Jump to content
Dogomania

fizia

Members
  • Posts

    23920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fizia

  1. Super, że przed Herą takie fajne, wesołe życie :)
  2. Miałam przepełnioną skrzynkę, już usunęłam
  3. Krakowianko - oczywiście, że możesz przejąć finanse - przelać na Twoje konto, z którego wpłacałaś pieniążki te 220 zł, które teraz mam czy na jakieś inne? A tym bardziej bardzo się cieszę, że chcesz zostać Jej opiekunem prawnym Oby diagnoza lekarzy dała jakaś nadzieję i Lenka zaznała jeszcze w swoim życiu szczęścia
  4. Oj to dobrze, dzięki za wieści! To może ta wczorajsza zła forma wynikała ze stresu faktycznie.
  5. hmm u mnie się otwiera w explorerze. Lena była od 15 czerwca 2010 u Borysa na DT, tego dnia opuściła schronisko. W schronisku była od 1 listopada 2009 ([I]została przywieziona z posesji na którą się przybłąkała wychudzona z objawami choroby)[/I] Do Obornik pojechała 18 czerwca 2010
  6. No właśnie z nimi jest problem...a nie masz przypadkiem Internet Explorera, jak naciśniesz na Start - takie niebieskie, małe e z żółtym kółkiem
  7. Dla przypomnienia wkleję te filmiki z lipca 2007 One nie idą w każdej przeglądarce - jest ok min. w Internet Explorerze, w NetCaptorze - nie idzie w Mozilli, w Operze Zerknijcie proszę, bardzo jestem ciekawa czy ten stan się utrzymuje czy jest gorzej? Tak po prostu się zastanawiam. Tak, jak pisałam wcześniej, po oglądnięciu tych filmów, pracownik schroniska byl bardzo pozytywnie zaskoczony i mówił, że jeszcze 3 miesiące wcześniej, w schronisku, było dużo gorzej. Ona w schronisku była dość długo, nie pamiętam w tej chwili ile - chyba ok. roku, gdzieś to jest z pewnością na początku wątku. Trafiła już z takimi objawami. [URL]http://vetoborniki.pl/download/LENA/LENA4.htm[/URL] [URL]http://vetoborniki.pl/download/LENA/LENA3.htm[/URL]
  8. A czy jest szasna Twoim zdaniem, żeby to jednak było coś innego, skoro na poczatku pobytu w Obornikach stan Leny się bardzo poprawił względem tego, co było wcześniej? Czy poprostu w tej chorobie możlwe są chwilowe polepszenia stanu?
  9. Pamiętam, że abiotrofię sugerował też neurolog we Wrocławiu, jako jedną z przyczyn objawów. Twierdził, że w przypadku tej choroby, objawy postępują, nasilają się z czasem i jest coraz gorzej. Po tych filmikach, które dostaliśmy z Obornik zarówno Borys, jak i Mariusz ze schroniska twierdzili, ze Lena zrobiła duże postępy i że Jej stan jest znacznie lepszy, niż wcześniej. Nie znam zupełnie tej choroby, może wiecie coś na ten temat czy w jej przypadku możliwe są też stany polepszenia na zmianę z pogorszeniem? A jeśli to ta choroba, to czy jest jakakolwiek szansa na leczenie?
  10. Andziu - mnie to już teraz chyba nic nie zdziwi... Jeśli chodzi o finanse - w tej chwili Lena ma 210 zł. Mogę w każdej chwili przelać na wskazane konto 150 zł od Truskawy144, 30 zł od Uru i 30 zł od mojej mamy. Uru - z tego, co wiem hotel pod Krakowem jest płatny, nie dopytałam ile, ale to pewnie Iwoniam lub Krakowianka napiszą. Całe szczęście, ze te badania i paszport są. Rozpoczynanie teraz tej koszmarnie długiej procedury potrzebnej do kwarantanny byłoby straszne
  11. Właśnie taką mam jeszcze tylko nadzieję, że może emocje, stres potęgują te objawy. Tak było juz w schronisku, pamiętam, ze Mariusz, pracownik schroniska, od którego dowiedziałam sie o Lenie, mówił, że najgorzej sytuacja wygląda w momentach ekscytacji, radości, emocji, a objawy się uspokajały, kiedy była wyciszona i spokojna.
  12. [quote name='Uru']Lenka ledwo na lapkach stoi.o chodzeniu niemal nie ma mowy. Wczoraj podczas podrozy do katowic, kiedy zatrzymalysmy sie na stacji beznynowej i wyszlysmy z krówka na siku,bidulka wywrcala sie na plecy upadala,nie byla w stanie wstac. wzielam ja na rece i zanioslam na trawke. tam bylo to samo:( bardzo smutny widok.[/QUOTE] o matko aż tak źle?? :( Cały czas myślałam, że jest już z Nią lepiej... To jedna ostatnich wieści, jakie dostawała Krakowianka.fr "[FONT=Arial][SIZE=2]Ona [I](Lenka)[/I] w ocenie Sąsiadów naprawdę poczyniła duże postepy, .swietnie sobie radzi na podwórku jak też z reagowaniem na swoje imię i przywitania- za każdym razem biegnie przez cały ogród do bramy żeby się przytulić" [/SIZE][/FONT]
  13. Dokładnie tak, jak pisze Asior - właśnie na ten wyjazd do świetnych specjalistów angielskich czeka Lena. Zaraz po zabraniu Jej ze schroniska była na konsultacji we Wrocławiu u tamtejszego neurologa - ale diagnoza była niejednoznaczna, nie wiadomo dalej co Jej jest. Diana_wro - jeszcze Tobie nie podziękowałam! Pocieszył mnie trochę fakt, że Lena jest w dobrej kondycji psychicznej. Zmarwił jednak ten stan pod kątem neurologicznym - bo z relacji, jakie docierały do Krakowianki, stan Leny miał już być lepszy, miała biegać po ogrodzie itp
  14. Wielkie podziękowania należą się Uru i Irkowi, który doprowadzili do zabrania Lenki. Wbrew pozorom nie było to takie proste, trzeba się było uciec do podstępu, w sobotę i wczoraj mimo to piętrzyły się problemy, ale udało się. A ten nocny transport! Iwoniam - dzięki za wszystko, trzymaj się tam w pracy!Pomoc Krakowianki też była bardzo istotna. A jak Lena? w jakim jest stanie? Uru mówiła, że wczoraj przewracała się i te objawy neurologiczne były dość mocne...
  15. Na wszelki wypadek napisałam na wątku transportowym i na fb - może akurat
  16. No własnie - ufffffffffffff Dzięki Iwoniam jest dla Leny miejsce pod Krakowem, gdzie będzie mogła spokojnie poczekać na wyjazd. Szukamy transportu Wrocław - Kraków, najlepiej na jutro
  17. Jestem w kontakcie z Iwoną, siostrą krakowianki.fr i z Uru Dzisiaj mam nadzieję, że uda się wziąć Lenę. Sprawa jest dość skomplikowana, napiszę dokładniej, jak już wszystko będzie załatwione.
  18. Rozmawiałam z Uru przed południem, czekała na przyjazd psów w schronisku. Jak będzie coś więcej wiedzieć, da znać
  19. No właśnie :) może akurat Ten Dom jest w Bytomiu
  20. No to super :) Nie, nie - niech sobie czekają, znacznie lepiej się czuje kiedy mamy nadpłacone, niż kiedy mamy dług.... Chyba, ze jest jakaś potrzeba, coś trzeba Dyźkowi kupić - to oczywiście Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc finansową!!! Podesłałam Dyzia Zuzi z dogo - Jej znajoma szuka takiego psiaka: [I]Znajoma poszukuje pieska (suczki) do przygarnięcia. Może mogłabyś pomóc? Oferuje naprawdę kochający domek dla biedaka, szczenięcia lub młodego. Warunek jest taki, że pies nie jest po traumatycznych przeżyciach i nie ma problemu w kontaktach z ludźmi. Aha, piesek ma być niebyt duży i fajnie byłoby gdyby miał półdługi lub długi włos :):) ale żeby naprawdę nie było problemu z agresja do ludzi itd, ma to być niesamowity, nieagresywny pieszczoch :):)[/I]
  21. I jeszcze to serduszko na szyjce :)
  22. oh jakie przecudne zdjęcia!!!! Dzięki serdeczne!!! Zaraz wrzucę na fb i w ogłoszenia - może to coś pomoże :)
×
×
  • Create New...