Marka raczej sama jezdzi z kims, o ile sie dobrze orientuje to wypad planowany jest na przyszly weekend. ale moze nie jestem na czasie
widzialam tego psa Asica, zaraz po tym jak przyjechal, nawet mu wtedy z tanitka chcialysmy zrobic fotki i w ogole obejrzec i wtedy wlasnie prosilam pracownika zeby go wyprowadzil z budy. niestety wtedy sie nie udalo (to bylo jakies 3 tygodnie temu), a jak widze z opisu niewiele sie sytuacja i zachowanie tego psa poprawilo. nie jestem behawiorysta, nie umiem ocenic szans tego psa na zmiane zachowania.
sadze, ze jesli nie pogryzie nikogo w schronisku to nie uspia go, a troche znam zasady dzialania tamtego schroniska