tak... jak podjechalam juz nie mozna bylo wejsc. Więc jutro po 9. Ale zostala udzielona mi informacja, że Sunia pogryzla wlasciciela, i jak dobrze zrozumialam - jego rodzinę. tak.. no i że z kojca nie da się jej wyprowadzić - pilnuje. No coż, jutro przekonam się osobiście.