witam! ja byłam już na większej ilości wystaw i powiem tak-w Bydgoszczy było dość ciasno, denerwowała mnie bardzo ignorancja ludzi dosłownie pchających się z dupami i z krzesłami i stolikami na wszystkich! tak oto byłam ja, mój brat i moje dwie wystawiane w tym dniu dziewczyny prawie zgnieceni! mimo iż zajęliśmy sobie miejsca przy ścianie i mało zajmowaliśmy podłogi. Największy problem na wystawach jest w ludziach. W ich ignorancji i egoizmie- nie patrzą na nikogo a przecież to psy są najważniejsze.Ja i moje psy bardzo lubimy wystawy i napewno z nich nie zrezygnuję, prędzej zacznę wyzywać ludzi- bo cierpliwość z czasem mi się skończy. :angryy: :diabloti:
Gdyby któryś z moich psów bardzo przeżywał wystawianie i się bał- to poprostu bym z nim nie jeździła, ale jest akurat odwrotnie- z wystawy na wystawę coraz lepiej się na nich bawią. Działa to tez bardzo dobrze na ich psychikę- nie boją się tłumów ani hałasu i spokojnie mogą ze mną wszędzie jeździć, chodzić i zero strachu
pozdrawiamy!