Ja nie zapomnę swoich początków, niosło się prawie nic :D Sprzęt mieścił się w kosmetyczce :D A teraz nie dość, że sprzęt zajmuje mi torbę jak waliza, bo przecież wszystko sie może przydać, to brakuje miejsca w bagażniku i rąk do ciągnięcia tego wszystkiego :roll: :wink:
Całe szczęście, ze pakowanie swojego lub Taty auta tak, żeby wszystko sie zmieściło mam już opanowane i zajmuje mi to zaledwie 15-20 minut :wink: :D