A ja mam jedną suczkę, która waży 17 kg. I ciągle wydaje mi się, że jest cienki bolek , chociaż ma taki wzrost jaki najbardziej lubię - to znaczy, w porównaniu z innymi moimi sukami jest mala. Jej mamusia do szczeniaczków też tyle ważyla i nie wydawalo mi się, że jest cienki bolek.
Skomplikowane.
I ilekroć widzę psa, który wagowo mieści się we wzorcu, to jakoś nie mam ochoty nim kryć - bo go nie widzę (okulary noszę)
[quote]Niech zgadnę: 25?[/quote]
Ale by fajnie bylo, hihihi
Mam też taką suczkę, która się wszystkim myli z jej tatusiem - waszym dziadziusiem.
A suka powinna być sucza, a pies samczy. Nie wydaje mi się, żeby samą wagą i wzrostem można bylo to osiągnąć. Tu chodzi o ogólny wyraz i budowę.
Przy okazji, kilka lat temu sledzilam dyskusję angielskich hodowców, ktorzy w braku wyraźnych różnic między plciami upatrywali przyczynę licznych cesarskich cięć u swoich suk - czyli problem nie leży w braku samczych psów, a w braku suczych suk - bo każdy chcialby mieć taaaaaką glowę.