Wszyscy pieszecie, że raczej mało szczekają.
Ja to też potwierdzam, bo słychać Ursę jak jest rozbawiona to wtedy cieńko piszczy, a jak odpowiada innym psom (czasami) to pohukuje.
Dla nasz jest to wielka ulga, że ona należy raczej do mniej szczekających, bo nasz Kubuś to się drze bez powodu b. często.
I tak szczęście, że jest już głuchawy i nie zawsze usłyszy dzwonek albo szczekające psy w okolicy.