Jump to content
Dogomania

giga2006

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

giga2006's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dopóki winy się nie udowodni człowiek jest niewinny. Ale tego chyba nikt, a zwłaszcza media nie szanują. Byłam przy wywozie wszystkiego przez firmę utylizacyjną w obecności policji, która cały czas pilnowała obejścia. Znam więc od nich wstępne informacje ze śledztwa. Ale Ty chyba jeteś osobą, której łatwo grać na emocjach.
  2. Włos na głowie się jeży. Ale nie z powodu pani doktor . Przeraża mnie co mogą media zrobić z człowiekiem jakie bzdury przedstawić i nie można się przed nimi obronić. A wszyscy w to wierzą. Faktem jest, że na miejscu była policja i weci z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. Oni raczej się na takich rzeczach, więc nikt chyba nie będzie wątpić w ich ocenę. Wyniki kontroli będa znane za jakiś czas. Skóry i czaszki zwierząt pochodziły z czasów studenckich pani doktor. W czasie studiów na kursie uczyli się garbować skóry i preparować szkielety. Skóry okazały się skórami zwierząt dzikich i były nabyte legalnie z Przedsiębiorstwa "LAS" , a czaszki pochodziły z uczelnianego prosektorium. Część skór została wygarbowana i policjanci oglądali je w mieszkani wetki. Kilka skór natomiast była źle przygotowana, miały się wysuszyć w oborze, a zgniły. Popełniła błąd, że tego nie uprzątnęła i skórki wisiały sobie kilka lat. Podobnie czaszki, części nie miała czasu odpreparować i się zasuszyły. Teraz pewnie nadają się tylko do utylizacji i należało tak zrobić dawno. W oborze znajdowały się jeszcze zwłoki 4 psów - wszystkie uśpione na prośbę właścicieli z powodu ich stanu zdowia. Jeden należał do jej znajomej, której obiecała, że pochowa koło swojego domu. Pozostałe miały mieć sekcję potwierdzającą diagnozę. Nie zrobiła sekcji od razu, a później zwłoki się zamroziły. A worki? Zwłoki najlepiej transportować w workach gdyż, pewnie nie każdy to wie, po śmierci mogą jeszcze być wydalone odchody i wymiociny. Ma też miejsce zesztywnienie pośmiertne, stąd skrępowanie łap, by nie przedziurawiły worków. Nieużywana, zagracona obora z pewnością nie jest dobrym miejscem do robienia sekcji, ale taka sekcja jest czynnością brudzącą i śmierdzącą i jest kłopotlowa do przeprowadzenia w małej lecznicy. Zwłaszcza gdy znajduje się w niej inny pies (żywy !!!) na leczeniu po operacji. Oczywiście te wszystkie wyjaśnienia sprawdza policja i weci z Inspektoratu, ale media na pewno tego nie przedstawią, bo to już nie jest sensacja.
×
×
  • Create New...