Jump to content
Dogomania

modliszka84

Members
  • Posts

    9377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by modliszka84

  1. [quote name='uxmal']może się komuś zgubił. Wyszedl z podwórka i nie mógł znaleźć drogi. ?[/quote] hmm no zobaczymy..narazie ma kwarantanne z tego co mi sie kojarzy to chyba znalazła go jakas pani i przywiozła razem ze straża miejską...ale musiałabym to sprawdzić dzięki Magya - czekamy wiec na bannerek
  2. Wygląda raczej na domowego. Jest niski ale krępy. Na wysokośc max 40 cm. Wagę bym na oko określiła na jakies 12 kg. Wygląda na grubaska, ale ma grubą taką sierść... Daria-tyle u nas staruszków, bo ludzie tylko młode adoptują :roll: a starsze zostają... Około 60 procent psów u nas ma ponad 6 lat chyba...
  3. [SIZE=3][B]Kajtek bardzo pilnie szuka domu... Ma dopiero ok 1 roku, a już od kilku miesięcy musi mieszkać w schronisku. Jest niedużym pieskiem o szczupłej budowie. Kajtek nie trawi gotowanego jedzenia. Po pierwszym miesiącu w schronisku wyglądał jak szkieletor. Teraz zajadą się suchą karmą i jest ok. Jest przyjaznym, wesołym i bardzo towarzyskim psem. Jest jak nieoszlifowany diament - pies ze sporym potencjałem, ogromną dawką energii w sobie i temperamentem. Kajtek to wulkan energii - skacze, biega, wspina sie po siatce, jeszcze raz skacze, skacze, skacze... ;) Ogrodzenie o wysokości około 1,90 m, to dla niego przeszkoda na chwilę. Jest małym pieskiem, ale wymaga dużo ruchu. Być może, mógłby uprawiać którąś z dyscyplin psich sportów :) Początkowo miał ogromne problemy z chodzeniem na smyczy, skakał non stop na człowieka. Teraz wychodzi mu to coraz lepiej, szybko się uczy. W przypływie radości lubi skakać na ludzi, ale to wszystko jest do naprostowania. Nie polecam do domu z małymi dziećmi. Z innymi psami się zgadza bez problemu. Do ludzi bardzo łagodny, wesoły i miły. Strasznie się męczy w schronisku, wspina się jak kot po prętach... Próbuje wydostać się z boksu za wszelką cenę :-( [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/rsgallery/display/p1466d.jpg.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/rsgallery/display/p1466e.jpg.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/rsgallery/display/p1466a.jpg.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/rsgallery/display/p1466.jpg.jpg[/IMG] [IMG]http://photos01.allegro.pl/photos/oryginal/255/00/90/255009060[/IMG] tel 0603046770 [/B][/SIZE]
  4. [quote name='MagYa^^']ehh.. :( to tak asekuracyjnie zebysmy nie zapomnieli, ze nie jest dobrze.. nom :p http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8049266#post8049266
  5. Wczoraj do schroniska przywieziono psiaka... Opatrzonego metką "agresywny". Mały, zmoknięty, wystraszony staruszek. Nałożono kaganiec. Staruszek warczał i próbował zareagować zębami na każdego kto chciał go dotknąć. Trafił do boksu. Staruszek jest łagodnym i grzecznym, spokojnym pieskiem. Przeraźliwie smutnym. wpatruje się w człowieka i prosi o ratunek. W schronisku nie przetrwa. To pewne. Tu wygrywa silniejszy. Staruszek jest słaby... To brzmi jak wyrok. Czy ktoś jeszcze pokocha staruszka? Nie ma nawet imienia, nie ma domu, nie ma nic... Ma za to ok 12 lat, piękną siwą mordkę. Ludzie przychodzą i gdy słyszą "12 lat" - odwracają się i idą dalej. Nikt takiego psa nie chce, każdy woli szczeniaka. Mimo tego, że staruszek jest spokojny i grzeczny, nie wymaga wielkiej uwagi, tylko odrobiny zainteresowania. Co z tego, że będzie wpatrzony w swojego człowieka i każdą minutę miłości odwzajemni dozgonną wiernością. Co z tego, że on też ma prawo do miłości, domu, ma prawo zestrzeć się i odejść w otoczeniu kochających go ludzi. Co z tego, że on też ma serce, uczucia, czuje tak samo jak każdy z nas, tak samo cierpi ... ALE CO Z TEGO? Skoro i tak nikt go nie chce.... [IMG]http://images34.fotosik.pl/168/c6c5363a6b157b49med.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/6/4f73da71a8bd254d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/6/85a01972c0584c8e.jpg[/IMG][/URL]
  6. kilka psiaków pojechało, niestety na ich miejsce przyszły nowe... :shake: w tym jeden niewidomy lub niedowidzący staruszek :placz:
  7. [quote name='Dorothy']boniko oskarżasz innych, którzy w sprawie psów zrobili więcej niż Ty. Oskarżasz o zaniedbanie irme, a nie masz pojęcia, ile psów ta kobieta w swoim życiu zawróciła zza TM, ilu udzieliła schronienia, ilu pomogła finansowo. Robi to stale, masowo, konsekwentnie, skutecznie. Mało tego- robi to PO CICHU. Nigdy się tym nie chwali. Niejednokrotnie nawet nie odzywa się na wątku psa, któremu bardzo pomaga finansowo. Ona ma WIELKIE SERCE i jest MADRA. Zdarzyło się irmie że nie dała umowy, bo ZAUFALA KOMUS. Bardzo jej współczuję, nie ma nic gorszego niż takie rozczarowanie. Natomiast zanim będziesz ją oskarżać pomyśl o sobie. Czy naprawdę nie masz sobie nic do zarzucenia? Jesteś doskonała? Całkowicie w porządku? Pamiętam jak przez pół Polski wieziono do Ciebie suczkę której miałaś dać DT, a Ty odrzuciłaś ją, bo była brzydka, miała nowotwór na pysku, i wyrok! I dziewczyna wracała z psem rozpaczliwie poszukując rozwiązania i DT dla suni! Z wściekłym mężem za kierownicą i wielkim problemem, i łzami w oczach! Strasznie zawiodłaś boniko, może nie ten jeden raz? nie oskarżaj zatem innych. Ta sunia odeszła na kochających rękach. Innych ludzi. A Ty? Nie masz wyrzutów sumienia? Daj sobie spokój. Odejdź z tego wątku. Tu jest ból i cierpienie ludzi, którzy naprawdę byli z tą sprawą związani. Ty nie jesteś. Nie mąć. Odejdź. Prosze.:shake:[/quote] Zgadzam się z Dorothy w 100 procentach. Nie mam teraz czasu czytać całego wątku od deski do deski, ale kilka ostatnich stron mi wystarczyło :shake: Zawsze najmądrzejsi są oczywiście ci, którzy najmniej zrobili...
  8. [quote name='Ewkaa']Ja myślę że mogłyby się wypowiedzieć tutaj osoby, które współpracują z niemieckimi organizacjami i mają do nich pełne zaufanie. takie organizacje mają też przecież swoje strony www , może jakaś lista by się przydała takich organizacji i legalnych domów tymczasowych. Współpraca międzynarodowa jak najbardziej ale na jasno określonych zasadach! Polecam obejrzenie tego: http://www.iamscruelty.com/photos.asp no to ja się wypowiem ;) nasze schronisko w Pabianicach od ponad 2 lat współpracuje z niemiecką fundacją Hundehilfe Polen. Organizacja ta pomaga w adopcjach naszych psów. Ogłasza je na swoich stronach adopcyjnych, szuka domów zarówno stałych jak i tymczasowych. Prowadzi także swój azyl, mieszczący ok 30 psów. Przedstawiciele tej fundacji są w Pabianicach średnio co miesiąc. Pomagają także rzeczowo i finansowo - przywożą karmy, potrzebny sprzęt typu lodówka itp. Dzięki ich pomocy boksy w schronisku zostały zmodernizowane, osoba z fundacji osobiście pomagała nawet przy remontach. Organizacja zabiera także psy z Bełchatowa, Swarzędza a ostatnio także z Łodzi. Ja mam do nich zaufanie. Z Beate z tej fundacji kilkakrotnie rozmawiałam. Te psy, które są w odpowiedniej kondycji zdrowotnej przed wyjazdem są w schronisku kastrowane/sterylizowane. Domy są wcześniej poddawane kontroli. Dzięki ich działalności domy znalazło wiele psów starych, w pewien sposób "nieadopcyjnych" w Polsce. Oczywiście do wiadomości schroniska nie są podawane potem adresy rodzin, w których psy przebywają. Po każdej adopcji są jednak wieści od danego psa, zdjęcia. Zabierane psy zazwyczaj trafiają od razu do domów stałych lub tymczasowych, ale zdarza się także, że trafiają do ich azylu i dopiero tam czekają na dom. Azyl ten jednak w żadnym razie nie przypomina polskich schronisk - po pierwsze psów jest mało, teren duży, codzienne spacery, kontakt z człowiekiem. Wiem, że także po adopcjach przeprowadzane są kontrole poadopcyjne. Zdjęcia psów adoptowanych do Niemiec wiszą w ramkach w schronisku. Wiele z nich już nie żyje, bo nowy dom znalazło np po 8 latach schroniska. Tam inaczej ludzie podchodzą do adopcji - chętnie adoptuja psy starsze czy wymagające leczenia. A potem jak miło ogląda się zdjęcia psów, które z kaczki przerodziły się w łabędzia. Przykładów mogłabym mnozyć - ale ostatni : pies ok 10 letni, który 6 lat spędził w schronie, zwykły mały nieurodziwy kundelek. Ostatnio oglądałam jego zdjęcia - ubrany w sportowe psie spodenki bierze udział w jakiś psich zawodach, uśmiechnięty, o kilka lat odmłodzony... Ja mam zaufanie do tych ludzi, być może dlatego że ich znam osobiście. Bardzo dobrze współpracuje im się ze schroniskiem. A schronisku z nimi. Jedna z osób zalogowała się także na dogomanii, ale porozumiewa się niestety tylko po niemiecku. strona internetowa http://www.hundehilfe-polen.de/html/aktuell.html
  9. Dobermany jadą jutro czyli w sobotę :p W Gorzowie Wlkp o 12 odbierają je Niemcy.
  10. Do futra mu sie poprzyklejały trociny. Jest w boksach dla szczeniaków, gdzie podłoże jest wyściełane trocinami.
  11. uff troche sie uspokoiłam... rozmawiałam jeszcze z pracownikiem - jego córka była sąsiadką poprzedniej właścicielki jamniczka. Mówiła że był on zawsze bardzo grzeczny, spokojny, dużo umiał. Takze osoba pracująca w schronisku mówi, że da się normalnie głaskać, przytulać. Ma pewien uraz przed mężczyznami, wiec będzie musiał nabrac zaufania do swojego przyszłego pana.
  12. CZy jest ktoś chętny kto w niedzielę z samego rana pojechałby ze mną do Wrocławia w charakterze "trzymacza" psa w samochodzie ?
  13. Kremik kilka dni temu został adoptowany! :multi: Dopiero dzis się dowiedziałam. Bo nie pamiętałam jego numeru i szukałam go po boksach, i w kartach się okazało że kilka dni temu adoptował go jakiś pan. Także to dobra wiadomość :) A teraz trochę gorsza i liczę na pomoc jamnikomaniaków. Otóż jamniś przez pierwszy tydzień w schronisku był bardzo przerażony, łagodny. Teraz szczeka na obcych i pokazuje zęby. Podczas szczepienia chciał ugryźć lekarza. Czy to normalne ?? On idzie do starszych ludzi. Boję się, żeby nie było z nim problemów... :roll:
  14. :-( [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/5/0b7da3f8f152c832.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/5/f9d9fb0224d325d8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/5/d2a86b322d3eb121.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/5/883aa3c60cd02fb1.jpg[/IMG][/URL]
  15. no, pojechały wszystkie szczęsliwie :lol: wieści z nowego domu zapewne się poajwią, ale nie za kilka dni. Transport z Polski do Niemiec to jedno, a potem trzeba te psiaki porozwozić po całych Niemczech. Tego tez nie załatwi się w jeden dzień ;) Myślę że za 2-3 tygodnie jakaś relacja będzie.
  16. sprawa jest pilna. Spajki źle wygląda... :shake: Szybko potrzebny dom dla niego, ten pies gaśnie w oczach... :-(
  17. Spajki nie ma najgorzej w schronisku bo jest w boksie w pomieszczeniu...więc cieplej ma, posłanko, kocyk... :roll: ale to nie DOM!!!
  18. to moze trzeba Hani zapytac - czy i ile płaciły gdy zostawiały psy w hoteliku? bo z tego sie robi juz czeski film :p
  19. no pożegnalnego zdjęcia raczej nie będzie, bo wyjazd wcześnie rano ze schroniska... jutro wszystko napiszę, czy psiaki szczęsliwie zapakowane i w drodze. a i zdjęcia z domu tez pewnie sie pojawią za jakis czas ;)
  20. noto jedyna optymistyczna wiadomość na dziś jest taka, że dostałam właśnie fotki BAstera (Daria, pamiętasz? ;) ) Podobno ma sie dobrze, tylko z drugim psem się średnio dogadują. Ale jest w miarę grzeczny :cool3: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/4/c7323ae240dd5df2.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/4/52986df66651a3e7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/4/f363742b5298824d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/4/0d240bf4ba3a6130.jpg[/IMG][/URL]
  21. [quote name='Madzik77']Kurcze tak nie wiele trzeba by dać szczescie jamnisiowi![/quote] trzeba jeszcze przekonać mojego TZa zeby ze mna pojechał do Wrocka :evil_lol: albo znaleźć innego "trzymacza"
  22. [quote name='Niewiasta_21']19 wieziemy tylko psiaki ze schroniska w Łodzi do Pabianic skąd wyrusza transport dla psów z hundenhilfe.[/quote] aaa myślałam że gdzies dalej :roll: w Polske dobrze ze je przywieziecie bo Beate z fundacji by się w naszej kochanej Łodzi rozkopanej trochę pogubiła :p
  23. [quote name='dariaopole'] Chillki nie ma na zdjeciu bo pewnie w tym czasie coś gryzła lub niszczyła :diabloti:[/quote] to taka z niej "franca" :crazyeye:? ja myślałam że to taki aniołek, tak jak w schronisku :eviltong:
  24. [quote name='hanka456']Mysle, że damy sobie radę. Ochotników co nie miara.[/quote] oki. w takim razie mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem :) Zeby tylko psy się nie pomyliły... Mój doberman Borys i drugi kłapouchy są łagodne. Borys sie zgadza z innymi suczkami, z psami w tak długiej srodze mogłoby byc róznie. Natomiast tego drugiego kłapoucha dobka, to nalepiej do transportera, bo on jest baaaardzo bojaźliwy i wszystko go stresuje.
  25. a obiad to chociaż dostali :p ?
×
×
  • Create New...