Tak Irma bardzo Cię o to proszę. :loveu: To cudowny pies, a gdy z piątku na sobotę go poznam (śpiąc u mojej mamy), to jeszcze zawsze jakieś nowe szczególy można dopisać. On na pewno pamięta jeszcze czasy, gdy jego pan żył, gdy było mu dobrze... Nie jest typem wariata, lecz strasznej bidy Patrzy tak przejmująco zza tych krat, nawet nie podchodzi do nich, bo po cztereach latach czekania chyba juz nie wierzy, że kiedyś stąd wyjdzie.