Jump to content
Dogomania

Panna Żaneta

Members
  • Posts

    65
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Panna Żaneta

  1. [quote name='Beatrx']a ona nie jest jakoś w typie asta? tak ze zdjęć mi się wydaje, ale mogę się mylić[/QUOTE] tak jest w typie, ale jest drobniejsza.
  2. Nie sadzilma ze wolontairsz ma obowiazek, odbierac po kilka telefon dziennie, odpisywac na smsy i spotykac sie u adoptujacego w mieszkaniu. Posiadasz takie kontaty z ludzmi ktorzy adoptuja od Ciebie psiaki ? Jesli tak to gratuluje. I nie sadze ze wtedy kiedy jednego dnia nie odebralam dwoch telefonow, mial mi do powiedzenia ze zamierza wyrzucic psa.
  3. Na plauchu jest ponad 2200 psów, jak wyobrazacie sobie sprawdzanie kazdego z domów ? Wolontariusze zawsze mają kontakt do osoby ktorej "oddaja " psa. Nie wszystko mozna przewidziec. Przyjezdzaja ludzie ktorzy nam sie nie podobaja i okazuje sie ze pies ma jak w raju, bywa tez odwrotnie..
  4. NAJNOWSZE INFORMACJE - BOMBA PRAWDOPODOBNIE PRZEBYWA U KOBIETY, KTÓRA MIAŁA WZIĄĆ JĄ NA PRZETRZYMANIE NA KILKA DNI, ALE"WŁAŚCICIEL" PO NIA NIE WRÓCIL !!! potwierdzają to dwie osoby. Bomba została adoptowana z warszawskiego schroniska na Paluchu w lipcu bierzącego roku. Właściciel opowidał, że jest z domu dziecka, rodzice narkomani, nie studiuje, ma warsztat samochodowy i to jego pasja. Chciałby takiemu psu jak ona dać sznse, bo sam wiele przeżył. Brzmiało to wszytko tragicznie, a wywnętrznianie się przy pierwszym spotkaniu było szokujące, ale.. Choc szukałam dla niej innego domu, a chłopak przyjechał po innego psa, wybrał ją. Pies poszedł do adopcji, miałam mieszane uczucia, ale wtedy myślałam tylko o tym żeby było jej dobrze. Przez pierwsze trzy tygodnie były telefony, smsy, zdjęcia Bomby i gorzkie żale, że po wypadku z przed miesięcy ma uraz łapatki i muszą go operować w Kielcach ( pies będzie miał zapewnioną na ten czas opiekę). Kiedy chciałam ograniczyć kontakty , nie odebrałam telefonów. Wtedy wszytko ucichło. Wtedy mnie to ucieszyło. Napisałam dwie kontrolne widomości na facebooku we wrześniu - " jak bomba, czy wszystko ok" - cisza. Bez przerwy się niepokoiłam. Wczoraj napisałam sma. Oddzwonił mężczyzna , kazał mi się przedstawić, bo nie wiedział o co mi chodzi. Wyjaśniłam kim jestem i usłyszałam " Mateusz mieszka na stałe w kielcach. Ma poważne problemy. Musiał wprowadzić się do akademika, tam nie można mieszkać z psem. Chyba oddał ją do schroniska w kielcach.". To wszytko jest grubymi nićmi szyte, Bomba ma czip. Gdyby trafiła do schroniska , Paluch powinien zostać poinformowany. Jest możliwość, że dodzwonili się do "właściciela" a on powiedział , że zrzeka się praw. Ile jest schronisk w okolicach kielc ? Ile jest prywatnych przytułków ? Wolontariusze pomóżcie !!! Na odległość nie wiele mogę, a poki nie będzie najmniejszego tropu nie pojade do Kielc ZDECIA BOMBY DOLACZONE W POSTACH PONIZEJ !!! [URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=100000852335471#%21/photo.php?fbid=170643309687033&set=o.286618751367487&type=1&theater"] [/URL]
×
×
  • Create New...