Teraz Iron biegaj szczęśliwie po tęczowych łąkach.
Amikat jasne, że ta droga na Śląsk miała sens. Ci wspaniali ludzie dali Ironowi najwspanialszy tydzień jego życia. Pierwszy raz poczuł się kochany i potrzebny. Czuł, że komuś na nim zależy, że jest czyimś przyjacielem, a nie tylko niepotrzebnym przedmiotem.