Och,myślałam że dziś nie wyjdę z kuchni, GOGO zrobiła się takim niejadkiem pół godziny czekałam, aż zje tą drobinę,a ona cedziła osobno ryż,osobno tartą marchew, wybierała mięsko,ostatnio tak dokarmiałam DESSI pra babkę LATOY,ale to było 20 lat temu,miałam więcej cierpliwości i nie mogłam jej zostawić bo asystentki już w pogotowiu stały. :cry: :wink: