-
Posts
6792 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Owieczka
-
Ja mozę trochę fotków ze schronu powlepiam ... co prawda Lara ma ładniejsze, lepsze i więcej czekam aż mi prześle co ma ;) Jest takie cudo !!:loveu: Chyba mieszaniec Collie i Kaukaza bo jest naprawdę wielki :crazyeye: o futrze nie wspomnę ...:-o [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/8596/coliekaukazkolo8zw.jpg[/IMG] Psina jak widać jest zadbany , futro wyczesane ...może właściciele się po niego zgłosżą ...? Oby... Lara ma jego ładniejsze fotki bez krat;) [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/8241/coliekaukazckolo6px.jpg[/IMG] Niedawno trafiła do schronu taka mała Dobcia ..jest urocza i kochana :loveu: daje buziaki i lgnie do człowieka ...boi sie trochę pracownika :shake: ale do kibietek się bardzo garnie i cieszy :eviltong: Ma wielkie streczące uszy i długi ogonek ( nie kopiowany :razz: ) Wygląda przeuroczo :loveu: [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6881/dobcia1ot.jpg[/IMG] jest kilku ( może3- 4 letnia ) ale miała sporo miotów bo ma cycochy bardzo wyciągniete :shake: miała kilka obżartych kleszczy które przy nas wyciagnał pracownik:placz: [IMG]http://img234.imageshack.us/img234/3196/dobcia17ai.jpg[/IMG] Jest jeszcze nowa malusieńka sunia cudześna :loveu: ciutke wystraszona ale urocza ...troszke taka szorstkowłosa ..jakby mix sznacerka min i jamnika [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/9823/maniuniaodonki7uz.jpg[/IMG] siedzi biedna z dużą Onkowata suką :-( Duzy czarny Labkowaty dość masywny biega po placu ma szramy na pysiu i łbie :shake: na szczęście się nie pskudzą ... [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/879/czarnylab8ti.jpg[/IMG] Ale pieszczoch z niego :loveu: łazi krok w krok za człowiekiem [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6362/czarnylabkowaty6br.jpg[/IMG]
-
Ja mogę wziąść karty leczenia Czarka ale jutro oki bo zaraz do schronu jadę z Larą . A i jeszcze prośba ...czy możecie się zapytać swojej Wetki ...moja suka ma lekki katar i taką przezroczysta wydzielinę z nosa i w nocy przytyka jej się nos, często kicha. :roll: Poza tym wszystko narazie z nia ok. Czy mogła się zarazić od Czarka ? i jak ewentualnie zachamowac rozwój choroby ...zapobiegawczo oczywiście ;) I czy isnieje możliwość zarażenia się zapaleniem płuc od psa ... Bo od momentu pobytu Czarunia u mnie w domku wszyscy jesteśmy podziębieni :shake: to oczywiście może być zbieg okoliczności ale wolę wiedzieć jak i co . ;)
-
[quote name='Maćka']Ronja to nie wyglada na swierzba :shake: Moze faktycznie przyjedz na impreze chwilke pozniej ale zabierz pupila do weta :roll:[/quote] Tak, jedź do weta psiaka zdrowie jest wazniejsze a poza tym to lepiej zapobiegać niż leczyć i do weta idź zanim mu sie cos rozwinie ;) albo Karmel to powiększy ... Może cos go tak ukąsiło albo kleszcz się wczepił a jego to swędziało i dlatego to miejsce tak molestuje. Albo to uczulenie ... Myslę ze zdążysz na impre spoko
-
Jesli chodzi o Rudego to ma się świetnie !! :loveu: własnie rozmawiałam z Magdą i powiedziała ze wszystko jest dobrze ...antybiotyk juz odstawiony teraz tylko dostaje witaminy i jest pod stała kontrolą ... wypisali go 14 czerwca czyli przed długim wekendem !! Ma psina apetyt jest wielkim pieszczochem, podporządkował się kotom i w drogę im nie włazi ;) Jest jeszcze trochę chudzina ale już nabrał ciała a załatwia się tak "...że można pozazdrościc ..." ......................................................................... więc to SGGW nie jest takie straszne jak go malują .... :evil_lol: według mnie to Czarny był w całkiem niezłej formie jak był zabierany na Żytnią ... :shake: nie miał glutów w nosie i oczy czyste ... a na Żytniej oprócz kataru i ropy w oczach to jeszcze srania dostał i potwornie schódł ... :angryy: więc nie wiem kogo by tu należało ...:mad: najpierw .
-
[quote name='Lara']jak to NIET???? [U]Maćka[/U] - mozesz wziac szczeniaka do siebie? [U]Owieczka[/U] - mozesz wziac szczeniaka do siebie? Ja tez moge. To juz 3 domki! :razz:[/quote] [B]Lara[/B] ja teraz nie mogę ...:shake: moja siora na dniach rodzi i trzeba wszystko przygotować i będzie bieganina i zamieszanie ... nie mam niestety ogródka żeby malucha choc na chwilke wypuścić a od wczoraj remontują mi klatkę w bloku ... koszmar...:angryy:
-
[quote name='Lara'][B][COLOR=magenta]CZWARTEK - jutro - jade do schronu![/COLOR][/B] Kto chetny ale nie naciskam bo jutro impreza w indexie i trzeba tam rzucic gro sił. Zabieram Kolargola do domu, szczepie kilka psow (kupilam dzis szczepionki u mojej wetki "na slowo honoru", do kompletu z ksiazeczkami zdrowia), zawioze zrobione przez siebie mini ksiazeczki zdrowia (wiem, Witokret ze Ty mialas sie tym zajac ale wiem, ze mialas ostatnio duzo zajec wiec zdejmuje to z Ciebie Kochana!), obfotografuje co sie da. [B]Czy do jutra udaloby sie domki tymczasowe dla szczeniakow znalezc???[/B] :cool3: Jakies wytyczne, prosby itepe macie jeszcze? To pisac :roll:[/quote] Domków tymczasowych niet :shake: zaczynają się wakacje i o! :placz: Napewno fotki małych psiaków koniecznie !! Tego nowego niby Kaukaza i szczeniory trzeba obfocić ...
-
Nie zapomnijcie tylko ,że jak Czarek był zabierany z SGGW był w całkiem dobrej kondycji... i faktycznie w lepszym stanie:shake: niż w schronisku ... to zawsze moga byc ich argumenty na obronę. Dobrze byłoby pogadać z kierownikiem całej Kliniki czyli z panią dr. Garncarz ...to miła kobietka i rzeczowa ( nie było jej ,jak Czarek był w klinice - była na macierzyńskim)
-
[quote name='shantara']Mnie już zdjęcia wystarczyły, żeby mnie zauroczył... Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak musi Ci być ciężko... Ale wszyscy wiemy, że mimo cierpienia teraz Ty sama czujesz, że było warto... Chociażby po to, by Czarnuś wiedział, że jest ktoś w kogo może się wtulić... Nie wiem czy można się z tym pogodzić co się stało... Gdyby od początku nie było szans, byłoby prościej... Ale tak naprawdę nie wiem co by było gdyby.... I właśnie chyba to nie pozwoli się tak łatwo pogodzić z tym co się stało... Dziękuję Ci w imieniu chyba wszystkich, że w te ostatnie dni dałaś Czarnusiowi ciepło, poczucie, że ma domek, uczucie... Ochhh...Czaruś był głaskany i całowany cały czas ... nie odstepował mnie na krok ani ja jego :-( nawet moja suka nie była o niego zazdrosna :shake: chyba czuła że jest w kiepskim stanie... Adik ( syn mojej siory 6 latek) siedział przy nim i mu tłumaczył że wszystko będzie dobrze tylko żeby wyzdrowiał...że pójda na rower i nad wodę :-( Moja siora siedziała przy nim jaka ja byłam w pracy, głaskała i zachęcała do jedzenia ... pilnowała czy pije wodę ... Czaruś lubił stać przed wentylatorem ( bo u mnie w domu jest bardzo ciepło teraz) i chłodził sie raz jeden boczek raz drugi ... ...chyba czuł sie kochany... najwieksze ukłony należą się Witokretkom ...że zabrałay go z tej umieralni na Żytniej i dzielnie woziły do pani dr. a najbardziej za to że walczyły do końca i były przy nim jak odchodził...:placz: dzieki za wsparcie i słowa otuchy :-(
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
Owieczka replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Igusia']Może, może, może... Kiruś dostał od ciotek wyprawkę w postaci: smyczki, dwóch miseczek, adresówki, piłeczki do zabawy i karmy na kilka dni, dziś będę mieć karmę dla Puppy Dog :diabloti: i podwiozę Kirusiowi... Przecież on jeszcze Puppy:eviltong: Mam nadzieję, że Lara już dowiozła chłopaka:eviltong: Owieczko, nada się Kiruś :eviltong: Cód, miód, malyna chłopak![/quote] ok. To przesyłam jego zdjęcia kobietce ...w czwartek byłoby cos już wiadomo bo ona akurat w czwartek wraca...więc trzymajcie kciukaski ;) -
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
Owieczka replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Jest domek z ogrodem ale psina nie może byc bardzo duży ... może by sie Kiri nadawał ...?? :cool3: W ciągu dnia biegałby sobie po ogrodzie i miał do dyspozycji budę ... Jest tam dorosły chyba Onek juz starszawy ... Tylko nie wiem czy może byc 8 miesięczny ... :razz: -
[quote name='Lara']wiem, wiem... to ja Pania na Ciebie naslalam. Wybadaj szczegolnie czy sunia nie ma byc zabawka dla dziecka, bo to dziecko decyduje jaki ma byc piesek (kudlatego bobasa Mimi nie chcialo :shake: ), no i o ile pamietam to psiak mialby mieszkac w budzie :shake: Ale to musi byc krolewska buda, pamietaj! :p [B]AsiuK[/B], co powiesz na wycieczke w czwartek do schronu, razem bysmy sie ze zdjeciami szybko uwinely. W czwartek jestem umowiona z Majeczka na wizyte u dr.Lenarcika, neurologa. Niestety przyjmuje miedzy 18 a 20.00 wiec ja nie wiem czy i w jakim stanie trafie do Indexu :oops:[/quote] Dzwonił do mnie pracownik ze schronu i jest suka Onek chyba ok 3 miesiecy ( może) ale podobno ma bardzo grube łapy więc duża będzie albo masywna. Dwie sunie szczeniaczki ( a było ich 4 ) poszły do domków i narazie nic sie nie dzieje. Ja tez mam domek dla psiaka ( najlepiej szczeniak) do domu z ogrodem ale w ciagu dnia latałby po ogrodzie i do dyspazycji maiłby budę... Myslałam o Leonie ... ale nie wiem :shake: W razie co ja z toba pojade ( wezmę urlop ) i obfocimy psiaki szybko. Tylko nie wiem jeszcze na 100 %
-
:-( :-( :-( :-( :-( Jeszcze wczoraj bylismy na spacerku... i pamietam jak ufnie patrzyłeś mi w oczy ..taki zmęczony ... nikt nie przypuszczał ,że jak odprowadzę cie do samochodu to już nie wrócisz... ...Pamietam twój kościsty łeb na moich kolanach...i cięzki oddech... spoglądałeś co chwila by upewnić sie że jestem przy tobie... ...byłam pełna nadziei i wiary że tobie sie uda... Przecież chciałeś żyć !! ...nie wróciłeś ...i tylko ten telefon ..."Czarus odszedł" :-( :-( Biegaj sobie maleńki za TM tam jest moja Józia z którą poganiasz i nikt was już nie skrzywdzi ... A ja nie mogę dojść do siebie :shake: w domu po telefonie od Witokretków poprostu to do mnie nie dotarło... nie sprzatnęłam jego posłania ani miseczek ...tak jakby miał zaraz przyjechać ... :cry: :sadCyber:
-
[quote name='Witokret']Halo halo ludziska !!! Mamy domek dla Kolargola :loveu: - czy ktos może w weekend podjechać z nowymi potencjalnymi właścicielami do schroniska ???? No i czy on tam w ogóle jeszcze jest ??? Owieczka - możesz dryndnąć do pracownika i ewentualnie zaklepać psiaka ???[/quote] Koralgol zaklepany :lol: można jechac i barć !!! Pracownik mi powiedział ze jest teraz malutki kudłaty tri kolor psiunio ma ok roku i może 20-25 cm wzrostu !!!:crazyeye: Przykleił sie do niego i łazi z nim wszędzie stojące uszka i długa sierść ....co to moze byc ...??
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
Owieczka replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magdarynka']Owieczko, daleka jestem od wściekania się :) Zrobiło mi się trochę dziwnie i to wszystko... Szczerze mówiąc nie przypominam sobie, gdzie napisałaś, że ściągasz ode mnie, a jeśli tak gdzieś napisałaś, to pewnie pomyślałam o opisie psiaka a nie o szablonie... Po mojej aukcji Greyki nie było odzewu, więc wcale nie dzięki mnie Greyka znalazła dom :eviltong: Jeśli chcesz korzystać z tego szablonu, to Ci go podeśle w html-u, żeby Ci się już te aukcje nie rozjeżdżały jak w tej chwili :evil_lol:[/quote] Chyba na wątku greyki ale nie jestem pewna w każdym razie poszukam oki ? ;) I nie gniewaj się ciocia i nie nerwuj na łowieczkę :oops: przecież ja ci do pięt nie dorastam jesli chodzi o takie sliczne aukcje :shake: i wogóle jestem zielona jeszcze z kompa :oops: :oops: :oops: -
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
Owieczka replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Jakie piekne foty !!! Teraz widac jaki to sliczny łowczarek jest :loveu: :loveu: :loveu: :cool3: -
Cotka jakbym zapomniała ci powiedzieć potem to pisze teraz :roll: zapytaj się czy nie podawać mu czegos osłonowego na ten antybiotyk jak np: LAKCIT lub jogurt naturalny lub kefir ( bo jak moja suka dostawała antybiotyk to kazali podawać ... i dzieki temu nie miała sensacji żołądkowych ):eggface: a on taki osłabiony może by pomogło ...??
-
[quote name='paros']Choremu wybacza się :roll: I oczywiście zalecany jest tradycyjnie rosołek z kurczakiem i marchewką. No to miał na kolację i nawet trochę zjadł :razz: ale jak na niego to stanowczo za mało :shake: rano juz nie chciał :-( a miał ryżuś z marcheweczką i odrobinką jabłka i dosypałam siemie lniane i do tego dostał jagnięcinkę z szalki dla psiów alergików pokarmowych ... Paros poszukaj prosze nazwy tego preparatu wzmacnijącego dla nosówkowców o którym pisałaś wczesniej plisss!!!
-
Dzieki za wiarę we mnie ale powiem szczerze że boje sie o niego okropnie :shake: Z przepisów skorzystam napewno bo rano nic mi jeść nie chciał :-( a jest potwornie chudy i słaby i ta biegunka ... znam jeszcze jeden przepis ale to głównie dla szczeniaków jak nie ma zastepczego mleka a maluch jest naprawde maluch ... Jak ktos ma jeszcze jakieś przepisy to dawać !!:placz:
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
Owieczka replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magdarynka']Poza tym, że gwizdnęłaś mój szablonik, to wszystko ślicznie...:mad: Dla porównania... [URL="http://www.allegro.pl/item109626123_budrys_smutny_psiak_szuka_domu_.html"]http://www.allegro.pl/item109626123_budrys_smutny_psiak_szuka_domu_.html[/URL] Na przyszłość po prostu zapytaj... Zgodziłabym się bez problemów, a tak...[/quote] Cotka nie wściekaj się !! :shake: :shocked!: :bigcry: Na jednym z watków ci napisałam że ściągam od ciebie i czy nie masz nic przeciwko :placz: bo to o psiaki w końcu chodzi a nie o nasze aukcje :shake: Ale nie było sprzeciwów :niewiem: ... a do tego Greyka znalazła dom z takiej własnie aukcji !! :razz: W sumie dzieki Tobie :Rose: Ale jeśli sobie nie życzysz ... powiedz tylko słowo...:modla: :flaming: -
No skrobne coś bo już nie mogę :shake: Czaruś jest w okropnym stanie fizycznym ... To poprostu chodzący szkielet psa :cry: jak tak można !!! Wczoraj jak siedziałam przy nim i głaskałam po łbie to łzy cisnęły mi się do oczu :-( Taki masywny łeb a oczy zapadnięte w oczodoły ...koszmar...:-( to zdjęcie dokładnie to pokazuje...wszystkie kości czaszki :cry: Czaruś jest bardzo słaby ( to nie ten pies którego widziałam wczesniej) :shake: Nie miał nawet siły pomerdać ogonkiem ( tak jak on potrafi) Gdzie by go nie dotknąć to same kości i troche sierści ... Witokretki chyba w ostatniej chwili go zabrały bo nie wiem jak by długo tam pociągnał... Po wizycie u dr.Wojciechowskiej Czaruś nabrał troszkę sił na wieczornym spacerku tylko sikał i sikał... troszke nawet przebiegł truchcikiem ;) Połowę nocy nie przespałam bo Czarus kasłał, kichał i się dławił smarkami :sad: Pocieszające jest to, że co chwila podchodzi do miski z wodą i troszkę pije :roll: Przez całą noc nie spał w jednym miejscu tylko raz tu raz tam spacerował i kładł się w róznych miejscach. Wieczorem zjadł troszkę ale musiałam go zachęcać do jedzenia :nonono2: Za to rano leżał spokojnie na posłaniu i czekał aż zawołam go i moją Baby na spacerek . Poderwał się szybciutko :razz: Troszkę się wlekł za mną na spacerku i kaka była nieładna :shake: Po powrocie do domku nie chciał nic jeść ale napił sie wody... Czaruś nie może spokojnie oddychać przez nochala i ten jego oddech jest płytki :sadCyber: Trochę sobie zieje przez pycholka ale też sobie gardło podrażnia i tak sie umęczy biedaczek :bigcry: Jak się kładzie to tak, jakby go nagle siły opuszczały i wszystkie kosteczki cięzko spadaja na podłogę z wielkim gruchotem :-( A co do tych wetów wszystkich to .... ...jedno mi tylko przychodzi do głowy: