mam nadzieje ze moja wypowiedz nie zbulwersuje nikogo.
moje psy maja kubraczki ale tylko sluzace do "ocieplania" . ze wzgledu na fascynacje mojej ciotki moje pieski byly ubierane w "pajacowate' ubranka typu sukieneczki z falbankami , czapeczki , dresiki ....
poczatkowo to znosilam ale to sa MOJE psy i jak uwazam ze ubranka na zime sa potrzebne tak zgadzam sie ze te "lalkowate' kubraczki sa naprawde zalosne.
york to nie lalka - trzeba o niego dbac - cieple kaftaniki ale zgadzam sie ze co za duzo to nie zdrowo... i powinnismy sobie darowac "ulalkowianie" psa
zatem moja opinia jest taka;
ubranka sa po to by psa chronic przed zimnem
reszta wdzianek , fatalaszkow jest poprostu zbedna
zauwazylam ze uwagi typu :
a czy jemu jest w tym wygodnie ?? czy pani nie meczy psa wkladajac go w ubranko ?? dlaczego pani ubiera pieska ??? , czy te pieski zawsze sie tak trzesa bez ubranek ?? jak ten piesek smiesznie wyglda ?
spotkalam tylko w POlsce w irlandii czegos takiego nie ma.
nie chce nikogo urazic bo zauwazylam ze czesc wlascicieli z forum ubiera psy w takie dziwaczne stroje . zreszta moje tez przez pewien okres nosily takie wdzianka ( umieszcze zdjecia)
ADIRAJA
a tobie polecam troche wiecej dystansu do tego co ludzie mowia.
ty nic nie wskurasz a tylko zdenerwujesz siebie i innych , jest wiele bardziej irytujcych rzeczy niz zlosliwe komentarze nierozumnych ludzi.
poprostu ignoruj .....to jest lepsze niz jakakolwiek dyskusja