Mój znajomy miał podobny przypadek. Facet trzymał huskiego na balkonie, ale w końcu przyjechała straż miejscka, zabrała psa i odwiozła do schroniska.
Poprostu trzeba wezwać straż, i niech najpierw popytają się o opinię ludzi, innych sąsiadów. Niech ktoś powie, że ten pies cały czas tam jest i wtedy będą mieli podstway do zabrania psa czy to będzie sie podobało właścicielowi czy nie.