:lol: :lol: :lol: zdolnego mam psa, nie? ;)
Bączków nie puszcza, za to wczoraj mi ziewnął prosto w nos :evil_lol: oglądaliśmy razem tv na wyrku i kladl mi lepe a to na brzuchu, a to na szyi i w końcu zrobil zieeeew :evil_lol: poza tym Box odsypia ciężką pracę, czyli wspomaganie Adama i jeszcze nie zauważył, że jestem w domu :lol: