-
Posts
492 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by BabyCakes
-
Na stronie internetowej sa takie informacje: [quote]Samochody należy pozostawić na parkingach uruchomionych przy Stadionie (po lewej stronie przed wjazdem na Stadion), Cena biletu parkingowego wynosi 10,00 zł. /Plan wystawy na odwrocie potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia psa./ Istnieje możliwość wjazdu samochodu na teren stadionu do godz. 09.00 za opłatą 20,00 zł. Jednocześnie organizator informuje że ilość miejsc parkingowych dla samochodów na terenie stadionu jest ograniczona.[/quote] Trapa, czy wobec tego, co napisalas, informacje na stronie nalezy traktowac z przymruzeniem oka?
-
[QUOTE](poza tym od kości drobiowycg ropieją oczy)[/QUOTE] :crazyeye: Musze chyba pogadac z oczami mojego psa, bo nijak ropy tam nie widze :niewiem: A wlasnie pochlonal szyje indycza :evil_lol: A odnosnie calej reszty - kazdy karmi psa tak, jak mu podpowiada rozsadek, wiedza, doswiadczenie, wet, sasiadka czy kto tam jeszcze :roll: Moj pies jest wszystkozerny, ale nikogo nie bede przekonywac do tego, ze tylko taka dieta jest dobra. Jemu sluzy :p
-
[QUOTE]To o tej p. Carole Coode nic nie wiecie?[/QUOTE] Nie wiem o jakie informacje Ci chodzi. Sadze, ze warto do niej jechac chocby dlatego, ze rzadko na polskich wystawach sedziuje specjalista od rasy.
-
[QUOTE]po angielsku to sie nazywa "cow hocks" szukajac w google wystarczy dodac do tego slowo dog i wyskocza strony[/QUOTE] Cow hocks - krowia postawa (TYL) East west front - francuska postawa (PRZOD)
-
[QUOTE]Ale to nie był angielski sedzia, była to włoszka, mówiaca po angielsku, na dodatek miała asystentkę z czech . Czeszka tez uzywała okreslenia "french posture" w rozmowie z sedzią i obsługą ringu. Ja zauwazyłam, ze sedziowie którzy sedziuja w danym kraju czesto "załapuja" pewne okresenia od tłumaczy, co przy nastepnych wizytach znacznie ułatwia im prace w ringu. Kiedys o tylnych nogach sedzia powiedział "tail legs", wiesz co sie działo na ringu . Albo w Krakowie p. Kertes miała tłumacza tez całkiem ( jak dla mnie) nieobeznanego z kynologicznymi okresleniami, "a little to long in loins" przetłumaczył bez zastanowienia sie jako " za długi w schabie" ja mało nie zeszłam stojąc obok, poprawiłam go zza tasmy odruchowo, ale mysle ze on tego smiechu wszystkich obecnych ringu długo nie zapomni..[/QUOTE] Tlumaczenia opisow na wystawach to, jak zauwazylam, nasza bolaczka (i chyba nie tylko nasza, jak Slowaczka tlumaczyla Angielke, to momentami krew mnie zalewala. Angielke tez :evil_lol: ). Albo tlumacz zna jezyk, ale nie ma pojecia o psach i zwiazanej z nimi terminologii, albo o psach cos tam (moze nawet i sporo) wie, ale z jezykiem kiepsko :shake: Przepraszam za offa :oops:
-
[QUOTE]Potrafi wylapac wady psa patrzac na jego ruch[/QUOTE] Mam zgola odmienne wrazenia :roll:
-
[QUOTE]Pamietam, powiedziała dokładnie to co napisałam, "front ok, back in french posture"[/QUOTE] Dzieki. Chodzilo mi o oryginal, bo tego typu wyrazenia (i ich polskie tlumaczenia) stanowia przedmiot moich "badan" :razz: Wpisalam w google "French posture", wyrzucilo 358 hitow, z czego zaden nie odnosil sie do ktorejkolwiek z wad, o ktych tu piszemy. Czytajac opisy angielskich sedziow w internecie nie spotkalam sie nigdy z okresleniem "francuska postawa", spotkalam sie z opisowym wyjasnieniem sprawy i z okresleniem "east west front". Jaki problem z tylem mial ten pies?
-
[quote]a jak sie wpisze postawa francuska to juz dotyczy tylnych[/quote] Mnie wyskakuja w przewadze takie wyniki: [quote]postawą francuską (przednie) i krowią (tylne).[/quote] Dla mnie byloby dziwne nazywac w ten sam sposob zupelnie rozne wady - francuz to wykrecone nadgarstki, "krowa" dotyczy zbieznie ustawionych stawow skokowych :roll: [QUOTE]a termin krowia lub francuska jest po prostu zamienny[/QUOTE] Chcesz powiedziec, ze wykrecone na zewnatrz nadgarstki mozna nazwac krowia postawa? :roll:
-
[quote]Na wystawie w łodzi sedzia z włoch opisała charta własnie ze ma postawe francuską z tyłu ..[/quote] A co dokladnie powiedziala? Pamietasz moze?
-
[quote]Postawa francuska dotyczy i przodu i tyłu[/quote] A jak wyglada francuz z tylu? :roll: Nie mylisz go przypadkiem z krowia postawa, ktora dotyczy tylu? Smiem przypuszczac, ze Diana pisala o przednich konczynach, zwlaszcza ze o nie chodzilo noblistce. Tak czy owak, dla mnie postawa francuska dotyczy [b]tylko[/b] nadgarstkow. Nie upieram sie jednak :cool3:
-
[quote]Tzn że kolana się schodzą ku sobie a nadgarski i stopy są ustawione na zewnątrz. A łapy powinny być proste równolegle do siebie ustawione.[/quote] Chcesz powiedziec, ze pies ma kolano ponizej lokcia? :roll: Na moje pies nie ma kolan z przodu :roll: Ja sie nie znam, ale wedlug mnie termin francuska postawa dotyczy ustawionych na zewnatrz nadgarstkow. I pies nie musi byc otyly, zeby miec francuza.
-
Dzieki! Sedziowal Wojciech Trzebiecki. Biegalismy po ringu w strugach deszczu :shake: i przy akompaniamencie grzmotow :mad: Teraz musze suszyc caly wystawowy ekwipunek :shake: Wole jednak ten deszcz niz upal - pies przynajmniej zadowolony :razz:
-
[QUOTE]Carmen i dla Toski za NSwR dla mamuski i Zw.Ml. dla corci[/QUOTE] Gratulacje! Jak sie domyslam, mialyscie ubaw ;) My dzis bawilismy w Zakopanem, gdzie dostalismy CWC i tym samym zakonczylismy championat :loveu: NPwR i BoB po raz kolejny z rzedu (tydzien temu w Bedzinie) dla Carlosa z Zaglebia :cool1:
-
[QUOTE]Sądze jednak, że musimy zanim dojedzimy do 10 należy odebrać numer i katalog.Apotem juz mogą być korki na zakopiance.[/QUOTE] Gdyby to moj pies wchodzil na ring po 62 psach, to nikt by mnie przed 8 nie wyciagnal z lozka ;) A tak, o 8 bede juz siedziec w samochodzie :( Kto powiedzial, ze katalog i numer trzeba odebrac przed 10? :roll: Nie jeden raz odbieralam grubo po 10 i zyje ;) Korkow na Zakopiance boje sie w drodze powrotnej - w niedziele zawsze tlumy jada po poludniu w strone Krakowa :shake:
-
[QUOTE]Nie wiem jak tam wytrwamy! Za nim goldki i labko zostaną posędziowane to zejdzie trochę![/QUOTE] Przynajmniej nie musicie siedziec tam od bladego switu :razz: [QUOTE]będziemy moknąć wszyscy razem[/QUOTE] A dlaczego moknac? Przeciez slonce bedzie :cool1: :cool3:
-
[QUOTE]A myślisz, że sędziowie nie łażą po necie w poszukiwaniu informacji na swój temat[/QUOTE] Nie wiem, bo nie zwierzaja mi sie z tego, gdzie laza ;) Oczywistym jest fakt, ze pewnych rzeczy sie dowiaduja, ale to raczej nie dlatego, ze dni uplywaja im na lazeniu po forach, listach dyskusyjnych i innych mniej lub bardziej ciekawych miejscach, ale dlatego, ze ktos im o tym doniesie. Cenie ludzi, ktorzy maja odwage wyrazic wlasne zdanie i nie robia tego anonimowo. A ze przeczyta to zainteresowany/-na? To chyba nawet lepiej, bedzie mial/miala okazje zastanowic sie nad soba i nad tym, jak jest odbierany/odbierana przez innych. Pozostaje jeszcze kwestia kultury wypowiedzi :roll: zarowno tych dotyczacych sedziow, jak i psow oraz ich wlascicieli :roll: Jak jakas rozhisteryzowana dzieweczka pisze, ze sedzia X dal jej bdb, podczas gdy sedzia Y tydzien wczesniej rozplywal sie w zachwytach nad jej zwierzatkiem, ktore NA PEWNO ;) jest najlepsze, bo ONA to wie :evil_lol: i w zwiazku z tym sedzia X jest na niczym nieznajacym sie imbecylem, to musze przyznac, ze mnie skreca - nawiasem piszac, jest taka osoba na dgm, ale nie ma psa z VIII grupy.
-
[QUOTE]Żebyś wiedział jakie osoby tu nieraz zaglądają[/QUOTE] jakie? :roll:
-
[QUOTE]A znacie sędizów który są zawsze, bezwzględnie i uparcie BEZ układowi?[/QUOTE] Sadze, ze duzo zalezy od tego jak ktos na to patrzy. [quote]Tylko doswiadczenie mnie nauczylo, ze czasami trzeba siedziec cicho[/quote] A mnie sie wydaje, ze to jest takie pozorne "siedzenie cicho". Nie wiem jak jest w Twoim przypadku, ale wiele osob niby nie wypowiada sie glosno na pewne tematy, a potem "opowiesci dziwnej tresci" kraza w kuluarach :diabloti: I najbardziej "cierpia" na tym osoby mniej zorientowane, bo zwykle lapia tego typu rewelacje, uznaja za prawdy objawione, do ktorych ich guru :cool3: dal im dostep i przyjmuja bezkrytycznie :razz: czesto zupelnie wbrew intencjom autora, ktory po prostu wyrazil swoja opinie.
-
[QUOTE]Nie mowie ze to cos zlego, tylko po prostu bardzo mnie intryguje[/QUOTE] Zawsze mozna zapytac u zrodla ;) [quote]Nie bede dokladnie wyjasniac o co mi chodzi- no to forum wchodzi naprawde duzo osob[/quote] Wstydzisz sie wlasnych pogladow? ;) :roll: [quote]naprawde, same minusy takiej sytuacji i nie rozumiem dlaczego niektorzy ludzie to robi[/quote] Bo lubia pucharki? :evil_lol: :diabloti: :razz: :eviltong: Czy ktos z Was wie jaka suka wziela NSwR w Bedzinie?
-
[QUOTE]Ale np na wystawie takiej jak światówka - nawet jeśli sędizuje hodowca - do tego taki, co na rasie się zna, to już rozumiem, że człowiek pojedzie[/QUOTE] Szczesliwie (albo i nie :evil_lol: ) nie mam takiego dylematu, bo nie mam psa z Oligarchii, ale ja bym nie pojechala, bo i po co? Inna rzecz, ze swiatowka mnie specjalnie nie podnieca, jezeli bede miala czas, to pojade popatrzec i tyle. Ale ja idealistka jestem :razz:
-
[QUOTE]Baby, wiem, że jest hodowcą, poprostu pytałam się, bo zabrzmiało to tak, jakby były jakieś inne przyczyny.[/QUOTE] Gazus, a to nie jest dla Ciebie wystarczajaca przyczyna? :roll: Nie wiem jakie manifesto ma powody ku temu, by nie jezdzic do hodowcy Biszkopta, moge jedynie napisac za siebie. Nie wiem, moze to ja jestem jakos dziwnie skonstruowana, ale do hodowcy wlasnego psa bym sie nie wybrala. Po pierwsze dlatego, zeby nie stawiac go w klopotliwej sytuacji, w ktorej ma na ringu wyhodowane przez siebie zwierze, ktorego z jednej strony nie chce ocenic zle, a z drugiej wie, ze jakikolwiek laur dla tego psa bedzie sie rownal ze zlosliwymi komentarzami. Po drugie dlatego, ze mnie samej potencjalna wygrana u sedziego-hodowcy by nie cieszyla. Najfajniej jest, kiedy ktos okrutnie nadaje, ze sedzia postawil psa ze swojej hodowli na 1. lokacie, a potem sam jedzie do wlasnego hodowcy :diabloti:
-
[QUOTE]Facet ma duzo wiedze, ale tez potrafi zaskoczyc[/QUOTE] Co dokladnie masz na mysli? Zaczne od tego, ze nie znam go na tyle, zeby oceniac jego wiedze (do tego oprocz znajomosci musialabym sama posiadac wiedze na tyle duza, zeby moc zweryfikowac to, co wiedza inni, duuuuzo bardziej doswiadczeni ode mnie), nigdy nie widzialam jak sedziuje. Natomiast to, ze "potrafi zaskoczyc" wynika chyba z tego, ze sami mamy czesto rozne upodobania. To, ze komus podoba sie cos innego niz nam nie oznacza, ze ten ktos sie "nie zna", a czesto pojecie "wiedza" uzywane jest wymiennie z "upodobaniami". Dla mnie to jest jedyny sedzia w Polsce, ktory ma cos do powiedzenia na temat rasy. Jak mial pierwszy miot goldenow, to ja jeszcze nie wiedzialam, ze taka rasa istnieje :roll:
-
[QUOTE]A dlaczego nie możesz?[/QUOTE] ...Bo jest hodowca Bisza? :roll: Formalnie nie ma przeszkod, ale sa wlasciciele, ktorzy do hodowcy swojego psa nie jezdza (i tu duuuzy plus dla nich).
-
[QUOTE]Kurcze, ja chce na tego sędziego trafić, a nie mogę[/QUOTE] Rzadko sedziuje goldeny :(
-
[QUOTE]I prawdopodobnie w Będzinie BOG VIII gr. wygrał jakiś golden Jaki?[/QUOTE] Carlos z Zaglebia