to fajnie, że tak mówisz, Draczyn, ale dla mnie jutro nie będzie lepsze... znowu nic nie napiszę, bo zosia ma bilans dwulatka, a ja się zdenerwuję, bo ona sie zdenerwuje, w dodatku znowu się okaże, że jeszcze nie przekroczyła 10 kg i ma niedowagę... po wizytach z zosia u lekarza zawsze jestem do końca dnia chora (a zosia szybko się pociesza... ;) )