Ja kiedyś zakochałam się właśnie w takiej starej szkaradzie.. dla mnie noce były okropne, że nie mogłam jej wziąść, rozmawiałam dużo niej z mamą, prawie sie zgodziła ;) ale okazało się że suczke bierze starsza pani.. :angel: sunka była przekona, niby powoli chodziła, ale chwytała za serducho ;) nie mogłam spac.. :cry: ale teraz jestem szczęśliwa że znalazła dom, szkoda, że nie wiem czy jeszcze żyje i do kogo trafiła ;)