Jump to content
Dogomania

Gazuś

Members
  • Posts

    3193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gazuś

  1. [quote name='Tolutkowa']:lol::lol: Pies też człowiek! Przyjemność mieć powinien :evil_lol:! A nie tylko wykonywać te śmieszne ruchy, niegodne gentelmana, i do tego dla kasy :eviltong:! No .... Zawsze można mu zrobić wazektomię i wtedy .....!!!! Sama przyjemność bez konsekwencji :eviltong::evil_lol:.[/quote] Rozumiem, że Tolkowi zapewniłaś i wyżywać się może :-) Mój pies ma skłonności pedofilskie (i nie tylko :-)) więc ja go raczej musze wyciszać :-) Chce gwałcić wszystko co młode i/albo wykastrowane a/albo jest cavalierem :-) Ot, taki mały zboczeniec. Ale rozumiesz, Wiolu, że krycie psem "żeby krył" troche mnie przeraża...
  2. [quote name='rennatta']Mięso jadam tylko w jednej jedynej sytuacji-gdy jestem u kogoś w gościach :oops: - nie potrafię powiedzieć nie-wiem,że to wada. W domu czy będąc np. w restauracji wybieram dania bezmięsne.[/quote] W takim razie podiwiam. Sama wiele razy próbowałam przejść na wegetarianizm , ale biorąc pod uwagę mój wstręt do wszelkich "wypełniaczy" (wliczając chleb i zmieniaki :-)) musiałąbym się żywić surówkami i czekoladą :-) Pytałam bo - sama rozumiesz, uważam, że nazywanie zabijania zwierząt "okrucieństwem" a później kupowanie kawałków tych zwierząt bez poczucia winy w supermarketach jest dla mnie hipokryzją. Uważam, że człowiek, który (mówię o ludziach ogólnie) je mięso regularnie i często nie powinien mieć zastrzeżeń do polowania na zwierzęta. Ja bym się bardziej przejęła warunkami zwierząt hodowlanych, niż losem tych, które całe życie sędzają w dobrych warunkach na wolności, a zabijane są jednym strzałem. Oczywiście jestem tylko za myśliwymi "honorowymi" - ale innych wg mnie nie powinno się mianem określać. Jeszcze raz powtarzam, że myśliwy a kłusownik to dwie różne osoby!
  3. [quote name='Gola'] poprostu chce zeby sobie psiak pociupciał[/quote] :roll: Jak można kryć psem, żeby sobie pies "pociupciał"? Odkrywamy więc, .że nie kryje się po to, żeby coś do rasy wnieść, dlatego, że pies jest, zdrowy, piękny i ma dobry rodowód... tylko po to, żeby miał pies "przyjemność"..?
  4. [quote name='lis']Widocznie,Miałaś do czynienia z bardziej...hmmm.....honorowymi myśliwymi. Ja,czytałem wypowiedzi myśliwego,który zamordował we własnej stodole lisice z nowo narodzonymi młodymi - tylko dlatego,że ośmieliła sie tam zamieszkac...... [/quote] Tak samo mogłabym napisać "Słszałam o hodowcach psó którzy co drugi miot wydają bez papierów" - dla mnie to NIE JEST już hodowla. Tak samo jak bycie MYŚLIWYM wiąże się z przestrzeganiem pewnych zasad etyki, regulaminów. Tak samo jak pseudohodowcy są w ZKWP tak samo KŁUSOWNICY są w PZŁ. Przez co jednak PRAWDZIWI myśliwi szykanowani być nie powinni. Renatta - rozumiem, że skoro zabijanie zwierząt (obojętnie gdzie) jest okrucieństwem to rozumiem, że jesteś wegetarianką?
  5. LIS - ja mówię o Myśliwych, jakich w moim rozumieniu powinni być i jakich znam. To, że ktoś zabija dla "wyładowania się", to dla mnie ktoś taki jak "pseudo hodowca" w zkwp. Nie tylko papierek dla mnie składa się na nazwę "myśliwego". Tak jak ktoś zarejestrowany jako "hodowca" a trzymający psy w złych warunkach już hodowcą nie jest. Tak samo rozumiem bycie myśliwym. Dla mnie "myśliwy" (z "papierku", zasad etycznych i wiedzy wykorzysywanej w praktyce) wyklucza bycie kłusownikiem. I nie wiem jak jedno może być drugim. O dziwio myśliwi jakich znam (a jest troche), bardzo dokładnie przestrzegają regulaminów PZŁ, nie zabijają "żeby postrzelać". Nie zabijają jak to mówisz dla "frajdy" zabijania... Nie raz słyszałam, że np zaprzestali polowań na zające na określonym terenie, aby nie zmniejszyć liczby populacji. Nie raz słyszałam, jak ciężkie tak naprawdę jest dla nich zabicie zwierzęcia, że nie raz przy tym płaczą. Widziałam polowanie na własne oczy, sama poryczałam się jak dziecko i wiem, że nigdy więcej nie chciałabym być na polowaniu, ale i tak uważam, że taki sposób zabicia dzika na mięso, jest lepszy niż trzymanie zwierzęcia przez 2 lata w zagródce 3x3 i zarżnięcie go. Widziałam też (o dziwo!), że nikt nie zaniżał tam liczby odstrzelonych zwierząt... Naprawdę nie widzicie różnicy między tym, że ktoś zabije dzika (w okresie polowania na nie) na polu, a zarżnie w "hodowli"? Ja o dziwo widzę, z korzyścią dla tych pierwszych. Dla mnie obłudą jest szykanowanie myślistwa (oczywiście w prawdziwym sensie słowa), a kupowanie pakowanych mięs z superkarketów - wierzcie mi, ze zwierzęta hodowane na rzeź mają o wiele gorsze i pełne męczarni życie, niż te, które żyły na wolności, a zostały upolowane. Lis - czy mogę prosić o źródła oficjalnych badań mówiących że "He,he - badania wykazały,że ok.90% myśliwych,nie ma pojęcia o zwierzętach? Bardzo bym prosiła. Pozdrawiam Kasia
  6. Czasami zastanawiam się czy Wy wiecie o czy piszecie... Niestety dzisiaj wiele ludzi myli MYŚLISTWO z KŁUSOWNICTWEM. A to dwa zupełnie różne pojęcia. Dla jasności - nie byłam i nie jestem myśliwym, pewnie też nigdy nie będę, z czystej egoistycznej chęci hm... umywania rąk. Niestety. Myślistwo polega na polowaniu w OKREŚLONYCH TERMINACH (nie można polować wtedy, kiedy zwierzęta mają okres rozrodczy, kiedy odchowują młode), polega na ZWALCZANIU KŁUSOWNICTWA i wszelkich jego objawów. Czy w ogóle orientujecie się jak trudno stać się "myśliwym"? Że są tam "zajęcia" o etyce, obchodzeniu się ze zwierzętami? W ogóle, czy ktoś z szykanujących myślistwo zadał sobie trud, by dowiedzieć się jak to wygląda naprawdę i do czego PZŁ zobowiązuje swoich członków? Renia - Myślisz, że polowanie to większe zło, niż zabijanie zwierząt "hodowlanych" które życie spędziły w o wiele gorszych warunkach, niż te na wolności? Czy wg Was pojechanie na polowanie i zastrzelenie dzika jest większym złem od kupienia w supermarkecie mięsa, przez co musiało zabić zwierze żyjące w ciasnych warunkach aż do dojścia do odpowiedniej masy? Hmmm... ja bym się kłóciła. Widziałam życie zwierząt na farmach, gdzie od początku były przeznaczone na obiad i ich śmierć. Widziałam też śmierć zwierząt na które "polowano". I jeśli chodzi o moje zdanie, to zdecydowanie mniej cierpień przeżyło zwierze "upolowane", niż kurczak, któremu przykładowo poderżnięto gardło. Wracając do piewrwszego o czym napisałam - fajnie, że stoicie po stronie zwierząt, ale troche kompetencji - szykanujecie myślistwo, a popieracie się przykładami z KŁUSOWNICTWA - obrazki z tych linków nic nie mają wspólnego z prawdziwym myślistwem (chociażby wilczyca z młodymi - w okresach rozrodczych jest zakazk polowań). Kłusownictwo jest natomiast nielegalnym zabijaniem zwierzą - najczęściej na futra i właśnie "dla sportu" jak to mówicie - nie regulują go zadne zasady i właśnie kłusownictwo przynosi największe szkody w przyrodzie. Radziłabym więc szykanować to co się powinno, a przynajmniej poprawnie to nazywać.
  7. Tolutkowa, niestety ja miałam psa pokazującego się nie lepiej - Doc + deszcz = szmatka na ringu :( :( Mój pies musi mieć 40 stopni i prażące słońce - to jest pogoda DOCKOWA :-)
  8. Nie widze zdjęć :(
  9. Magda, ja wróciłam o 1 - niewiele lepiej niż Ty ;-) A na 7,10 dzisiaj szkoła....wwrrrrrr Gratulacje jeszcze raz dla wszystkich :-) My w szoku, że mój nic niejedzący wypłosz stanął na 4 lokacie, spodziewaliśmy się bdb :-)
  10. Jeśli wystawa jest w tym miejscu co Cacibówka to MÓDLCIE się o deszcz - w innym przypadku samochody z parkingu wyjeżdzają brunatno-beżowe :) My po każdem cacibówce musimy oddawać samochbód do myjni. W tamtym roku jedno auto stojące przy wyjeździe było tak zakurzone, że przypominało beżowo-brunatną masę, a nie pojazd :)
  11. Haszczak :-)
  12. My też labradorek - taki na dodatek wyliniały labradorek :-)
  13. [quote name='dorcik_wk']A ja powiem tak - WRESZCIE :-) [/quote] Dzięki Dorota :-) My też mocno trzymamy łapki i kciuki za Spajka. Na klubówce spotkamy się jednak jeszcze w otwartej ;-)
  14. A my się chcemy pochwalić, że dzisiaj skończyliśmy championat polski :-)
  15. macie tam dużo psiarzy, może znajdziecxie kogoś kto się z Wami spotka i poćwiczycie razem do wystaw? ;)
  16. A skąd jesteście?
  17. Ja też - fajnie by było...
  18. [B][SIZE=3][COLOR=red]Gratulacje[/COLOR][/SIZE][/B] dla P.Darka i Queeni:multi::multi::multi:i dla P.Jarka i Hokusia oraz [I]Shayanki[/I]:multi: :multi: :multi: i oczywiscie [SIZE=3][COLOR=red][B]Gratulacje[/B][/COLOR][/SIZE] za Naj.Pare :loveu: :multi: :multi: [B][SIZE=4]!!![/SIZE][/B] [SIZE=3][COLOR=red][B]Gratulacje[/B][/COLOR][/SIZE] dla Ekimoskie Domku :lol: [B]Pozdr.[/B] [B]Florka xyz[/B] ;)
  19. Gazuś

    Sopot CACIB 2007

    [quote name='Aisa_']Haha, mam identyczną sytuację :lol: I to niby nie jest problem - przynieść potwierdzenie wpłaty. Ale co jeśli takich osób jak my jest znaaaacznie więcej? :cool3:[/quote] Radze być duuuużo wcześniej, bo tych osób będzie napewno dużo więcej. W tamtym roku były straszne kolejki.
  20. Ligea, z tym charakterem to też różnie. Co do dzieci... wg mnie NIE MA rasy ODPOWIEDNIEJ dla dzieci. Są jedynie rasy odpowiednie dla RODZINY z dziećmi, a to według mnie wielka różnica. I wg mnie labek akurat jest rasą odpowiednią dla rodziny z dzieckiem :) Ale sprawa rasy to jedno - sprawa charakteru drugie. Musicie wybrać odpowiedniego szczeniaka. Mój goldas od małego władał rodzeństwem i wiem, że nie pasowałoby mu gdyby w naszej rodzinie było małe dziecko - on chce święty spokój, a nie zabawy z maluchem. Po za tym myślę, że mój pies raczej by wolał dominować nad dzieckiem. Taki typ. Musicie więc wielką uwagę zwrocić na wybór odpowiedniej hodowli, miotu i konkretnego szczenięcia.
  21. Ligea - ja napiszę tak. Dla psa nie ważne czy mieszkasz na 30 metrach, czy na 300-stu. Małe znaczenie czy jest to 1, czy trójka dzieci. Małe znaczenie ma ogród, małe znaczenie wg mnie ma niezostawianie psa samego. Dla psa ważne jest wybieganie (ogród nie ma NIC do tego, z psem trzeba wyjśc kilka razy dziennie - to retriever potrzebuje ruchu), dzieci, które rozumieją, że pies to nie zabawka (wg mnie 6 dzieci umiejących sie obchodzić ze zwierzakami jest mniejszym preblemem niż jedno traktujące psa jako zabawkę)... Na dobra sprawę pies może być samotny nawet jak ktoś jest z nim w domu przez 24h/dobę. Psem trzeba się poprostu ZAJĄĆ (np dwie godziny zabawy po pracy itp) . I wtedy wg mnie już bez różnicy czy pracuje się w domu czy nie. Właściel retrievera musi też byś przygotowany na wydatki związane z psem (na mojego idzie z 400 zł miesięcznie. O ile nie więcej). I to przez WSZYSTKIE lata życia psa. Jeśli jesteście pewni, że jesteście w stanie codziennie poświęcić psu kilka godzin (retriever to nie pies na półgodzinny spacerek dziennie), Wasze dzieci kochają psiaki i umieją się z nimi obchodzić, chcecie z psem COŚ robić... To pies dla Was :)
  22. Gonitwa - super :) Rybcia do mnie pisała na gg, jeśli będę jechać na wystawę pociągiem to tam się już spotkamy :)
  23. Ja w Sopocie będę gospodarzem na ringu goldenów-psów :-)
  24. Czy jedzie ktoś może z Malborka (albo Gdańska, Elbląga - jestem w stanie dojechac) do Torunia i miałby miejsce dla mnie i golden retrievera? Refunduje oczywiście częśc kosztów paliwa. Pozdrawiam i z góry dziękuję Kasia
×
×
  • Create New...