Podnoszę, bo wciaz mam nadzieję, że te psiaki znajdą dom...
Największe szanse na adopcje mają psy, które wyglądają jak rasowce - ostatnio mieliśmy wyżelke i on'a - bardzo szybko opuscili schronisko. Teraz mamy boksia... Szczeniaki tez mają duże wzięście. Ale są psy (np. starsze), których nikt nie adoptuje. To samo tyczy chorych psów - nikt nie chce podjąc się adopcji chorego psa na padaczkę, mimo, ze młody... :(
Ale ogolnie mowiąc dużo psów jest adoptowanych. Wystarczy popatrzec na statystyki z poprzednich lat i wtedy był mniejszy ruch w Kundelku, bo byłiśmy w Zaczerniu (i były nawet trudnosci z dojechaniem), a teraz w Rzeszowie.
[url]http://rsoz.superhost.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=22&Itemid=68[/url]