Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. Kiedy wchodzisz do domu, nie głaszcz je. Nie zwracaj na nie uwagi. Dopiero kiedy nie beda tak podekscytowane mozesz pogłaskać.
  2. Masz tą samą. Widocznie coś Ci z niej umknęło
  3. [QUOTE]problem pojawil sie, jak udalismy sie na zajecia do grupy psow doroslych. uwazam, ze to jest nie do pomyslenia, zeby zostawiac siedmiomiesieczna suke na pastwe doroslej, wiekszej, silniejszej i bardzo dominujacej suki, bo "ustawia sie".[/QUOTE] Czy mozesz powiedzieć jak to technicznie wyglądało? Bo generalnie wygląda to tak ( przynajmniej u mnie) ze przedszkole jest od 3-7 mesiecy - uczymy podstawowych komend, zabaw z piłeczka, komendy pzrez naprowadzanie, pokonywanie przeszkód typu tunel, chodzenie po desce. potem wybiera sie albo użytkowe szkolenie gdzie dalej robimy posłuszeństwo albo kierunek sportowy: obedience, agility dodatkowe szkolenia to frisbee, tropienie. Nigdzie nie ma puszczania psów. Godzina to naprawde krótki czas i robi sie to co najważniejsze. ezeli ktoś chce puścic psy to zalecenie jest takie ze moga isc juz po szkoleniu na spacer i puscic, ale musza sobie dobrac psy któe sa podobnej masy, wieku i temperamentu i maja podobne zabawy i musza akceptowac takie zabawy. Jezeli jakis pies pokazuje ze nie sprawia mu to przyjemnosci to natychmiast przewodnicy maja wkroczyc. I niepowinno byc wiecej psów niz dwa. Ale to wszystko moze byc już po zajeciach. A jaki był ten system u Was? Czy w przedszkolu tez puszczaliscie psów? Jesli nie to czemu było to w grupie dorosłej? I jaki plan zajec byl a jednej grupie i w drugiej? Ile psów było puszczanych? I czy instruktor wogóle nie ingerował w takie zabawy? Czy dochodziło do bójek? Co wtedy?
  4. [QUOTE]przysiegam: nie bedzie chodzic do zadnego przedszkola prowadzonego metoda pozytywna ani naturalna.[/QUOTE] Psie przedszkole powinno być jak najbardziej prowadzone pozytywnie. Chociaz nie ma pojecia co sie kryje pod słowem naturalnie w takim przedszkolu jak chodziłas. Natomiast było na dogo juz dawno poruszane jakie powinno być psie przedszkole. - To czas kiedy własciciel jest dla szczeniaka duzym autorytetem i mozna je wspaniale wykorzystac, aby nauczyc psa pracy z człowiekiem, wspólnych zabaw, rozwijanie popedu łupu, nauczenie pierwszych komend. Natamoast nalezy sie wystrzegac takich szkół gdzie przedszkole słuzy do puszczeniu psów aby sie same ustawiły. Nie wiem skad się wzieły takie metody. Chyba po to aby instruktor taki zebrał kase i sie czasem nie przemęczył. Teoretycznie po takim przedszkolu niektórzy mogą być zadowoleni. Szczególnie Ci których psy sie wybiegają bo są silniejsze w takiej grupie. Niestety dla tych słabszych będzie to jak worek treningowy. Jednak wartosci edukacyjne i dla tych silniejszych i dla tych słabszych beda żadne. Te silne utrwalaja sobie zachowania:wszystko mi wolno. Chociaz pewnie na krótka metę, bowiem jesli spotkaja na swojej drodze mocniejszego , doroslego psa to dostana łomot, który skończy się u weterynarza. Te słabsze są w wiecznej roli gnebionej ofiary. Nic to nie uczy a jednoczesnie tracimy czas który szybko mija i za moment mamy rozbrykanego, albo zastraszonego psa, który nie nauczył sie najwazniejszego czyli jak pracować z psem. No ale to oczywiscie łatwiej jest puścic psy na żywioł niz nauczyc ich pracy. No cóz, tego na kursach korespondencyjnych nie ucza. Ale daja ładny papierek którym mozna sie podpierac kiedy brak doswiadczenia. Ostatnio rozmawiałam z osoba która ma dwa psy, tej samej rasy. Z pierwszym chodziła do szkoły tradycyjnej z drugim do pozytywnej, zreszta dosyc czesto sie tutaj przewijała. Ten drugi pies jeszcze na zjeciach jakos dawał sobie rade, tylko ze potem w normalnym zyciu juz nie bardzo. Mimo iż z drugim psem chodziła dłuzej do szkoły, to jednak umiał 1/10 tego co ten z tradycyjnej. Od szkół wymagamy nauczenia podstawowych rzeczy, jednak liczy się takze efektywosc i czas. Było tu powiedziane ze mozna to zrobić sama metoda pozytywna. Oczywiscie, ale trzeba pracowac od małego szczeniaka i poswiecac mu duzo czasu. W innym topicu na dowód ze mozna klikerowo nauczyc psa wsyztskiego wstawiono filmik z psem szkolonym klikerem. Pominieto tylko ze jest to filmik dwukrotnej M Swiata w Agility która na codzien sie zajmuje szkoleniem i jej psy sa trenowane dzien w dzień po pare godzin. Oczywscie jestem za metodami pozytywnymi, jednak wszystko to jest uzaleznione od checi i od mozliwosci własciciela. No i nie zawsze mozna na pozytywach przy bardzo motywujacych bodźcach. Pare lat temu na semi pasterskim, spotkanie z taką pozytywnie szkolonym psem skończyło sie mocnym pokaleczeniem owcy, bo własciciel nie wyobrazał sobie jak mozna negatywnie zadziałac na psa. [QUOTE]pani tez uzywala argumentow, ze jest treserem i zoopsychologiem od dawna... co trzeba zrobic, zeby byc zoopsychologiem? a treserem? niezbyt wiele chyba.[/QUOTE] Skończyc kurs korespondencyjny, zaliczyc 4 dwudniowe zjazdy i sie ma. Nawet nie trzeba miec wiedzy praktycznej, doswiadczenia w szkoleniu.
  5. Pies Pustyni i Polski zaklinacz psów to sa dwa nicki wiec dwie rózne osoby
  6. A jak wprowadzałas suke do domu i jak zapoznawałas obydwa psy ze soba? W jakich momentach sie suka rzuca? Gdzie wtedy jestes Ty? I czy widzisz pierwsze oznaki ze suka grozi. Czy wyprowadasz razem psy na spacer? Gdzie śpią? I czy zostawiałes je samym sobie aby sie zapoznawały? To raczje nie problem psów, ale tego jak wprowadzasz obcego psa.
  7. [quote name='dagobert']napisałaś tak: Bo te kursy to sa korespondencyjne "TE KURSY" w języku polskim TE KURSY znaczy tyle co obydwa kursy a więc kłamstwo bo jeden jest a drugi nie:D hehe [/QUOTE] No ale tak do końca nie jest jak piszesz bo [QUOTE] Kwalifikacja na Kurs Dyplomowy COAPE Podstawą kwalifikacji na Kurs Dyplomowy jest [B]pomyślne ukończenie korespondencyjnych kursów[/B] COAPE C01 do C09 [/QUOTE] Wiec w jakiejs swojej czesci COAPE tez jest korespondencyjnym co i tak nie zmienia niczego
  8. [QUOTE]nie polemizuje a pytam. to raz a dwa to być może mam odjechanie spojrzenie ale widziałem paru właścicieli psów po takim szkoleniu, widziałem też niezbyt miłe filmiki pokazujące to szkolenie i dlatego pytam. to co piszecie otwiera mi oczy bo rzeczywiście przerysowany miałem obraz pewnych rzeczy. [/QUOTE] Puszczaja Wam filmiki na takich zjazdach jak to biedne psy sa po szkoleniu tradycyjnym? [QUOTE] bardzo obrazowo przedstawiono sposób uczenia z bodźcem awersyjnym w jednej z książek. (nie naukowo a emocjonalnie sugestywne), proszę o wyjaśnienie czy dobrze. (nie cytuje a przekazuje sens tego co było napisane) "uczenie awersyjne polega na tym jakby ją zastosować na ludziach, że zakładamy dziecku kolczatkę i pytamy 2x2? dziecko: 2. my szarpiemy za kolczatkę. my" 2x2? dziecko: 3, my szarpiemy za kolczatkę. my: 2x2? dziecko 4. my dajemy smakołyka. Na pewno dziecko długo zapamięta jakich odpowiedzi unikać ale nie zrozumie dlaczego 2x2 to 4. [/QUOTE] To daja Wam w tych materiałach korespondencyjnych od P. Kłosińskiego? [QUOTE] czytam to i owo i proszę o opinie. póki co znalazłem prace naukowe, które opisują temat, czekam na sugestie gdzie znajdę inne badania, lub informacje co w danych książkach jest błędnie napisane.[/QUOTE] Znalazłes czy Ci wysłano te prace naukowe? [QUOTE] z tego co czytałem kilka książek o teorii uczenia się to bynajmniej nie pisali je teoretycy tylko ludzie mający wieloletnie doświadczenie z psami. [/QUOTE] Pisałes o P. Kłosińskim? No tak neuroprzekaźniki i teoria są ważne [QUOTE] bo jak już się trzymamy medycznych porównań znachor to nie lekarz. i wieloletni praktyk pracy z psami, może mieć intuicje ale jak nie wie jak działają w CUN neuroprzekaźniki i co je może stymulować lub jak wpływa dana choroba na zachowanie psa to może ta intuicja go czasem mylić. [/QUOTE] [QUOTE] przykład szkoły i nauczyciela to tak najpierw nauczyciel daje lekturę np z anatomii, potem pokazuje to samo na trupie sprawdza czy ktoś ma podstawy a potem dopuszcza do żywego organizmu. Myślałem, że uczciwie będzie najpierw poznać podstawy tematu i dlatego prosiłem o info .... [/QUOTE] [QUOTE] ja uważam, że najpierw parę rzeczy należy przeczytać a potem zaczynać praktykę.[/QUOTE] Tylko jak nie idzie to w parze z praktyką, to potem przy nadmiarze wiedzy bez zrozueminia ja jak zastosowac to człowiek i tak moze powiedzieć o sobie [QUOTE] nie jestem w żadnej dziedzinie dogmatykiem [/QUOTE] [QUOTE] nie czuję się ekspertem i szukam spojrzenia na sprawy szkolenia z różnych perspektyw [/QUOTE] [QUOTE] jak powtarzam jestem laikiem dopiero się uczę i pewnie jeszcze wiele czasu minie zanim przestanę mówić rzeczy, które dla znawców tematu wydają się śmieszne. [/QUOTE] [QUOTE] nie mam wiedzy pewnie, która mogłaby Ciebie zainteresować ale ja bym chętnie się podzielił gdyby takowa była dla odmiany [/QUOTE] [QUOTE] ale nie złość się na mnie że nie jestem ekspertem i nie wiele widziałem bo sam pisze, że nie jestem ekspertem i nie wiele widziałem [/QUOTE] [QUOTE] no przecież każdy z was kiedyś nie wiele wiedział, może nie tak mało jak ja ale jednak heh [/QUOTE] [QUOTE]podkreślam po raz chyba 5, że nie jestem ekspertem [/QUOTE] [QUOTE] otóż to niewłaściwe zrozumienie tego co pisałem, nie twierdze ani tego ani niczego innego, nie czuje się kompetentny do wydawania sądów [/QUOTE] Ekspertem nie jestes wiec skad taka pewnosc [QUOTE] ogromna grupa właścicieli psów wymaga od swoich pociech siadania, leżenia, wracania na zawołanie i chodzenia na luźnej smyczy. Tych rzeczy można spokojnie nauczyć większość psów metodami tylko pozytywnymi więc znów pytanie czy szkolić czy nie szkolić tu nie pasuje. [/QUOTE] A zaczeło sie tak niewinnie [QUOTE]nie jestem zawodowcem. czytam to i owo, trafiłem na to forum by poznać opinie i fakty na temat szkolenia. Chciałbym poznać różne opinie, najlepiej poparte jakimiś dowodami.[/QUOTE] Jakas prace domowa Wam zadano aby otrzymac tytuł behawiorysty i nie mogłes sobie poradzić?
  9. Uzda a halter to dwie rózne rzeczy. Uzda ma wędzidło i to dzieki niej prowadzimy konia. Halterek to prezej nachrapnik mocno zacisniety a do tego dołączamy skret kręgów szyjnych. Ta siła jest wystarczajaca aby mały człowiek przewrócił duzego cielaka. Widziałas na rodeo jak sie przewraca cielaka? Własnie dzieki takiej takiemu skreceniu szyi. Jest to na tyle niebezpieczne ze na halterze jest ostrzezenie aby nie doczepiac flexi.
  10. [quote name='dagobert']da się inaczej ale oczywiście musisz kłamać, że pozytywnie szkolący używają haltera.[/QUOTE] Przeciez halter zaleca P. Kłosiński na swojej stronie. A co do kłamstw, Ty chyba masz jakis problem ze soba.
  11. [quote name='dagobert']ja potwierdziłem, że sama wiedza bez praktyki nie wiele daje pełna zgoda. Ale no oko to Ty nie zdiagnozujesz choroby, która wpływa na określone zachowanie, nie wykryjesz alergii na oko itp. trzeba mieć pewne podstawy wiedzy z różnych zakresów tylko tyle i aż tyle.[/QUOTE] Wiesz co, normalnie tam nieźle robią pranie mózgu. Chcesz wykrywac alergie i inne choroby? No super weci ucza sie tego przez 5 lat, potem jeszcze musza praktyki odbywac a Ty to po 8 dniach kursu potrafisz zdiagnozowac. To ja po rocznej pracy w ambulatorium wet i po studiach zootech, wole wszystko konsultowac z wetem i nie bawić sie w diagnoze czy to alergia czy co innego a Ty będziesz sam diagnozowac choroby.
  12. [quote name='dagobert']oczywiście do swojej wpadki się nie odniosłaś bo przyznanie się do błędu pani moderatorce przez klawiaturę nie przechodzi hehe:D[/QUOTE] Ze napisałam ze robisz kursy korespondencyjne? A powinnam napisac ze jedem kurs korespondencyjny a drugi w trakcie 4 zjazdowy? Myslisz ze to co zmienia w podniesieniu rangi tych kursików? Nie zmienia. Sa one tyle samo warte. Róznia sie cena i tym ze w pierwszym dostajesz materiał i sam czytasz, a w drugim ktoś Ci stresci to co potem sobie i tak przeczytasz. Wiedza i poziom ten sam.
  13. [quote name='dagobert']znam przypadek gdy szarpanie za kolczatkę skończyło się problemami z tchawicą, znam psy które na kolczatce potrafią ciągnąć z całych sił i znam takie, które się zraniły takową kolczatką i tak uważam, że skoro da się nauczyć psa chodzenia na luźnej smyczy bez użycia kolczatki to się powinno to zrobić. choć po to zwróciłem się o lektury do forumowiczów, że jak przeczytam coś ciekawego to zmienię zdanie. co zdaje się tu dość niespotykane. [/QUOTE] Alez oczywiscie ze sie da, najlepiej na pozytywnym halterze [URL]http://coape.pl/gentle-leader.html[/URL] [QUOTE]1.Dzięki pętli okalającej kufę łatwo i bez użycia siły można kontrolować ruch głowy psa, podobnie jak to ma miejsce w przypadku uzd stosowanych dla dużych zwierząt np. koni. Większość psów potrzebuje bardzo krotkiego czasu by zakceptować obecność pętli na nosie, jeśli właściciele będą nagradzać psa i odwracać jego uwagę od obroży. 2. Nacisk wokół kufy powodowany przez obrożę uzdową wykorzystuje instynktowną reakcję psa na zachowania dyscyplinujące jakie stosowała jego matka. W wilczym stadzie starsze rangą i wiekiem osobniki, by uspokoić lub zdyscyplinować osobniki młodsze, ściskają delikatnie ich kufy swoimi zębami. Podobnie postepuje psia matka chcąc np. uciszyć szczekające szczenię. W ten sposób działanie obroży uzdowej wyzwala niewymuszoną, instynktowną reakcję uspokojenia i podporządkowania. 3. Z kolei druga pętla obroży umieszczona na szyji psa powoduje nacisk na grzbietową jej część. To wyzwala drugą instynktowną reakcję wyuczoną w dzieciństwie - szczenię uspokaja się natychmiast gdy suka chwyta je za kark i podnosi np. by przenieść je w inne miejsce. [/QUOTE] Własnie to sie nazywa pranie mózgu
  14. [quote name='karjo2']Jeżeli nie po to to są inne metody znacznie bardziej skuteczne nauki chodzenia na luźnej smyczy niż kolczatka.'...[/QUOTE] Ta naprzykład halterek. który szybko miło i skutecznie nauczy naszego pieska chodzenia na smyczy Albo moze lepiej smycz behawioralna [URL]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6220[/URL] Od razu lepiej się człowiek czuje jak nie prowadzi psa na dławiku tylko na smyczy behawioralnej. Moze o.e. powinno sie nazwac elektroniczny kliker. Tez byłoby milej i przyjemniej.
  15. [QUOTE]jeden z naszych instruktorów jest również zwierzęcym behawiorystą dzięki czemu na bieżąco omawiamy konkretne zachowania psów podczas zabiegów i [B]sposoby radzenia sobie z nimi[/B].',[/QUOTE] :lol::lol::lol: Jak mozna omawiac konkretne zachowania bedac laikiem mało wiedzacym jak to sam podkreślasz i tytułowac sie behawiorysta jeszcze przed ukończeniem kursu. [QUOTE] że w wypadku oceny zachowania psa na stole groomerskim [/QUOTE] A znaczy ze radzisz kilentom jak sobie radzic z psem na stole gromerskim. Pewnie aby to cwiczyc musza sobie taki stół kupic.
  16. [quote name='dagobert']widzisz, nie zawsze jak się chce to można praktycznie popracować. [/QUOTE] Alez mozna, najlepiej zaczać od własnego psa. Mozna też popracowac w sekcji szkoleniowej, pomagac instruktorowi, patrzec na jego pracę, mozna tez isć do schronu i tam jako wolontariat pomagac przy psach. Mozliwosci jest wiele, tylko trzeba chcieć. Ta wiedza jest duzo bardziej cenna niż kurs korepondencyjny czy 4 zjazdowy który obeznania ani wyczucia z psami nie daje. Ale daje papierek. Tylko chyba nie na wiele Ci sie zda jezeli w slad za tym, nie idzie wiedza i doswiadczenie praktyczne. Tego sie nie da oddzielić. Wogóle to śmieszne ze wydajesz na te kursy dosc sporo pieniędzy a wiedzy szukasz u innych ludzi. Chyba otrzymanie dyplomu bahwiorsyty zobowiazuje aby miec te wiedzę. Bo w końcu z takim papierkiem i rekomendacja P. Kosińskiego bedziedziesz mógł udzielac porad behawioralnych a to powinno zobowiazywac. A Ty kończysz juz drugi kurs i cały czas podkreslasz ze nic nie wiesz i jestes laikiem. To straszne i robisz kiepska reklame P. Kłosińśkiemu co do wartosci takich kursów.
  17. [QUOTE] która z COAPE szuka innej wiedzy raczej poparł a nie szydził z[/QUOTE] Ale takiej osobie jestem nawet w stanie udzielić rad behawioralnych jak sobie nie radzi z problemem i pisze do mnie o porade. Tylko zapomnaiłeś o jednej rzeczy, ze zaczynajac ten topic zapomniałes wspomnieć o tym ze jetes z COAPE, a na pytania gdzie wyczytałes te fragmenty które przytoczyłes, zasłaniałes sie brakiem pamieci. To sie chyba nazywało fachowo pomrocznosć jasna. Wiec skoro zapomniałeś tez dodac ze jestes z COAPE i wysżło to nie za Twoja inicjatywą, to w tej chwili nie dorabiaj sobie teori. I nie o jawnosc nazwiska chodziło, ale uczciwosc której Ci zabrakło od samego poczatku. I co do tego szukania wiedzy. Trzeba było zaczac od tego co pisała Berek, czyli odwiedzenia szkoł w Krakowie, w Krakowie tez masz P. Zofię Mrzewińska autorke kilku ksiazek o szkoleniu. Tylko ze widocznie ciezko Ci było znaleźć inną drogę, która zaczyna się od słów Witam, jestem po jednym kursie korespondencyjnym teraz w trakcie drugiego kursu behawioralnego chciałem uzupełnic wiedze bo ... Wiec zanim zaczniesz dalej stukac w klawiaturke, zastanów sie nad swoja postawa bo uczciwosc popłaca, a wtej chwili Twoej wyznania to troche jak musztarda po obiedzie.
  18. [quote name='dagobert']ps a jak już takaś dokładna to nie kłam. wspomniany kurs dyplomowy nie jest korespondencyjny:D [/QUOTE] A ja nic nie pisałam który jest korespondencyjny a który nie. To moze sam potwierdz: Thing dog - kurs korespondencyjny A ten drugi [B][SIZE=2]Kurs Dyplomowego Centre of Applied Pet Ethology[/SIZE][/B] Ile spotkań ? 4 dwudniowe? I po dostajesz list polecajacy do wterynarza i mozesz udzielac porad z zakresu behawioryzmu - psy trudne , agresywne, lękliwe. No to wracajac do tych studiów medycznych. Chciałbys aby lekarz Cie wyleczył po 8 dniach nauki? A no tak, wczesniej trzeba ukończyc ten korespondencyjny. No ale sam chyba to rozumiesz, skoro musisz szukac pokryjomu tej wiedzy jako anonim. Nie jestes zadowolony z tego kursu? No fakt, maja one mankamenty. Swojego czasu był organizowany kurs dla rehabilitantów psów. Kosztował dosć sporo. Jakos było pominiete w nim że nie daje on uprawnien do rehabilitacji na takim sprzecie jak laser, czy ultradźwieki. Pominieto ze nie wystarczy do tego 4 dwudnowe zjazdy. Na to trzeba paru lat studiów. A co do kłamstw, to w tym temcie Ty byłes tą osobą która była nieuczciwa od samego początku. Chciałeś cos uzyskac, nie bedac szczerym, nie potrafiac przedstawic sprawę uczciwie. Źle to świadczy o Tobie, jak i źle to świadczy o kursach które robisz, bo obnazaja ich kiepska wartość merytoryczną, jezeli nie potrafią dać Ci tyle wiedzy abys nie miał watpliwosci czy sprzedawana Ci wiedza jest naprawdę słuszna.
  19. [QUOTE]od początku piszę, że się uczę, dość jednostronnej wersji i chciałem sprawdzić jaki jest drugi pkt widzenia[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] ot straszne no nie?[/QUOTE] Nie, nie pisałeś ze sie uczysz. Nie pisałes ze skończyłes kursik a jestes w trakcie zdobywania nastepnego kursu, lub moze juz go ukończyłes. Po tym drugim chyba dostaniesz papierek behawiorysty. Nie uważasz ze troche późno na wyrabianie sobie zdania na temat tej drugiej strony? W końcu chyba świadomie podjąłeś decyzje o profilu danego szkolenia. Rozumiem ze to tam pisza ze jak nie bedziesz umeic teori to nie bedziesz umiał szkolic. Teorie dostajesz teraz korespondencyjnie, a kiedy dostanieisz wiedzę praktyczną? W którym momencie zdobywania korespondencyjnego behawiorysty dostaje się praktykę? [QUOTE] pogrywaniem nazywasz pytanie o literaturę fachową albo o prośbę o recenzję jednej czy drugiej książki. ranny rzeczywiście przegiąłem przepraszam pokornie hehe [/QUOTE] Pogrywaniem nazywam własnie taką postawę która zaprezentowałeś w swoich postach. A jezeli P. Kłosiński nie jest w stanie Ci doradzić fachowej literatury abys mógł samodzielnie myśleć i musisz to robić na publicznym forum szukajac tej fachowej wiedzy u osób zajmującym się tradycyjnym szkoleniem, to znaczy ze przepłaciłes za te kursy, bo widac oprócz papierka wiedzy Ci nie dają.
  20. [QUOTE]widocznie trafiłem na takie forum na którym nie można pytać a jak się ma inne zdanie to na pewno spisek [/QUOTE] Ale jeszcze nie powiedziałes jakie masz zdanie wiec jak mogilbyśmy Cię ocenić po jakiej jestes stronie? [QUOTE]Jeżeli nie rozumiesz, że to nie moje zdanie a tylko cytat i w związku z tym nie chcesz ze mną dyskutować to ok[/QUOTE] Ale chętnie podyskutuję, jak przestaniesz sobie pogrywać, bo robisz to od poczatku w tej dyskusji. No więc, jezeli już tak bardzo chcesz podyskutować to moze zacznijmy jeszcze raz. Berek zadała i pytanie o to gdzie wyczytyłaes o tym dziecku i kolczatce? [QUOTE]nie pamiętam niestety. skąd ten fragment bo za dużo ostatnio przeczytałem i chyba mi się miesza[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] ale jak znajdę to obiecuje wkleić [/QUOTE] Tak bardzo Was przemęczaja na tych kursach korespondencyjnych? Pan Kłosiński jest bez serca. No ale moze pomogę Ci odzyskac pamieć. Moze to było na tym kursiku? [B][SIZE=2]Think Dog"[/SIZE][/B] [SIZE=2]Tajniki zachowania i szkolenia psa - poziom średniozaawansowany[/SIZE] [SIZE=2]A moze na tym?[/SIZE] [SIZE=2][B]Kurs Dyplomowego Centre of Applied Pet Ethology[/B][/SIZE] Ukończyłes już ten ostatni, bo nie wiem czy mam Ci pogratulować. A na czym polega Twoje zajęcie z zakresu behawioralnego? Prowadzisz juz jakieś porady ? Bo te kursy to sa korespondencyjne, a co z praktyką? Są planowane jakeiś zajęcia praktyczne? No i kolejne pytanie, P. Kłosiński nie zna jakiś pożytecznych lektur abys mógł zgłębiac wiedzę? Czemu go nie poprpsisz napewnoe da Ci wykaz w końcu kto jak kto, ale nauczyciel lepiej zna ucznia niż anonimowi forumowicze.
  21. [QUOTE]to jednak mam inne zdanie o tym co powinno być najpierw. przywołując wspomniany przez Lalune przykład szkoły i nauczyciela to tak najpierw nauczyciel daje lekturę np z anatomii, potem pokazuje to samo na trupie sprawdza czy ktoś ma podstawy a potem dopuszcza do żywego organizmu. Myślałem, że uczciwie będzie najpierw poznać podstawy tematu i dlatego prosiłem o info ....[/QUOTE] Tylko ze masz braki w tym rozumowaniu. Po pierwsze nauczyciel nie da Ci lektury zanim nie przyjdziesz na zajecia. Dlaczego? Bo to ze jestes w jego grupie jest gwarancja ze : potrafisz czytac, skończyłes jedna druga klase, maturę i jestes w stanie pojać dana ksiażkę np od anatomi. Po drugie jak juz da Ci ta ksiazkę to przepyta Cię czy rozumiesz co w niej zawarte. Przekłaając na obecna sytuację. Nikt z nas na oczy Cie, nie widział, nie wie co tak naprawdę chcesz bo cieżko Ci idzie precyzowanie pytań a na takie luźne tematy mozna moze napisac tylko nie koniecznie na temat. A w dobie internetu kiedy mozna sobie wstawic w google interesujace tematy wyjda Ci pozycje które sa do kupienia w polsce i nie stoi nic na pzreszkodzie aby je zakupic i poczytac. W końcu wiedzy nigdy dosyc, a skoro ją tak bardzo pragniesz to niewiele trzeba. [QUOTE]został drugi widać pomijany, gdy poprosiłem o wytknięcie błędów w którejś z tych książek to dyplomatycznie zapadło milczenie. poszukam więc sam. w przeciwieństwie do niektórych nie jestem w żadnej dziedzinie dogmatykiem i jak przeczytam coś co mnie przekona to zmienię zdanie[/QUOTE] Bo kazdy sam powinien sobie przeanalizowac co przeczytał, a potem skorygowac to z rzeczywistocia i doswiadczeniem i na tej podstawie wyrobić sobie zdanie. Natoamist sorki, ale takie dyskutowanie na poziomie wiedzy metoda tradycyjna to walenie dziecka kolczatka to jakos tak szkoda czasu na walenie w klawiaturke o rzeczach które powinny byc omówione z jakims tam bagazem doswiadczeń praktycznych. [QUOTE]jak ja podchodzę poważnie to co powiedzieć o Lalunie co ironicznych żartów nie wyłapuje[/QUOTE] A nie pomyslałeś ze Lalunie mogą takie ironiczne zarty nie odpowiadac szczególnie jesli ktos prosi o poważną rozmowe na temat badań naukowych?
  22. [QUOTE]Czy tak trudno napisać "przeczytaj sobie ksizke xxx autora yyy"? [/QUOTE] Przeciez Ci napisałam duzo wczesniej do jakich pozycji mozesz zagladnać. Czy tak trudno to przeczytac? [QUOTE]Pani moderatorko [/QUOTE] A nie potrafisz korzystac z nicków? Bo chyba po to one są. [QUOTE]jeden twierdzi, że najpierw teoria inny, że lepiej zacząć od praktyki. ja uważam, że najpierw parę rzeczy należy przeczytać a potem zaczynać praktykę. [/QUOTE] Ale praktyki czego? Czy idac do szkoły czytasz najpierw teorię czy zdajesz sie na nauczyciela? Mozesz przeczytac setki ksiażek o szkoleniu jednak nie nauczysz się z nich praktyki. Wiec mylisz pojecia. Pozatym nikt Ci tutaj nie kazał zaczynac praktyki, ale pójśc do dwóch szkół aby zobaczyć jak to wygląda, abyś wiedział czego szukasz. Narazie z samych Twoich postów cieżko cokolwiek wywnioskowac o jaka praktyke Ci chodzi. Bo piszesz cos na temat agresywnych psów, zastraszania psów metodami tradycyjnymi, waleniem kolczatka i uroku pozytywnych metod a zaraz dodajesz ze takowych w rzeczywistosci nie ma. Przytaczasz jakis tam fragmencik z którego nic nie wynika w praktyce. A jak Ci wstawiłam dwa filmiki ze szkolenia szczeniaka i psów dorosłych to jakos Cie to nie zainteresowało. Bo chyba nie pasowało do Twojej teori zastraszania psów kolczatka. No chyba z masz za mało teori aby wyrobić sobie poglad na nie i co tam sie robi i czy psy sa zastraszone. Wiec mówic inaczej w tej działce bez praktyki nie da rady gadac o teorii. Bo w teorii wszystko ładnie a potem w praktyce wszystko inaczej wygląda.
  23. A przy okazji tu masz jedna z wielu metod używanych w szkołach sportowych jak ich okreslasz jako tradycyjne walenie kolczatka i pies musi słuchac sie ze strachu. Mozesz powiedzieć w których momentach widzisz tą metodę oparta na strachu i gdzie pies boi się przewodnika? [URL="http://www.youtube.com/watch?v=RYJkMFVmIeA"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.youtube.com/watch?v=RYJkMFVmIeA[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=jMpBaErueTY"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.youtube.com/watch?v=jMpBaErueTY[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL]
  24. [quote name='dagobert']ale nie złość się na mnie że nie jestem ekspertem i nie wiele widziałem bo sam pisze, że nie jestem ekspertem i nie wiele widziałem i pytam bo chce wiedzieć. no przecież każdy z was kiedyś nie wiele wiedział, może nie tak mało jak ja ale jednak heh:)[/QUOTE] No owszem, ale jak mówił mój kolega trzeba mieć wiedze aby umieć zapytać. Wiec zanim zaczniesz pytać o te prace naukowe, wypadałoby najpierw posiaśc wiedzę aby zrozumieć to co chcesz pytać. Czyli moze zacznij od tego jak Berek ci radziła pójść do wyżej wymienionych szkół i zobaczyc na czym polega metoda o której piszesz ze jedynie polega na karaniu kolczatka. [QUOTE] o dziwo moderator tamtego forum nie zarzucił mi nieszczerości tylko napisał, hej człowieku to co czytałeś to trochę nieaktualna wiedza bo teraz wiemy to i tamto. przeczytaj "książkę bla bla" i "tra ta ta" to zobaczysz w czym rzecz. jakbym dostał taka odpowiedź to bym był zadowolony. choć rozumiem, że nie każdy chce mnie uszczęśliwiać. [/QUOTE] No widzisz jakie masz inne podejscie. Tam zadowoliłes sie ksiązkami i nei chciałes badań naukowych. Dalej sie przypominam o nie, ale skoro upracie pomijasz to chyba ich nei masz. Na Twoim miejscu bym się domagała z taka stanowczoscia jak tutaj. No chyba ze tam zadowalasz sie takimi bzdurnymi twierdzeniami ze metoda tradycyjna jest jak walenie dziecka kolczatka. [QUOTE] co do tego, że zawsze pojawia się awersja to logiczna wydaje się tu tabelka O'Heare, która podpowiada, że awersja bywa nieunikniona ale należy ją stosować w ostateczności. co mniej więcej znaczy tyle, że nie trzeba szarpać psa kolczatką żeby chodził przy nodze jeżeli można to zrobić metodami pozytywnymi. [/QUOTE] A myslisz ze w tradycyjnym szkoleniu zaczyna sie od walenia kolczatka? A widziałes jak IPO-wcy ucza szczeniaki chodzenia przy nodze? Na smakołyk w późniejszem fazie na piłeczke. Kolczatka jest jak sam powiedziałes u nich ostatecznoscia. Jak nie przynosi to efektu na satysfakcjonującym poziomie. [QUOTE]Grupę zadowolonych psów z przewodnikiem można też spotkać u trenerów używających kliker więc to nie dowód [/QUOTE] A mozesz mi pokazac na youtube tą grupe zadowolonych psó szkolonych wyłacznie na klikera? Bo do tej pory mielismy same znudzone psy. Moze miałam pecha ale nic nie znalazłam. [QUOTE]i bardzo proszę bez takich emocji. możecie mi też powiedzieć, znamy odpowiednie prace naukowe ale Ci nie powiemy bo jesteś szpiegiem znienawidzonych klikerowców heh/QUOTE] Alez my tutaj bez emocji, ja widzę ze to Ty zaszufladkowałes ludzi juz na samym wstepie. Ja uzywam i łańcuszka i klikera i targetu, znam takich co używaja o.e. i klikera czyli mozesz uznac ze metoda tradycyjna takze opiera sie na klikerze. Wiec nie rozumiem dlaczego mam siebie nienawidziec jak stwierdziłes w tym zdaniu. No ale rozumiem ze nie doczekam sie od Ciebie tych prac naukowych dotyczacych szkoelnia metoda pozytywna
  25. [quote name='dagobert'] Wiem, że to dość monotonne ale bardzo proszę zwolenników metod tradycyjnych o napisanie na jakich materiałach naukowych się opierają, żeby taki laik jak ja mógł zrozumieć:)[/QUOTE] No i znowu nachodza mnie wątpliosci. Niby piszesz ze chcesz być obiektywny a co rusz wychodzą takie teksty które wskazują nieszczerosć deklarownych intencji. Wiec aby nie było monotonnie, czy mozesz podac prace naukowe któe podali Ci zwolennicy metod pozytywnych? Czy moze zakładasz ze nie ma co sie ich pytać bo nie ma zwolenników metod czysto pozytywnych i są oni na równi z tradycyjnymi - cokolwiek to oznacza i dlatego piszac do zwolenników metod tradycyjnych odnosisz sie do kazdej osoby która szkoli pozytywnie i tradycyjnie bo kazda zawiera system nagród i kar.
×
×
  • Create New...