-
Posts
111 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Misha&Malut
-
[quote name='joaaa']Niech zadzwoni ktos kto ją zna i wie dokładnie gdzie zginęła. [COLOR=red]PLISSSSSSSSSSSSSSSSSS[/COLOR][/quote] nie wiem gdzie zgineła !! słuchajcie ja jestem taka chora/zakatarzona że mnie k....a nikt nie zrozumie !! w ogóle nie znam poznania ale akurat w poniedziałek będę w poznaniu musze na uniwerek jechać, więc lepiej żeby mi Drabster pod rękę nie wchodził bo nie ręczę za siebie!! jej nie ma już prawie 2 h ile mogła przez ten czas zrobić km ?? zakładamy że krąży, co nie ? i szuka tropu
-
[quote name='YBOT']my po prostu chcemy dla niej kogos kto powie: "JA JĄ CHCĘ, JA JUZ JA KOCHAM!!!!! i KAZDY inny domownik TEZ ją chce!!!!! i czekamy na nią, az sie trzesiemy", tak musi byc!!!! bo ona jest wyjatkowa, wspanialsza od naszego domowego psa nawet!!!!! prawda tata-YBOT????[/quote] CIOTKA YBOT PRZECIEZ ZNASZ JUZ TAKIE OSOBY :D Ja się trzęse jak ja widze i Wy sie trzęsiecie jak ją widzicie :D
-
[quote name='AśkaK']Misha&Malut, nie uważam za brak współpracy tego, że dziś rano nie mogłam odebrać od Ciebie telefonu. Akurat adopcje psiaków - ja tak uważam - są zorganizowane właściwie. Jeśli psiak przebywa w domu tymczasowym u którejś z nas, to ta osoba bezpośrednio zajmuje się jego adopcją i nie ma sensu czegoś tu zmieniać. Nie wyobrażam sobie np.bym miała koordynować adopcję pieska który jest np.u Maćki, umawiać ją na spotkania z ludźmi itp. Nie ma to przecież sensu. Jeśli zaś piesek jest w hotelu lub innym domu przechodnim, jego adopcję zawsze kontroluje 1-2 osoby, zwykle te które psiaka przywiozły ze schroniska, założyły jego wątek. I potem każdy przecież stara się jak najszybciej o udanej adopcji poinformować. [/quote] To jest twoje zdanie, chyba nie decyzja (?), z jednej strony nie wyobrażasz sobie a z drugiej mówicie że macie za dużo na głowie, szkoda czasu na dyskusje nad paradoksem, proponuje to jednak przedyskutować w większym gronie bo byc może pomysł innym sie spodoba. [/quote] Przykro mi Misha że Twoja Mama zawiodła się na adopcji Jagody :oops: , ale nie ona jedna za późno się o suni dowiedziała - po prostu czasem nie ma nikogo przez 2 miesiące, a nagle w ciągu dwóch dni pojawiają się cztery osoby. [/quote] Mama się nie zawiodła, proponuje czytac uważnie :), tylko nie było informacji ( to miało byc puentą) A ja się strasznie cieszę że Jagoda ma domek, bardzo, bo była śliczna i kochana i taka samotna jak zabrałam jej Maluta :) pozdr.
-
To tak jak z moimi budami :0 gineły w tłumie .. Maćka pomysł masz dobry, osobne forum też. A co do wytypowania1-2 osób które będą tworzyć pierwsza linię informacyjna dla osób zainteresowanych adopcja to ja sie zgłaszam a owszem. Tylko weźcie pod uwage że taka osoba własnie musi byc na bierząco informowana o potencjalnych chętnych !!! Na tyle żeby odpowiedziec na wszystkie "pierwsze" pytania oraz ew. poumawiac ludzi razem na spotkania. Amen. Moge jeszcze latać z młotkiem i jeździć do ostrowii /z raz w miesiącu bym dała rade/ i dużo innych rzeczy :) [quote name='Maćka']Moje drogie, ja juz dawno gdzies komus wspominalam czy tez tutaj pisalam, z powinno byc osobne miejsce do przeplywu informacji, proponowalam, ze moge wraz z mezem na cel schroniska przeznaczyc domene i konto ktore co miesiac oplacamy, miejsca mamy mase a maz zrobilby liste mailingowa, jezeli ktos z nas wysle maila na to konto to ono automatycznie przeciez rozsyla do wszystkich umieszczonych osob w ksiazce adresowej tego maila, uwazam to rozwiazanie za rozsadne i wowczas nie potrzeba zadnej osoby ktora by tego pilnowala, no moze ja czasami robilabym tam porzadki koszowe. Ale to nie spotkalo sie z aprobata jak i rowniez stworzenie wlasnego forum gdzie osoby "trzecie" nie mialyby dostepu. Teraz sprawa fundacji, no wlasnie, widzicie ja sie dowiaduje tylko urywkami od kogos, tu ktos cos wspomni, tam ktos cos wspomni i nic wiecej, zglosilam sie na chetna i nadal jestem, zreszta bylo pisane, ze im nas wiecej tym lepiej, a tu co ?? Totalny balagan, ja nic nie wiem a moze warto choc na priwa poinformowac zainteresowanych co sie w tej sprawie dzieje i jak mozna pomoc, bo przeciez jedna osoba ktora mialaby to zalatwiac to za malo, a za duzo roboty. No nie wiem to takie moje zdanie, pewnie sie na mnie pogniewacie.[/quote]
-
Amen. Lara powiedziałaś juz chyba wszystko co można było powiedzieć. Teraz nalezałoby zamienić słowa w czyny. Oczywiście deklaruje swoja pomoc. Moge spisac swoje predyspozycje-propozycje i Wam wysłać :) Pozdrawiam P.S. Jak juz będzie ustalone to wydaje mi sie że do kontaktów nalezałoby kogos wytypować osobno kto będzie się zajmował przepływem informacji bo mnie sie strasznei przykro zrobiło jak patrzyłam na moją koleżankę, która się nie mogła dodzwonić do AsiaK a ona juz tak od tygodnia wydzwania i wyobraźcie sobie, że wszystkie ogłoszenia ze szczeniakami jakie znalazłyśmy były juz nieaktualne !! Pozdrawiam
-
[quote name='Drabster']Boje sie że jak pojade na zawody i przypne ją na steyk outcie to będzie szalała jak moja[/quote] NO TO JA ZOSTAW W DOMKU !!!! Lekarz wyraźnie powiedział - spokój, żadnych podniet a będzie dobrze. Ja przepraszam ale to chyba musi być wyraźnie powiedziane przez LEKARZA co psu i jego Panu wolno a co nie, i ja na przykład osobiście chciałabym miec pewność że Pan będzie tych zaleceń przestrzegał !
-
to jeszcze ja .... Pewnie wielu sie moja wypowiedź nie spodoba ale co mi tam. To wszystko jest niezorganizowane.. Wiem, że łatwo mi sie mówi. Tak, myślę że można się lepiej zorganizować, przede wszystkim nie dublowac się a raczej ustalić jakiś podział obowiązków, wiem to brzmi trywialnie ale najlepiej skutkuje. Taka manufaktura, praca taśmowa, nie moga się wszyscy wszystkim zajmować bo wychodzi burdel. Jeżeli jest sporo chętnych tym lepiej będzie łatwiej się podzielic obowiązkami. Np osoba A zajmuje sie finansami, B internetem a C,D,E domami tymczasowymi itd, itp, ja np nie mam czasu na wiszenie na necie, nie mam aż tylu znajomych żeby zbierać od nich regularnie kase, nie mam warunków żeby zrobic domek tymczasowy, ale chętnie pojade i będe przez weekend fizycznie pracowac w schronisku albo robić budy w garażu !!! Przepraszam jesli kogos uraziłam nie to miałam na celu !!!! Ale słuchajcie taki system sprawdza się w większości organizacji, przedsiebiorstwach małych i duzych, produkcji, handlu a nawet w urzędach !! Teraz na przykład moja koleżanka chciała zaadoptowac Luśke od Asiak ale nikt przez 2 godziny nie odbiera ani telefonu ani nie odpisuje na maila, zadzwoniła pod inny numer, z innego ogłoszenia, Pani odebrała telefon i juz sa umówione na obejrzenie suni po południu po pracy.... No kurdeeee wszyscy chcą dla psów jak najlepiej ale jak znaleźć domek jak nie ma się z kim i jak skontaktować ????? Chcecie założyc Stowarzyszenie ? Ekstra!! Ale takie stowarzyszenie tez musi miec jakąś hierarchię, jakiś zakres obowiązków a nie tak na łapu capu ;( buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu żle mi ;( ten wątek zamianił sie nie jest dla psów, ani nawet nie o psach i tak zapewne wszyscy albo oleja to co napisałam (tak jak to o budach tylko 2 osoby wyraziły zainteresowanie) albo "psy" powieszą... miłego dnia Wszystkim
-
Jest piękna :) a do tego miękka jak puch !!!! Kocha każdy dotyk a Tatę Ybota /na tym etapie to już nie może być wujek:D/ to wprost ubóstwia !! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Ciotka Ybot, jak tam nasza gwiazda dzisiaj ?? :D
-
poprosimy baaaaaardzo o konsultacje dr Niziolka (na Belgradzkiej przyjmuje m.in. w czwartek, jest dosc spokojnie z umawianiem), moge w tygodniu podjechac/wytlumaczyc gdzie to/cokolwiek :-) Jest bardzo dobry, bylismy i mielismy polecenia nawet spoza wawy.. W takich przypadkach zreszta warto sie poradzic wiecej niz jednego lekarza. Dzisiaj jest piątek więc i tak żadnego lekarza nie odwiedzimy, w poniedziałek proponuję jednak iść do tego umówionego, a Hobbita opppsss :D Niziołka tez można odwiedzić, chyba niezaszkodzi...., co ? Tylko ja Was proszę, nie bierzcie tego jakby ktoś już na psie krzyżyk postawił!!! Nikt żadnej diagnozy czy też wyroku na psa nie wydał !!! Wręcz przeciwnie, sprawnie ją zdiagnozowali i rozszerzyli zakres badań.
-
[quote name='Katcherine']Misha &Malut...na siebie czy do siebie? zeby trzymac za slowo- trzebaby znac konkretnie a propos czego w razie czego :lol: :lol: :lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lol: :lol: :lol:[/quote] oj :D na siebie, do siebie, przeze mnie i do mnie :) na mnie tez może być spadam do domku do wieczora, paaaa
-
Pan Drabster się nie wycofał, nadal mu na psiaku zależy :) Ale ja powiedziałam również, że gdyby nie daj Boże cos nie wyszło to ja Bordie biore na siebie, możecie mnie trzymac za słowo :) Słuchajcie ten pies musiał sporo przejść ... Nigdy sie nie dowiemy co, ale takiej oazy spokoju i bezmiaru zaufania do przedstawicieli rasy ludziej to ja jeszcze w żadnym psie nie widziałam !!!! Nawet moje małe skurkowańce :loveu: cokolwiek tracą zaufanie do karmicielki jak widzą na horyzoncie zbliżająca się nieuchronnie lecznicę :)
-
[quote name='YBOT']nie nie...moze zle sie wyrazilam....bedzie okay O ILE TO NIE BEDZIE ROZRUSZNIK! bo cena rozrusznika to - ok. 1000 zl, operacja - ? tyle samo, dwa razy tyle?, opieka (finansowa) do konca zycia - ?, nie wiem kto sie podejmie:(, no: pies szczegolnej troski.....[/quote] Ciotka YBOT po prostu za dużo treści chce zmieścić w jednym zdaniu :) Ja się wtracę, Pan doktor /jeszcze nie kardiolog/ popatrzał na monitor i powiedział "źle" ale poprosił o drugie EKG juz na papierze, obejrzał drugie powiedział "nie jest tak źle ale konsultacja potrzebna" Przy tym pierwszym stwierdzeniu, bez dowodu "papierowego" jeszcze, nazwał wade "blokiem" który można wyleczyc tylko za pomoca wszczepionego rozrusznika (który kosztuje 1000 zł wzwyż i robia to tylko we Wrocławiu) oczywiście nikt nie mówił o usypianiu psa, (szczególnie tego konkretnego!) tylko bez rozrusznika taki piesek może żyć miesiąc, dwa albo kilka. Ale mamy bardzo dużą szansę że "naszej" Bordie to nie dotyczy !!! Poza tym to co juz mówiła Ciotka YBOT to antybiotyki na zapalenie dróg moczowych, i maść na dziąsła. Wyniki z krwi sa ok :) Świerzba nie ma, uszy czyste, oczka też. Co do finansów to dzieki ewie_m za wsparcie, niecałe 200 poszło ode mnie. No ale... własnie sa jeszcze zastrzyki, i 2 wizyty w planie /kardiolog i stomatolog - notabene ojciec z synem:)/
-
Witam, ja sie juz pogubiłam... Wiem, że zmienię temat ale wrócę do bud bo z tego co słyszałam głód psiakom nie grozi, adoptowac juz żadnego nie mogę, możemy dac jakiemuś co najwyżej domek tymczasowy i pomóc szukac dla innych domku. Byliśmy tam w sobote, naprawde duzo zostalo dla psiaków zrobione, ale to wszystko tymczasowe, za rok będzie to samo, bo szmaty jak zmokną to zgniją a styropian psiaki wydrapią, potrzeba bud. Na mój pomysł odpowiedziało pare osób, chętnych do pomocy dla tych co chcą w tym kierunku działac ( ale nie tylko !!) [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Nie łudźmy sie że za miesiąc będa nowe budy :) ale myślę że dzieki naszemu zapałowi, w przyszłym roku nie będzie juz obaw że zwierzętom będzie groziło zamarznięcie !! Powiedzcie co o tym myślicie .....?
-
[quote name='Maćka']No wiec tak, mala sie nazywa Kobra przez te jej okularki, na forum ma juz swoj watek jeszcze allegro i inne miejsca mi zostaly do obwieszczenia, ze jest sliczna sunia do adopcji :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1264683#post1264683"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1264683#post1264683[/URL][/quote] jest rewelacyjna :) Witam, widzę że część już swoje przeyślenia rzuciła na forum, my musieliśmy odmarznąć i odespać :) Pierwsze pytanie jakie mi zadał Niezdyscyplinowany, po odjechaniu spod schroniska, to było DLACZEGO TAK PÓŹNO ? Co mogłam odpowiedzieć ? tylko tyle, że żałuję że nie zajrzałam tutaj wcześniej i nie poznałam wcześniej tych wszystkich wpaniałych zapaleńców :loveu: Co do pomysłu stworzenia psiakom lepszego bytu to jest to pomysł, że tak powiem, długofaowy a mianowicie,budy są drogie to jest fakt, czy nie łatwiej by było takie budy wybudować ?? Mój fachowiec :) stwierdził że taniej będzie kupić deski, które nie muszą być ekstra drewnem "rasowym" ani świetnie wysuszonym, kupić styropian i te budy zrobić :) Zapytacie gdzie? Ano u nas:) w Warszawie a dokładnie u nas w garażach które tymczasowo za garaże nie służą tylko za warsztat pracy Niezdyscyplinowanego. Kto? No my :) Świetnie się posługujemy młotkami :) A fachowec nam pomoże i sprzęcior potrzebny dostarczy. Potem zostanie kwestia transportu. Trzeba będzie pomyśleć nad zbiórką funduszy. Pomysł jest, zapał jest, my też jesteśmy chętni. Rzucam temat na forum. Myślę, że pomysł wart jest zastanowienia, w tygodniu mogę dostarczyć kosztorys.
-
Ludzie sobie dali w sumie świetnie radę ;) Opanowywać to tego nie trzeba bo jeszcze zapał opanujecie :) wydaje mi się że wystarczy lepszy przepływ informacji. Co do schroniska to piecyk grzeje, część bud ocieplona i dwa szczeniaki zabrane :) W schronisku została śliczna sunia border collie, trzeba jej poszukac nowego włąściciela my możemy jej dać domek tymczasowy. Idziemy się obłożyc psami co by odmarznąć :lol: Mężczyzna mój ma / moim skromnym zdaniem / zajefajowski pomysł w kwestii psich bud ale o tym ciut poźniej. Paaaaa
-
[quote name='Fela']Supergoga, kontakt z panią nawiązany. Misha, zadzwonię, jak tylko doładuję sobie telefon. Kontakt do mnie masz, pokieruję, nie ma problemu. I pytanie retoryczne do wszystkich: czy ktoś nad tym panuje?[/quote] Chyba nie :D ale jak poznam Was wszystkich to moge spróbować wprowadzić w te działania ład i porządek :evil_lol: mam podobno predyzpozycje hihi :evil_lol: A teraz poważnie, oki ciotka Fela, telefon do ciebie mam, reasumując: nawoływania są aby wyjechac około 8 rano, jakieś problemy logistyczne chyba występują bo wszystkie dobra się nie mieszczą, WIĘC OGŁASZAM ŻE MOGĘ COŚ ZABRAĆ, w mierę lekkie bo nam amortyzatory tylnie dechły a reszta to już chyba na miejscu tzn zobaczyć co można zrobić zweryfikowac to z planami i mrzonkami co mogłoby być zrobione a potem trzeba to zrobić, nie ??