-
Posts
6285 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lobaria
-
Lilka w NOWYM DOMU. Wszystkim z całego serca dziękuję za pomoc!!
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata69']Natychmiast sterylka aborcyjna. Gdzie jest suka?[/QUOTE] W punkcie przetrzymań w Pszczynie , ale żeby zrobić sterylkę / o ile nie jest za późno /, trzeba ją z punktu wydobyć i gdzies umieścić!!! -
Lilka w NOWYM DOMU. Wszystkim z całego serca dziękuję za pomoc!!
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ja teraz nie mam czasu, dajcie je na mikropsy, napiszcie do Aguchy, nie wiem, gdzie jeszcze :( -
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='AtaO']Ikarku, trzymaj się psiaku....:shake: Podobno dużo Was w Punkcie....znowu....:-( 18 PSIAKÓW - ALARM!!! Iakrek ma miejsce w hoteliku, gdzie jest Mozart, ale deklaracje potrzebne. On sobie absolutnie nie da rady w Mysłowicach!!!! -
Lord już w NOWYM DOMU. I niech tak zostanie... :)
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Avilia']Zapytaj. I jak masz chwilę to i do tego drugiego domku trzeba się wybrać.Mamy dwa malamuty.[/QUOTE] Ten pierwszy dom to dosyć blisko Krakowa... Tam jest sporo ludzi, ale ja nie mam na razie tyle czasu, aby szukać. Może Zuzlikowa? -
Pani [B]Monika K.[/B] z fb wpłaciła na naszego chłopaka 25 zł - bardzo dziękujemy :)
-
[quote name='Agnieszka103']Lobaria, czy to oby na pewno wpłata ode mnie? Cały czas czekam na dane do przelewu dla Edzia...[/QUOTE] Jeszcze raz sprawdziłam dokładnie - wpłata od [B]ASL[/B] z dogo... Nie deklarowała... Pewnie zamiast do Ciebie, to do Niej wysłałam konto, a Ona, kochana, wplaciła... Dziękujemy:) Zaraz wysyłam konto do Ciebie, w drugim poście już poprawiłam.
-
[quote name='zerduszko']Moja księżniczka prawie z Pszczyny, więc też czuję sentyment i uważam, że to najlepsze psy na świecie. Możt to nawet rodzina Masajkowa, bo bardzo podobni ;)[/QUOTE] Zgadzam się, ze pszczyniaki są najfajniejsze, z asolutnym i niedoścignionym tego przykładem jest mój słodziak [B]Blunio[/B] ;)
-
Lord już w NOWYM DOMU. I niech tak zostanie... :)
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Lachowice leżą 30 km od Wadowic - zapytam Teresę, któa robiła wizytę w Inwałdzie, tylko nie wiem, czy Ona ma samochód... -
Mozart został wczoraj zaszczepiony :) Koszt szczepień - 70 zł. Poza tym wszystko oki, poza tym, że domku nie ma....
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Iljova']coś do oglądania http://www.youtube.com/watch?v=oC8ZK6m6_-M&feature=youtu.be Piękne... i nasz Ikarek jest... Niestety, nie mam dobrych wieści - Mozart nie pojedzie do ds, więc bardzo prosimy o deklaracje na hotelik dla Ikarka. Miejsce w hoteliku czeka, ale nie bedzie wolne w nieskończoność... -
[quote name='Iljova']Może zechce ktoś zobaczyć ? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=oC8ZK6m6_-M&feature=youtu.be[/URL][/QUOTE] Piękne, aż żem się popłakala... Ikarek tam jest i inne nasze psiaki.... A tu Mecenas w swoim domu - niezła z Niego parówa;) [IMG]http://m.ak.fbcdn.net/a4.sphotos.ak/hphotos-ak-snc6/285634_306812662740577_950588549_n.jpg[/IMG] [IMG]http://m.ak.fbcdn.net/a4.sphotos.ak/hphotos-ak-snc6/270947_306814076073769_950396052_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='__Lara']To powodzenia ze szczeniakiem życzymy tej Pani.[/QUOTE] Raczej współczuję szczeniakowi... Szczegóły wizyty PA na wątku Czarka...
-
[B][I]Idąc dalej tym tropem, chciałam wiedzieć co, jeśli nie mogła by się opiekować psem - na to usłyszałam iż[COLOR=#FF0000] [SIZE=4]już powiedziała swojemu weterynarzowi iż gdyby umarła to ma jej psa uśpić i nie dawać nikomu i nie zawozić do schroniska [/SIZE][/COLOR][SIZE=4]. [/SIZE][/I][/B][I][SIZE=4]Teraz od mnie [/SIZE][/I][B][I][SIZE=4] [/SIZE][/I][/B][SIZE=4]Kochane Cioteczki... i tym zakończę relację - nie mam sił przezywać to powtórnie...[/SIZE]
-
[I]Następnie chciałam wiedzieć co będzie z pieskiem gdyby musiała pójść do szpitala na jakiś czas , czy pies znalazł by na jej nieobecność jakąś opiekę ? czy ktoś mógłby się nim zająć i dać mu codziennie świeżą porcję jedzenia oraz wody. [/I] [I]Niestety, tutaj jej odpowiedź mnie rozczarowała ponieważ była bardzo zdawkowa ; mianowicie usłyszałam iż "ktoś by się znalazł " Wiem , że bliscy krewni tej pani mieszkają w Łodzi więc nie wiem kto by się pieskiem zajął ..[/I]
-
[I]Mozart jako 5 letni pies był dla niej już za stary ( sic !) Mimo jej zdecydowanego oświadczenia podjęłam próbę przekonania do adopcji psa bardziej ułożonego jakim jest Mozart , pokazywałam zdjęcia na których Mozart wyglądał ślicznie . Pani Stanisława pobieżnie przejrzała fotki Mozarta i nawet nie chciała o nim słuchać , miałam wrażenie iż mówię do siebie gdyż z jej strony nie było reakcji niestety . . Non stop trzymała w ręku wydruk z ogłoszeniem adopcyjnym Czarusia . Wspomniałam że piesek może się posikać w domu bo tak bywa , w odpowiedzi usłyszałam że to nie szkodzi bo najwyżej posprząta. Kolejnym moim argumentem mającym skierować jej zainteresowania na Mozarta było to iż Czaruś jest bardzo energiczny i potrzebuje dużo ruchu, lubi rozrabiać i kopać dziury w ogródki i w ogóle jest urwisem z jakim ja sama mogłabym nie dać sobie rady i prawdopodobnie wszedłby mi na głowę. Potem obejrzałam książeczkę zdrowia jej nieżyjącego psa Karata , i wysłuchałam opowieści o tym jak dbała o to by miał wszystkie szczepienia , że nie żałowała pieniążków gdy był chory itd. że szukała długo dobrego lekarza , i gdy mówiła jak jej Karat zmarł na rękach to miała w oczach łzy , nie można zaprzeczyć że ma serce dla zwierząt. cdn... [/I]
-
[I]Wizyta była generalnie udana , szkoda że nie udało mi się przez całe 45 minut przekonać tej pani do adopcji Mozarta:(\ Może zacznę po kolei - pierwsze wrażenie miałam pozytywne.[/I] [I]Pani Stanisława czekała na mnie już na ulicy[/I] [I]pierwsze co zobaczyłam to dosyć duży ogród dookoła jej domu domek położony daleko od głównej ulicy w środku było skromnie aczkolwiek schludnie i był porządek. Pani Stanisława - jeszcze nim weszłyśmy do jej domu - na wstępie już oświadczyła iż reflektuje na Czarusia i nikt jej nie przekona do zmiany decyzji gdyż ona go sobie już ukochała a ponadto przypomina jej posiadanego przez nią niegdyś pieska . Poza tym od razu mówiła , że chce szczeniaczka . [/I]