Misia, nie przesadzaj :wink: W końcu pies ma mieszkać i żyć razem z nami, a co za tym idzie, w naszym świecie, czyli w tłumie ludzi. I nie mogą oni być dla niego stresujący, no bo jakże by wtedy żył? :( Zaatakowany przez innego psa może zostać równiez w każdym innym miejscu, nie tylko na wystawie - poza tym pies, którego wystawiam, tez może być tam zaatakowany. A dla psa, którego wystawiam, wystawa to już nie stres? Spoko, Justynka, jakoś sobie poradzą te psiaki :wink: