Z tą klasą to różnie bywa,na wystawie w Budapeszcie (pare lat temu)
b.znana sędzina szwajcarska chciała dać CACIB suce rosyjskiej,która nie podnosiła ogona,więc sama biegała przed suką z piszczącą zabawką i chciała ją rozbawić,wyglądało to żenująco.
CACIB i BOB dostała wtedy moja suczka,ale trochę to potrwało.
Podobna sytacja w Słowacji gdzie sędzina węgierska na klubowej wyst.
gdy na ringu zostały dwie suczki moja i czeska ,wskazuje na moją,a
tłumaczka sędzina słowacka łapie ją za ręke i wskazuje na suczkę czeską.
Tak byłam zadowolona,bo przy takiej ilości psów dojść tak daleko,ale.......