Eeeee tam, podetnie mu sie nogi i bedzie ok :evil_lol:
Przyjezdzam jeszcze z "moja" sznaucerka miniaturowa (tzn. pies kolezanki, a ze mna trenuje).
Pewnie nie pamietasz, w zeszlym roku startowalam z nia w Plocku, ale majac pierwszy raz doczynienia z innymi niz nasze przeszkdami, nie chciala wejsc na palisade, a do reszty strefowek tez miala opory (MALA BUGI Cieknaca Broda). Po ponad polrocznej przerwie w treningach (najpier zima, potem sterylka i babeszja 2 dni po operacji) ma motorek w tylku i mam nadzieje, ze ten motorek sie nie wyladuje do czasu pikniku.