Nagrody nie chcemy...chyba że bardzo będą chcieli ją wypłacić.
Co do długu to nadal jest nie zapłacony - 3 razy rozmawiałam z właścicielką i za każdym razem obiecywała że jutro zapłaci.
Teraz już wogóle nie odbiera odemnie telefonów.
W związku z tym iż za leczenie Zielonkowskich psiaków płąci Urząd miasta poprzez fundację to ona tak naprawdę winna jest te pieniądze właśnie im - ale przez to i tak skromny budżet który zasila fundację się zmiejszył o 350 zł.
Nie wiem co jest z tymi ludzmi, prosiłam ją że jeśli nie ureguluje rachunku to zaczną się problemy z umieszczaniem innych poszkodowanych psiaków. Nic jej nie ruszyło - nie ma sumienia:shake: