-
Posts
11461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ayshe
-
len raz jezdzi to fakt:eviltong: :mad: .w niedziele jakos tak malo zywotna jest:cool3: :lol: .
-
agis biednialek siem wyposci w weekend:diabloti: .zemsta tresera za wyjazd na grzybki i dzialeczke musiec byc.:diabloti: :diabloti:
-
to przerypane.trza znalezc dom dla tej terrorystki bo kazda nastepna suke tez zgnoi albo beda sie zarly.tj.albo zostanie sama albo samca do niej[oczywiscie jesli jest wysterylizowana zeby klopotow nie bylo].jesli trafi na jej teren suka mocna psychicznie to i tak nowa bedzie na obcym terenie i dojdzie do dymu.te konflikty moga sie nie zakonczyc.szczeniak wogole odpada.bo taka suka nie nadaje sie na nauczycielke zachowan;) .w takiej sytuacji naprawa relacji w stadzie jest raczej w strefie poboznych zyczen poniewaz onki juz tak maja ze musza miec nadzor.i to w roznym sensie.niestety nie nadaja sie na psy wolno strozujace.brak wspolpracy ,relacji z czlowiekiem ktorych potrzebuja do prawidlowych zachowan powoduje rozne problemy.czyli dwa wyjscia i oba niemile:1.zostaje terrorystka i do niej mozna wziasc samca albo zostaje sama.2.zostaje gnojona i wtedy mozna wziasc do niej suke o sprawdzonych relacjach z psami.tj.zrownowazona,bez silnych gestow stadnych bo takie psy przewaznie tez przesadzaja ze stanami lek[podporzadkowanie]-dominacja.masz normalna suke to wiesz o jaka suke mi chodzi.suki sa troszku wredne z natury[ach te baby:roll: ].generalnie jesli sie nie chce miec dymow przy onkach a nie ma kto pracowac z psami to lepiej trzymac pare a nie dwie panieny.
-
mam propozycje:zrobmy se w sobote wyjazd sladowy do glonkowa korzystajac z okazji ze jeszcze cieplo.no co wy na to leniuchy?
-
lessi?a pfe.tak zle to chyba nie bedzie:lol: :lol: :lol:
-
monika to znaczy ze procentuje to ze praca z psem zapewniasz jej komfort emocjonalny ze to ty podejmujesz decyzje.
-
pielegnacja onka-jak i w czym kapac,czym czesac,jak dbac o wyglad onka
ayshe replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
:lol: znaczy sie jest w pozycji strategicznej:cool3: :lol: .przygotowana na full options:diabloti: -
leci odreagowac na tamtej to logiczne[dla psa].jest niestabilna,nie nadaje sie na szefa,nie potrafi nim byc,takie psy nigdy by nie zapewnily bezpieczenstwa stadu i jego strukturze gdyz daza do jej destrukcji przez ciagle "znecaniesie"i udowadnianie ze sa szefami.to typowy przypadek.
-
wiedzialam:lol: . eddiii-jak timon proszku do prania nie chce to musisz sie skusic na tableteczki:evil_lol: .polecam dolfos beta karoten z biotyna forte.zrodlem wapnia sa malze.jest np.w krakvecie.moze ktos widzial to w jakims warszawskim sklepie?ja moge pogadac z wlascicielem tej budki przy prostej-zawsze przywozi to o co go poprosze jak tylko jest w hurtowni.jest jeszcze dolfos junior .
-
ja siem nie darlam tylko ty daleko se poszlas:razz: :evil_lol:
-
mch-ech wiem o czym piszesz.tzn.te oczekiwania klientow.:shake: .jak bardzo ciezko wiekszosc ludzi przekonac ze praca z psem jest fajna,wciaga.jak sie uda to radocha za to jest taka duza ze w sumie to mam gdzies oczekiwania klientow.:eviltong: . mysle ze ruda po prostu nie chciala napisac ze szkoli u super tresera czy cos takiego.bo moze ktos napisze ze facet jest sadysta albo co.no wiecie teraz to ja bym tez wyrazala sie ostrozniej:evil_lol: .napewno jednak ruda wie o jego doswiadczeniu [przyklad-kwestia opinii o srodstopiach aichy itd].
-
suka ktora gnoi druga jest niestabilna psychicznie ale bardziej agresywna niz gnojona.wiec poprawia sobie humor [caly czas potwierdza swoja wladze w stadzie ]gnojac slabsza tj.mniej agresywna sunie.tak dominacja nie wyglada..pies dominant nie musi gryzc[jak ktos zna shado to juz wie jak sie zachowuje wzorcowy dominant,bardzo zrownowazony w reakcjach].taki pies pozwala czlonkom stada na baaardzo wiele.jest bardzo tolerancyjny.wkracza dopiero gdy drugi pies nazbiera ze tak powiem za duzo minusikow[jego zachowanie przekracza notorycznie uprawnienia wynikajace ze statusu,badz jawnie probuje olac pozycje szefa].zdecydowanie zaczelabym pracowac z agresywna suka.nie nadaje sei na szefa a szefem musi byc.jak wladza dostanie sie w rece takiego psa to to wlasnie tak wyglada.bez ladu i skladu.dobry szkoleniowiec powinien spokojnie pomoc ,jest to podobna sprawa jak w relacjach czlowiek-pies.wystarczy troche cierpliwie i konsekwentnie nad tym popracowac.szefem tego stada i tak jest czlowiek.to on ma panowac nad relacjami psow.bo to on jest absolutnym alfa.
-
14ruda-nie zasmiecasz watku.no wiesz.to co ja robie non stop paplajac trzy po trzy:roll: :evil_lol: .ruda-pisz.jak nie chcesz odpowiadac na jakies posty to spokojnie mozesz nie odpisywac.przeca to nie przesluchanko tylko net.:razz: .dziewczyny wy sie naprawde znacie?lubilyscie sie?lubicie spedzac czas ze soba i swoimi psami?jak widze ze ktos robi jakis blad w prowadzeniu psa to proponuje mu cos co ten blad bez brania sie za lby da rade rozwiazac.zreszta ......ja to wogole nie wiem jak mozna brac sie za lby.z kazdej sytuacji i sporu jest wyjscie.ludzie maja zdolnosc porozumiewania sie w bardzo subtelnych rzeczach.juz chyba wszystko sobie powiedzialyscie.teraz czas na podanie sobie rak.szkoda zycia na konflikty.zal i zlosc ,niechec to dosc zle odczucia i nigdy w niczym nie pomagaja. [B][SIZE=1] [/SIZE][/B]
-
[quote name='monisieczka']to ja - szczupła , wiotka blondynka kotem persem, polecam legwana. Zielone toto, czyli kolor nadziei i do tego opycha sie muchami :razz:[/quote] :laugh2_2: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: to ja jestem szczuplutka brunetka,mam 19 lat,i nie wypluwam psich kudlow codziennie z geby pijac kawe.jestem wiotka i delikatna.mesza mam milego,wcale nie up[artego jak tepe ulisko,no i nie krzyczy do mnie na szkoleniu po dojczlandzku tylko delikatnie mowi"kochanie zrob tak bedziesz wygladala romantyczniej".psy mam nie swirniete i wogole jakies takie male[uooo np.cos malego i z kokardka],nie depcza mnie,nie lamia mi zeber bo niewyhamowalo sie,nie myla mojej reki z pilka tudziez gryzakiem......sa delikatne i daja mi swiety spokoj na spacerach:roflt: :jumpie: .moje dziecko jest takie jak reszta dziewczynek a nie wybitnie inne inaczej:evil_lol: konformistyczne i wogole:rolleyes: .ech.:errrr: :grins:
-
nudzi sie chlopak?znalazl sobie ucieczke w hmmmm malusim natretctwie?:razz:
-
pielegnacja onka-jak i w czym kapac,czym czesac,jak dbac o wyglad onka
ayshe replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='asher']Rany, odkurzanie psa :crazyeye: :turn-l: Burki chyba by na serce zeszły od takich zabiegów upiększających :lol:[/quote]no cos ty.przeca to fajowe.masazyk za friko:razz: :evil_lol: -
pielegnacja onka-jak i w czym kapac,czym czesac,jak dbac o wyglad onka
ayshe replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='SAWA']To moje dwa burasy ,ale dzięki mojej córeczce tu się znalazły .Ciemnota ze mnie komputerowa.:lol:[/quote] dzieki corko:loveu: .ja od jakiegos czasu po dzikiej radosci ze umiem zmieniac avatarki nie moge zmienic swojego.:-( . -
[quote name='Ewa-Jo']ale se weme kordełke puchową!!!:eviltong:[/quote] i co ?[FONT=Fixedsys][SIZE=4]gdzie bylo turlanctwo?a obiecany fartuszek?:evilbat: :sg168: [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Eddiii']dobrze, ze zrobiłam dokładne rozeznanie :???: bo czerwony hicroc z proszkiem do prania, ktory mi dała Agis psa by mi wykończył :diabloti:[/quote] :cooldevi: :B-fly: . agis why rozdajesz proszek do prania do jedzenia psom?wykanczasz konkurencje?:knuje: :PROXY5: :cunao:
-
Kiaro-brawo:multi: :loveu: . razdwatrzy-hmmm.marnie.3o psow w grupie to chyba koszmarny sen szkoleniowca:razz: ;) .moze odezwie sie ktos z twoich stron kto ma kogos fajnego do polecenia.takie masowki sa do kitu[moje,prywatne zdanie jakby co;) ].nawet asystenci nie rozwiazuja sprawy bo jestem zdania ze szkolenie powinna w sumie na poczatku prowadzic jedna osoba.zna pare,umie dostosowywac program zajec do badz co badz zmieniajacych sie predyspozycji cwiczacych.asystenci tez maja wlasny punkt widzenia i prowadzacy wlasny...ech a poza tym po co robic taki hurt?ale ja gooopia jestem i sie nie znam:cool3: :eviltong: :diabloti: . asher-ja nie wiem o zadnej akcji bo my z marta zmylysmy sie szybciorem[a i tak wyciagalam gice dosc energicznie zeby zdarzyc po dziecko do szkoly].i nie widzialysmy sie:placz: :placz: :placz: .
-
obawiam sie Aga ze to moze byc lamblioza:-( .ja nie wiem czy figa wogole ma jakas opieke weta czego przykladem jest olewcze podejscie do jej alergii od..........zawsze:diabloti: .jesli cos ci przywlokla to masz zaplate za swoje dobre lecz miekkie serducho[tylek trza miec twardy].szkoda kluska bo on wczoraj pracowal w sumie bez konfliktu,ladnie .pilesia,aporcik i te klimaty.:cool3:
-
Eddiii-ja ci mowilam ze chodzilo o hicroca w czerwonych workach:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .ja nie rozumiec o co chodzic tobie dobra kobieto.:diabloti: .
-
najbardziej martwie sie ze znikniesz Ruda stad.moze sprobujcie porozmawiac ze soba?zrobic krok w tyl[przed tymi atrakcjami tutaj]i jesli chodzi wszystkim rzeczywiscie o psa porozmawiajcie .ruda-ja cie zapraszam.przyjedz jak tylko bedziesz mogla.kasa to rzecz zawsze drugorzedna-wogole nie ma tematu.wiem ze to daleko.przykro mi ze nie bede mogla inicjowac spotkania w tym roku :shake: .nie dam rady czasowo. nigdy nikogo nie skreslam.i do glowy mi nie przyszlo Ruda zeby oceniac badz skreslac ciebie zwlaszcza ze cie nie znam-jakie mialabym prawo do tego?uwazam ta sytuacje za dwuznaczna i dlatego niemozliwa do oceny przez osoby postronne w necie.dobrze byloby odrzucic emocje i zaczac dialog.:chaos: .w koncu chodzi o sunie i prowadzenie jej.sprobujmy porozmawiac na zimno.to napewno lepsze.nie znamy rudej osobiscie,ruda nie zna mnie[no bo w sumie duzo ludzi mnie tu zna:cool1: ] ,w sumie z Kiara mijalysmy sie 2 lata temu chyba na zawodach obi[startowalam z nieswoja suka Rosa Konstar pod nazwiskiem wlascicielki]np.na nieszczesnych zawodach halowych co Kiare wilczak dopadl:flop: .itd.i tak problem zamiast zmierzac ku dialogowi wyraznie podzielil sie na dwa punkty widzenia:ze sie tak wyraze "zielonogorski"i Rudej.w takiej sytuacji nikt dorosly emocjonalnie nie bedzie sie wlaczal do tego przerzucania argumentow i swojego punktu widzenia spoza waszego grona bo znacie sie bezposrednio. napisze jeszcze raz-Ruda moja pomoc jesli bedziesz jej potrzebowala jest zawsze do twojej dyspozycji.Kiaro:jesli widzisz jakos konkretnie moj udzial w tej sprawie to ja jestem otwarta.nie zajmuje stanowiska bo nie widzialam pracy z psem naocznie.w sumie jestem w stanie przyjac argumenty obu stron i wcale to nie jest takie niemozliwe.byc moze ze Ruda robi cos co was razi,byc moze daloby rade pogadac z nia inaczej[wiecie ,no rozumiem troske o psa,zaniepokoilo was cos,ok,ale .....:roll: w sumie to dosc publiczne miejsce i jak Ruda zniknie to juz nic nie zrobicie].Ruda-moze daloby rade odrzucic zdenerwowanie co do wystawionej ci ,delikatnie mowiac malo milej opinii,i sprobowac przyjac zalozenie ze to dzialanie bylo podyktowane troska.
-
Kiaro a ja i tak nie lubie awersji przy belgach:roll: . no to mamy podobne zdanie na temat wprowadzania awersji.:cool3: .dyskusje zapewne spowodujesz ale dopoki nie ma rudej to to jest troche "obok'.trzeba poczekac na jej odpowiedz.ocywiscie podwieszanie psa tudziez lapanie go za kark itd to nie jest awersja tylko....hmmm.....no wlasnie co to jest?napewno nie metoda szkoleniowa.onek wpadnie w takie csowanie podporzadkowania ze glowa mala.onek to taki pies ze po psychicznej dominacji[bo w przypadku mlodego psa i to suni takie dzialania sa silnie dolujace psychicznie]jest mu bardzo ciezko zaiskrzyc pozniej.odpracowywanie tego wymaga cierpliwoci[i nie tylko u onka].tyle ze onek zamienia sie w wypranego z emocji robocika szorujacego brzuchem po ziemi na samo spojrzenie przewodnika.niestety komendy bedzie wykonywal nadal-to przeklenstwo dla tej rasy.onki sie bardzo uzalezniaja.to co jest ich przeklenstwem jest tez ich zaleta.Kiaro ja wierze ze Ruda przemysli sprawe i zapanuje nad swoimi emocjami w trakcie szkolenia.
-
dobra.ale ty sie turlasz:diabloti: