Popieram przedmówczynię - jak zaginęła boksia w wawie niedawno, właściciele/wolontariusze poruszyli nawet radio ojca dyrektora ;) nie uważacie, że to trochę dziwne, zwłaszcza, że z suńką były problemy, i nie chcę osądzać, ale może ta zguba nie była przypadkowa...