Gosia
Może najpierw dajmy napisać ElGreco coś więcej na temat , a potem decydujmy , czy gonić go z forum , czy nie...
Bardzo dobrze , że ludzie zwracają uwagę na to co wokół nich... pseudohodowle - machiny produkcyjne szczeniąt wszelkiej maści (z papierami lub bez - wedle gustu) nie są rzadkością... i należy coś z nimi robić...
Owszem - trafiają się popaprańcy szukający sensacji na forum , ale to jeszcze nie znaczy , że ElGreco do nich należy...
Także na spokojnie - tak jak napisała Wind - ElGreco , więcej informacji o sytuacji...
I dlaczego dopiero teraz takie larum? Przypuszczam , że jeśli jest tak faktycznie , to nie od wczoraj?
Odpowiem tak:
Ludzie z Yorkami pare dni temu wprowadzili sie do mieszkania które wczesniej należało do pani z ich rodziny. Ponieważ Pani owa zmarła 6 miesięcy temu, owi ludzie jakieś pieć dni temu zaczęli robic czystkę. Najpierw wyrzucili wszystko co sie dało, między innymi oceny psów z pieczatkami Związku, karty rejestracyjne itp. meble, wszystko co się dało. Potem cały dzień samochód ciężaróweczka zwoziła klatki z psami. Nie byłoby larum gdyby nie fakt ze do tej pory nie wyprowadzili ani razu psów na spacer. Rozumiem że może psy maja w klatkach kuwety, nie wnikam, ale to nie koty tylko psy, których naturalnym zachowaniem i potrzeba jest wybieganie się.
Sprawe zgłoszono juz do TOZ-u. Jak na razie tylko pani administrator budynku była bo ludzie się skarżyli, że w nocy i w dzień psy szczekają.
Nie wiem czy mogę takie rzeczy pisać, bo jest ochrona danych osobowych, ale psiaki sa albo z hodowli pani Anny W. w 1987 roku , gdzie jeden z Yorków zdobył medal (Fargot), albo to ona jest nową mieszkanką i właścicielka psów w naszym bloku. Nie chce nikogo skrzywdzić dlatego nie podaje więcej danych. Dowiem się jeszcze wszystkiego w Związku Kynologicznym. Może to potomkowie tego pieska, ale bardziej mi sie kojazy, że to jednak ta pani .
Kiedys juz próbowali mieszkać tutaj, tylko wtedy mieli jeszcze jamniki.