Wirka w naszym przypadku z tym demolowaniem radzimy sobie tak, ze prawie codziennie na jakies 2 godziny idziemy do parku gdzie Thorin bawi sie z innymi psami. na przyklad po wczorajszym harcowaniu Thorin jeszcze wypoczywa, a jest prawie 12. no a jak jeden dzien nie byl w parku to zrobil porzadek w szafie :-? wyjal wszystkie buty ( na szczescie ich nie zjadl tylko porozrywal torebki foliowe i kartony). mysle, ze gdyby Siwy do Ciebie trafil to, po pierwsze mialby duzo szczescia, a po drugie napewno bys sobie z nim poradzila, tylko musi sie zadomowic i nabrac zaufania... a Fifka moze tylko pomoc.