-
Posts
8243 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agga
-
[B][COLOR=red]DLa OZZULCA i jego rodzinki wszystkiego najlepszego!!!![/COLOR][/B]:loveu:
- 78403 replies
-
LOCO ale w tobie siedzi pies demon:lol:
-
ALe ma piękne zębiska:evil_lol:
-
Moj pies mnie zadziwia. Raz umierająca raz pies demon:crazyeye: Właśnie jest u nas chłopak siostry i Sara pokazuje rózki:diabloti: To tak z miłości. A Jasiu oszalał z radości dwa psy to tyle mieska do miziania:loveu: :evil_lol:
-
Dzien dobry to ja Sara. Przepraszam Was wszystkich za to, że sie tak strasznie smuciliscie. Ale starość jest bllleee....Troszke sie osłabiłam i dlatego tak sie źle poczułam. Ale moja kochana rodzinka nie pozwoliła mi sie poddać. Dzielnie o mnie walczyła i nadal walczy. ONi sią kochani. Żebyście widzieli ich smutne i zatroskane miny. Az mnie serduszko bolało. Kazdemu psiakowi zycze takiej rodzinki. :loveu: [B]Nadsłuchiwałam czy idzie pan[/B] [IMG]http://img106.imageshack.us/img106/981/nowezdjecia0014re.jpg[/IMG] [B]Aż mi się przysnęło:oops: [/B] [IMG]http://img105.imageshack.us/img105/6964/nowezdjecia0024qj.jpg[/IMG] [B]Podnieść sie trzeba ale po co[/B] :roll: [IMG]http://img105.imageshack.us/img105/8651/nowezdjecia0034bh.jpg[/IMG] [B]Etam ide jednak spać...[/B] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/7482/nowezdjecia0048xk.jpg[/IMG]
-
[quote name='malawaszka']Agguś przez to wszystko przegapiłam Twoje urodzinki :oops: ahhh Życzę Ci wszystkiego NAJ NAJ NAJlepszego!!!!!! Samych szczęśliwych chwil z Twoimi ukochanymi PaYem i Sarcią i spełnienia marzeń :loveu: :loveu: :loveu:[/quote] Waszuniu dzięki:loveu: Jutro wstawie zdjęcia Sarciowe jeszcze z przed choroby. Dzis juz nie mam siły. Sara co jakis czas ma lekkie zawirowania osobowosci ale pakujemy ja do wyra i jest oki:loveu:
-
[quote name='carragan'] A tak w ogole to gdzie sie podziewa Rav ? Pies go zjadl ? :roll: :cool1:[/quote] Rav zyje i ma sie calkiem dobrze. Ja go pomolestuje troszke to moze wpasnie na chwilke z osoba towarzyszącą:razz:
-
Alu jak masz chwile to jestem jeszcze na gg
-
A na dodtake musimy okladziki na cycyki robic. Teraz jak nie bedzie operacji musimy inaczej sobie radzic. OKlady bo sie mleko pojawiło. JUtro musze o tym wetce powiedziec. Sara teraz spi w poim lozeczku:loveu:
-
Bylismy u weta na zastrzykach. Wiecie co ja mojego psa juz nie rozumiem. WYniki kriw ma dobre, tylko sie cieszyc. Wetka powiedziala ze Sarcia najprawdopodobniej załapała od nas grypsko. Stad zyganko i lekka kupa. Dostala zastrzyki w dupola tego malego. To, że ma wyniki dobre podnioslo mnie na duchu. Kazde jej takie osłabienie doprowadza mnie do zlamania nerwowoego:placz: No nic zawstalam na chwile z łózka zeby wam napisac. Jestem zlabo silna wiec zaraz ide sie polozyć:cool1: Bardzo Wam dziekuje za cieple slowa.
-
Co do sarci to nie wiem. Przed 3o minutami było znowu cos podobnego zwymiotowała nam. Ja juz powoli trace nadzieje. Cały czas płacze. A pay zaraz jedzie do domu. WIem jaka powinnam podjąć decyzje ale nie u:placz: miem.
-
Dziekuje za słowa otuchy. Oczywiście sie pobeczałam. Dziękuje za życzenia urodzinowe:loveu: Sarcia narazie dobrze się miewa. NIestety ona przyzwyczajona do spania na łóżkach wieć musimy jej pomoagać wchcodzić i schodzić. Ogólnie mieć ją na oku. Z pierwszego piętra zjeżdżamy windą, a ostatnie schody znosimy ja na rękach.
-
Też mam taką nadzieje, chociaż nie wien jak mam sie na to przygotować. To nie jest łatwe.:roll: To co przeżyłam nie życze nikomu. Na jej galerii powinnam na dniach zaniescic zdjęcia, narazie nie miałam do tego głowy. Tu i tam toczy sie rozmowa o jej zdrowiu.
-
dziekuje Wam za te słowa otuchy, nawet nie wiecie jakie to dla mnie ważne. Teraz Sarci już wolno wszystko. (zawsze jej wolno):razz: Jutro jedziemy do weta na zastrzyki oraz po pozostałe wyniki:roll:
-
wlasnie dzwonila Pagaj obie sie poryczalysmy....Ale rozmowa mi pomogla ;) Sarcia ucalowana.
-
[quote name='Alicjarydzewska'][I][B]Agguś , trzymaj się cieplutko.Jeśli jest jeszcze szansa to korzystaj z tego co ona daje. Wiem jak Ci ciężko i smutno mi teraz wraz z Tobą , nie umię cię pocieszyć , ale chcę żebyś wiedziała , że z całego serca i z całej siły trzymam za Was kciuki .Sarciu nie daj się :shake:[/B][/I][/quote] [B]Alu[/B] jak juz bede miala swoj komp (teraz pisze z kompa siostry) chce porozmawiac z Toba. Sara juz nie bedzie miala tey opercji. Narazie tak postanowilismy, zobaczymy jak bedzie dalej. Wetka powiedziala, ze mialaby wyrzuty sumienie jak to by sie stalo po operacji. NIe wiedzialaby co bylo przyczyna czy wlasnie nie ta operacja.
-
waszko nawet nie wiesz co ja przezylam. Ja naprawde myslalam ze to juz czas na rozstanie. Kurde zaraz znowu bede beczec. Nie wiem jak sie na to przygotowac? A zapomnialam wczoraj wetka pobrala Sarze krwe mocznik wlasnie nie pamietam czy 80,4 czy 84 bylam tak zdenerwowoana ze juz malo co do mnie docieralo. Jutro reszta wynikow. Wtka powiedziala ze jak na jej choroby i lekarstawa, ktore bierze nie jest zle. Wiecie wczoraj to nawet moj tato plakal. Do tej pory razy go placzacego widzialam. Teraz Sarcia ma jak w niebie. Jest prawie ze noszona na raczkach. Pay mnie ciagle wspieral. LAzy tak samo. DZIEKUJE!
-
[quote name='dbsst']z 17 zdjec jedno ostre hahaha TZ szaleje hahahhaa [IMG]http://img414.imageshack.us/img414/9509/img13625lp.jpg[/IMG][/quote] ale zaszalalas nie ma co....ladny kolorek wolosow:p
-
witam! Nie bylo mnie na necie raz to awaria kompa a drugie nagla choroba Sary. Od piątku walczylismy o jej zycie. W piatek wieczorem nagle zaczelo nia zarzucac stracila rownowage,przewracala sie. tak nie naturalnie zaczelo ja wyginac,oko jej uciekalo leb wykrecalo. Miala dreszcze i strasznie ziajala. Ogolnie okropny widok:roll: Nikomu tego nie zycze.W nocy zwymiotowala. Akurat spala u mojej siostry wiec zalatwila to w lozku. Rano bylo tak samo zle. Pojechalisnmy do lecznicy, poniewaz naszej wetki nie bylo. Tam ja wet zbadal i szczerze tonic szczegolnego nie powiedzial.Ze to starosc, ze trzeba badanie krwi zrobic. Powiedzial, ze mozna leczyc, ze to kosztuje i nie mamy gwarancji ze sie uda. Kazal nam rozwazyc co lepsze. Ogolnie to kazal sie nawstawic na najgorsze. Dal dwa sazstrzyki nas skasowal. OWieczorem pojechalismy juz do naszej wetki. Sara dostala zastrzyki. Opowiedziala jej ogolnie o tym co sie stalo. Wteka od razu powiedziala ze to moglbyc mikrowylew. To mnie juz wogole dobilo. CHyba juz gorszych wiesci nie moglam miec. Tez powiedziala ze powoli powinnismy sie szykowac na to co tak ciągle odrzucacmy. Nie moge sie z tym pogodzić. Moj tato byl juz wczoraj gotow to zrobic tak sie zalamal. DObrze, ze w tym czasie jest u mnie Pay. Duzo nam pomagal.Nosil Sare po schodach, do auta. Wyplakalam juz morze lez. teraz jak pisze to tez mi sie plalac chce. Nie wiem na jak dkugo to leczenie pomoze. Nie wiem kiedy przyjedzie dzien pozegnania. Kazdy dzien moze byc tym ostatnim:placz:
-
witam! Nie bylo mnie na necie raz to awaria kompa a drugie nagla choroba Sary. Od piątku walczylismy o jej zycie. W piatek wieczorem nagle zaczelo nia zarzucac stracila rownowage,przewracala sie. tak nie naturalnie zaczelo ja wyginac,oko jej uciekalo leb wykrecalo. Miala dreszcze i strasznie ziajala. Ogolnie okropny widok:roll: Nikomu tego nie zycze.W nocy zwymiotowala. Akurat spala u mojej siostry wiec zalatwila to w lozku. Rano bylo tak samo zle. Pojechalisnmy do lecznicy, poniewaz naszej wetki nie bylo. Tam ja wet zbadal i szczerze tonic szczegolnego nie powiedzial.Ze to starosc, ze trzeba badanie krwi zrobic. Powiedzial, ze mozna leczyc, ze to kosztuje i nie mamy gwarancji ze sie uda. Kazal nam rozwazyc co lepsze. Ogolnie to kazal sie nawstawic na najgorsze. Dal dwa sazstrzyki nas skasowal. OWieczorem pojechalismy juz do naszej wetki. Sara dostala zastrzyki. Opowiedziala jej ogolnie o tym co sie stalo. Wteka od razu powiedziala ze to moglbyc mikrowylew. To mnie juz wogole dobilo. CHyba juz gorszych wiesci nie moglam miec. Tez powiedziala ze powoli powinnismy sie szykowac na to co tak ciągle odrzucacmy. Nie moge sie z tym pogodzić. Moj tato byl juz wczoraj gotow to zrobic tak sie zalamal. DObrze, ze w tym czasie jest u mnie Pay. Duzo nam pomagal.Nosil Sare po schodach, do auta. Wyplakalam juz morze lez. teraz jak pisze to tez mi sie plalac chce. Nie wiem na jak dkugo to leczenie pomoze. Nie wiem kiedy przyjedzie dzien pozegnania. Kazdy dzien moze byc tym ostatnim:placz: LAZY dziekuje Ci za wsparcie duzo mi to dalo.
-
Mata ale popiłas kochana. rano bedzie głowka bolec
-
Alu w zeszłym roku nawalił OZZY jak pamiętam. W tym roku dobrze wam radze nie nawalcie:mad: :cool3:
-
[quote name='asiunia']Hej!! A skad masz tak poufne info?:evil_lol: [/quote] Włąsnie rozmaiwam z nim na gg
-
Pay dopisz [B]KOMARA + namiot[/B]