Też mam yorka, podklejałam uszka, obcinałam, dawałam chrząsteczki, robiłam generalnie wszystko czego się dowiedziałam, żeby tylko postawiła uszka, aż w końcu zrezygnowałam, jedno było klapnięte zawsze, jedno od czasu do czasu stawało. Teraz moja sunia ma 4 latka, uszka stoją jej bez niczego, tyle że nie może mieć zbyt dużo włosków, bo znowu klapią ;)