RR sa zywiolowe, ale na spacerach. W domu sa spokojne i nie inwazyjne, kiedy sa wybiegane, mozna zapomniec, ze w domu ma sie psa. Ja bym proponowala w domu dac jej wiecej luzu - po prostu ja ignorowac, dac jej spokoj. Jestem pewna, ze sie zaaklimatyzuje. Moj mial 8 tygodni, gdy wzielismy go do domu, w hodowli byl prawidlowo socjalizowany, a i tak do mojego meza przekonywal sie 2 tygodnie. Schodzil mu z drogi, nie dawal sie glaskac. Dotyk osob nieznajomych do tej pory nie sprawia mu przyjemnosci. One takie juz sa - wyniosle i na dystans.