Jump to content
Dogomania

józwa

Members
  • Posts

    306
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by józwa

  1. [quote name='Atomowka']A kiedy sunia miałaby tą sterylkę i na ile dni ewentualnie potrzebne byłby to DT? Pytam bo jeżeli to naprawdę krótki okres to może coś bym znalazła[/QUOTE] postaralabym sie jak najszybciej albo kiedy tej osobie byloby na reke :) okres czasu taki zeby na tyle sie zagoilo zeby zabawa z drugim psem nie byla niebezpieczna nie wiem ile to ja nie mam wielkiego doswiadczenia z psami da rade???
  2. no nie jeszcze szukam jakiejs przechowalni dla niej wolalabym zeby jednak u kogos byla rozeslalam prosbe gdzie moglam i poczekam do czwartku a co ? myslisz zeby oddac ja do kliniki?
  3. sorry za offa ale rzuccie prosze okiem [url]http://www.dogomania.pl/threads/198135-Bardzo-przytulaśna-i-słodka-Koko-szuka-domu-gdzie....nie-będą-jej-chcieli-uśpić-([/url] moze ktos bedzie mogl pomoc?
  4. zapomnialam dodac ze ona przelazi przez ogrodzenie w miejscu dzie jest szpikulec umieram ze strachu ze cos sobie pocharata a furtki nie moge otworzyc bo mi moj pies zwieje usypalismy jej taka gorke przyogrodzeniu na wysokosci spikulca ale ja olewa jesli ktos bylby taki mily i zobowiazal sie nia zajac przez kilka dni po sterylce :) to ja ja potem moge wziac na tymczas do czasu az zostanie wyadoptowana mieszkalaby pewnie glownie w budzie(ocieplona i oslonieta od wiatru)a w zimne dni gdzies w domu(garaz wiatrolap moze na pietrze w zaleznosci od jej zachowania) bardzo prosze o pomoc :) bardzo bym byla wdzieczna :)
  5. [quote name='Porcelanowa Lalka']Albo szybciutko ciachnij jego, albo ciachnij ją. Pamiętaj, że jak coś się stanie /ciąża/ TRZEBA będzie zrobić sterylizację aborcyjną. Dlatego lepiej zająć się towarzystwem teraz. Zapytaj w swojej lecznicy jaką masz cenę zabiegów, poszukamy czegoś najtańszego.[/QUOTE] ale jest problem jesli ja wysterylizuje to juz powinna u mnie zostac na tymczasie a ja nie mam jak sie nia zajac szczegolnie zaraz po sterylizacji ja i moj chlopak duzo teraz pracujemy a nie moge jej zostawic pociachanej na mrozie w budzie zreszta moj todor by ja zameczyl zabawa i jeszcze by jej szwy poszly w domu tez nie moge bo raz ze bylaby dlugo bez opieki a dwa ze mam 2 wlasne kroliki ktore biegaja luzem(nawet nie maja klatek) i jednego na tymczasie za ktorego jestem odpowiedzialna a jak mi je wszamie??? :( przeciez jej nie znam.... z kasa na sterylka akurat nie byloby problemu bo moj ojciec obiecal w razie czego zasponsorowac psa nie wykastruje bo podobno lepiej dla niego jeszcze z tym poczekac wet mowil ze jest troche za mlody
  6. [quote name='Porcelanowa Lalka']Sunia przebywa u tych zwyrodnialców? Dlaczego chcieli ją uśpić?[/QUOTE] przebywa/przebywala bo wczoraj sprowadzila sie do mnie przez ogrodzenie i widze ze nie zamierza sie wyprowadzic ja mam niekastrowanego psa i ona mi przez to ogrodzenie przelazi kiedy chce nie wiem co mam robic nie wiem dlaczego chcieli ja uspic ja nie widze powodu i wet tez nie widzial dlatego podobno im sie nie udalo
  7. [quote name='karolina_g_k']Napisz ile sunia waży :) czy jest wysterylizowana? [/QUOTE] nie jest wysterylizowana a ile wazy nie mam pojecia i nie mam jak sprawdzic moje dziecko ma 3 lata wiec na zdjeciach widac mniej wiecej (mam nadzieje ;) )ze jest mala
  8. [quote name='mestudio']Pewnie potrzebne będą ogłoszenia, może ktos się zgłosi z odrobinką czasu i chęci.[/QUOTE] juz powoli rozsylam ale pomoca oczywiscie nie pogardze :)
  9. dzieki zerce :)
  10. Mam do oddania młodą(około 1 rok), bardzo żywą, wesołą i przyjazną sunię. Niestety jej właściciele już jej nie chcą. Nawet próbowali ją uśpić... Mieszka zamknięta w małym kojcu z drugą suką, która niestety czasem ją gryzie. Jest zdrowa i zaszczepiona. Bardzo ładnie chodzi na smyczy. Jest naprawdę słodka i szybko przyzwyczaja się do nowych sytuacji. Nie wiem jak się zachowuje w domu, bo do tej pory nigdy do niego nie wchodziła. Bardzo lubi dzieci i dorosłych Do mojego psa odnosi się nieco nieufnie, ale też i ma powody, bo zachowuje się bardzo namolnie ;) W sprawie adopcji bardzo proszę o kontakt na tel.502 343 961 Jestem sąsiadką właścicieli suni i grzecznościowo szukam jej nowego domu, bo niestety tam gdzie jest nie jest jej dobrze. Zdjęcia zaraz wstawi moja koleżanka, bo ja jakoś nie widzę takiej opcji:oops:
  11. no to bardzo sie ciesze ze sie malej uklada :) biedne sa te porzucone maluchy nawet jak sie nimi ktos zajmie to i tak wiele stresow (zwiazanych ze zmianami miejsca )musza przejsc i biedne zupelnie nie kumaja ze to dla ich dobra ale jesli sie dzisiaj otworzyla to juz pewnie bedzie tylko lepiej :)
  12. [quote name='zuziaM']To zapisze watek. Mam juz u siebie identyczna ... no zupelnie jak klonik ... sunie Majke. Tez jest kochaniutka i przymilna i na dodatek to wulkan energii.[/QUOTE] ja tez mam w domu klona moj todor jest prawie identyczny :) ale sunia jest ladniejsza ;)
  13. [quote name='JOHANNALIND']Dziewczyny nie kłócić się- to nikomu nie pomoże. Józwa pisała, że nie może i tyle, a nie zawsze wszyscy mają czas i możliwości by pomóc. Ja jestem na Dogomanii od niedawna- bardzo szybko zaangażowałam się w kilka wątków, pobrałam sobie deklaracji, aż w którymś momencie zorientowałam się, że Dogomania zajmuje w moim życiu więcej miejsca niż inne sprawy- moje dzieci, moje zwierzaki, dom itd. Człowiek nie może tylko tym żyć- na świecie jest bardzo dużo okrucieństwa i dużo cierpiących zwierząt, ale jesteśmy też my ze swoim własnym życiem, którego nie możemy przeżyć na pół gwizdka. Muszę poświęcić też czas swojej rodzinie i swojej suni oraz kotom, bo jaki sens jest pomagać innym zwierzakom, jeżeli nie ma się czasu dla swoich? Józwa zrobiła to, co uważała za słuszne...[/QUOTE] bardzo sie ciesze ze tak myslisz od wielu lat staram sie (raz mniej raz wiecej)cos tam robic dla zwierzakow i to co najbardziej cenie w ludziach zaangazowanych w taka dziallnosc to rozsadek i zrownowazenie czlowiek tez zwierzak i swoje potrzeby ograniczenia strachy etc tez ma i nie rozumiem dlaczego tak czesto sie o tym zapomina wymagajac zeby zawsze byl , rowno stal i niezachwianie sluzyl innym przykro mi ze "zasmucilam" ten radosny watek ale nie znosze szantazy emocjonalnych i oczekiwan...z kosmosu :P ale juz sie zamykam i nie zasmiecam wiecej :) co do suni to na razie kontroluje i nie jest tragicznie bo siedzi w budzie z kolezanka nie widzialam jej na sniegu poczytalam sobie o cieczce i pogadalam na innym forum o zapobieganiu ciazy i jesli ja dzisiaj zobacze(gdzies uciekla) to wezme na noc do domu zeby troche odtajala bo cieplo to na pewno tam jej nie jest rozmawialam tez z wlascicielami i obiecalam im szukac dom dla malej moze to ich troche uspokoi i nic jej nie zrobia w miedzyczasie moja znajoma jej nie wezmie ale dalej cos kombinuje i jak ja tylko zobacze to porobie jej zdjecia i dam ogloszenia moze tez pomoze moj ojciec ma sie zastanowic
  14. [quote name='Lolalola']piszesz spokojnie dosyc o suni,moze ja wezme,moze kolezanka,moze nie wiadomo!!!! [/QUOTE] pisze spokojnie bo od krzykow jestes juz ty ilosc wykrzyknikow w twoich wypowiedziach jest przytlaczajaca i ktos musi zadbac o przeciwwage
  15. [quote name='Lolalola'] i owszem przyjechalabym po nia tylko ,ze mieszkam 3000 km[/QUOTE] no jak to...tu psiak zamarza a ty sie odwracasz i odlegloscia wymawiasz? po wlasnego psa jechalas 9godz to i teraz dasz rade samolotem to tylko 3godz
  16. [quote name='Lolalola']zejde,bo wyjezdzam na dni pare!!!!! wybacz,ale z Twojej wypowiedzi nie wywnioskowalam dlaczego nie mozesz jej wziasc do siebie,z synkiem gra itd,szukasz psa-nie mozesz sie zdecydowac.............trudno [/QUOTE] polecam przeczytac uwaznie 16 str
  17. [quote name='Lolalola'] Jozwa a skoro mowilas,ze i tak bedziesz chciala jakiegos psiaka,to moze wzielabys tego..............ja naprawde nie moge czytac takich rzeczy...................pies na sniegu ,pomocy znikad i coz niech lezy..................................:shake::shake::shake::shake:[/QUOTE] Lolalola przede wszystkim czytaj prosze dokladnie zanim zaczniesz komentowac pisalam wyraznie dlaczego jej wziac nie powinnam po drugie zejdz ze mnie prosze a jesli nie mozesz patrzec na takie nieszczescie to moze zamiast stukac w klawiature i innym mowic co maja w zyciu robic sama po nia podjedziesz i uratujesz?
  18. tula straz mi mowila ze maja full zgloszen i ze nie wiedza kiedy przyjada wyslalam im maila dzisiaj ale nie odpowiedzieli
  19. [quote name='moni12']Józwa Ty pilnuj tej małej suni sasiadów. No jak psina moze lezec na śniegu w takie mrozy. Serce sie kraje.[/QUOTE] bede sie starac miec oko licze tez ze straz ich troche przestraszy i nie zrobia nic glupiego staram sie przekonac znajoma zeby ja wziela trzymajcie kciuki ciesze sie(przez lekkie lzy ;)) ze miska ma juz nowy dobry dom
  20. wolalabym nie glowny problem to to ze ona nie jest wysterylizowana (podobno nie miala jeszcze cieczki) a moj todor nie jest kastrowany i wolalabym nie robic tego zabiegu na gwalt :( tym bardziej ze z tego co czytalam to w tym wieku moze to nie byc jeszcze dobre dla mojego psa rowniez lepszy bylby duzy pies zeby dorownywal todorowi lepsza zabawa i mniejsze szanse na konflikty sunia jest malutka ale kto wie jak to sie skonczy....na pewno ja wezme jesli bedzie zagrozenie dla jej zycia
  21. [quote name='tula'][FONT=Tahoma] Wiemy że jesteś świetnym domkiem, jeśli mogę się tak wyrazić i jeśli Miska pojedzie do Warszawy to może chciałabyś poczytac o innej suni, która niestety nie jest tak piękna jak Miśka i ma o wiele mniejsze szanse na domek, mieszka w schronisku, była wcześniej potrącona przez samochód, to Kropka z mojego banerka. Ona mogłaby nawet mieszkac w dobrze ocieplonej budce..[/FONT][/QUOTE] dzieki za propozycje tula :) ale na razie nie mysle o nastepnej adopcji w ogole to wlasnie mam najwieksza ochote na takie psy ktore maja mniejsze szanse zeby ze tak powiem polaczyc przyjemne z pozytecznym ale boje sie ich nieznanych przyzwyczajen i odruchow mysle ze najlepszy dla mnie bylby jednak szczeniak a ta historia z miska tylko mnie w tym przekonaniu ugruntowuje za duzo zamieszanai robie a szczeniak jest duzo bezpieczniejszy oczywiscie nie ma gwarancji co z niego wyrosnie ale na biezaco moge kontrolowac jego rozwoj i uczyc z drugiej strony taki dorosly(w sensie ze juz wiadomo co z niego wyroslo) i lagodny pies(jak miska np) .... eeeeh...ciezko podejmowac decyzje jak sie ma tyle ograniczen(szkoda czasem troche ze nie jestem samotna bezdzietna samiczka ... :D ;)) ochlone troche i pomysle mam tez teraz jeszcze glowe zajeta sunia z sasiedztwa co zyje od dluzszego czasu w zlych warunkach a wczoraj sasiadka mi mowila ze podobno chcieli ja uspic tylko wet sie nie zgodzil to mlodziutka i przesympatyczna sunia(choc podobno ugryzla dzieciaka.nie za bardzo mi sie chce wierzyc bo z moim zenkiem(syn) bawi sie jak typowy szczeniak i bardzo to lubi) jest jeszcze wiecej problemow ale sie nie bede rozpisywac zawiadomilam straz dla zwierzat i mam nadzieje ze przyjada wkrotce i cos sie zmieni ale i tak szukam dla niej domu bo jej nie chca nie wiem czy w ogoel nie bede musiala jej do siebie wziac choc na noc bo podobno ostatnio lezala na sniegu bo jej druga suka nie chcial wpuscic do budy(nieocieplonej zreszta)
  22. [quote name='zerduszko']Żeby nie było, to ja nie krytykuje Twojej decyzji. Być może podjęłabym podobną. Znam jednak syt. józwy i uważam, że w jej przypadku kluczowe jest odpowiedni wybór psa ze wzgl. na resztę domowników. A co do obietnic... cóż często ludzie obiecują złote góry. I oczywiscie nie spełniają obietnic. Józwa stawia sprawę jasno i teksty o "zwlekaniu i mąceniu" są po prostu niemiłe i nieprawdziwe. Bardzo fajnie, że wszystkim tak tu zależy na dobru suni, ale u józwy też są zwierzaki. Z tego co wiem, to wizyta się nie odbyła. Z przyczyn niezależnych. A to, ze józwa nie chciała blokować adopcji suni, to chyba troszkę źle odczytujesz. Nie dla każdego najważneijsze są własne zachciewajki, liczy się tez dobro innych. Suni życzę dobrego domku, a józwie fajnego psiaka :)[/QUOTE] zerduszko juz wlasciwie wszystko za mnie powiedziala ja ze swojej strony przypomne tylko jeszcze ze (a propo zarzutow o zwlekaniu i maceniu)ze ja chcialam jechac do suni z dzieckiem 10dni temu ale jamor zaproponowal zeby najpierw mnie sprawdzic pod katem ds zgodzilam sie i umowilam na wizyte a ta nie doszla do skutku zupelnie nie z mojej winy wiec zupelnie nie rozumiem tych zarzutow moni12 z jednej strony rozumiem twoje pobudki z drugiej troche nie ;) ale nie bede sie juz rozwodzic bo mysle ze checi wszyscy mieli tu dobre :) mam nadzieje ze wszytsko dobrze sie ulozy
  23. moni12 prawde mowiac dziwi mnie taka decyzja myslalam ze ten dom w wawie jest pewny sprawdzony i oczywiscie dobry i ze dlatego rezygnujesz z niepewnej adopcji u mnie ale jesli decyzja zostala podjeta na podstawie rozmowy telefonicznej to tego juz nie rozumiem wiadomo jak jest....czasem sie jedzie na wizyte i nikt nie otwiera albo nie moze w czwartek i umawia sie na za tydzien a w miedzyczasie znajdzie innego psa co mu sie bardziej spodoba albo w ogole na wizycie sie okaze ze dom jest nieodpowiedni
  24. [quote name='moni12']A więc decyzja zapadła Miśka idzie do rodziny z Warszawy.Wizyta w czwartek.[/QUOTE] ale to znaczy ze nie bylo jeszcze wizyty przedadopcyjnej?
  25. rozmawialam wczoraj z moni12 pytala mnie czy na pewno jestem zainteresowana bo sa inni chetni powiedzialam ze oczywiscie i ze bardzo chetnie wezme miske jesli wszystko bedzie ok ale mysle od wczoraj nad wszystkim i juz nie wiem co robic za duzo mam tych ograniczen do warki moge podjechac ale dopiero jak troche sie polepszy na drogach bo moj ojciec juz starszy i nie moge go ciagnac w taka pogode potem musze sprawdzic jak na siebie wszyscy reaguja i dopiero moge decydowac a w miedzyczasie caly czas blokuje psine :( nie wiem czy powinnam sliczna jest wiec pewnie i tak znajdzie szybko dom ale....jesli by sie tak nie stalo a ja bym nie mogla jej wziac to byloby wyjatkowo niefajnie czulabym sie winna w takim razie proponuje zebyscie wy zadecydowali co uwazacie za lepsze dla malej mnie jakos urzekla ale w sumie nie znam jej wiec to takie raczej "uczucia" do jakiegos mojego wyobrazenia psow jest mnostwo (niesttety) i na pewno wczesniej czy pozniej znajde jakiegos dla siebie a nie spieszy mi sie szczerze powiem zetak na zimno myslac i jesli to ja bym sie mala opiekowala i miala dla niej dobry sprawdzony dom to bym raczej ja oddala tam gdzie sa wieksze szanse na szybka i bezproblemowa adaptacje decydujcie ja na pewno nie bede miala pretensji
×
×
  • Create New...