Spokojnie i cicho...Mogę robić co chcę czyli nic i siedzieć na necie ile chcę :evil_lol:
Jak jestem sama z Łukaszkiem to zawsze jest spokój. Wystarczy tylko, że zjawi sie druga osoba (obojętnie kto) to sie wtedy zaczyna - mały sie popisuje, krzyczy, biega...nie ma chwili ciszy i spokoju :lol: