Dzisiaj do schroniska przyszło dwóch gości, ojciec z synem. Pytali czy nie ma jakiegoś terierka. Od razu z Olą myślałyśmy o Torusi. Pokazałam im sunię i oznajmiłam, że oddamy ją dopiero po sterylizacji, Facet stwierdził, że wybrakowanej suki to on nie chce.:angryy::angryy::angryy: Normalnie miałam ochotę go zastrzelić