Ja nie podejmuje sie poinformowania p.Jadwigi o uspieniu wszystkich maluchów, nawet mnie o to nie proście.
Tylko zastanawia mnie jedna rzecz: czy aby te szczepienia to nie fikcja jakas???
przeciez jest nieunikniona sytuacja ,że tam szczeniaki będą sie pojawiac nadal....czy to urodzone, czy to podrzucone.......
to jest koło zamkniete .......
a ten wet miejscowy nadal twierdzi , że to zatrucie pokarmowe!