Wydaje mi się że nauka siusiania głównie zależy od chęci właściciela. Jazz miał taki okres że nie siusiak i nie kupkał w domu, a potem znowu zaczął i zaczęłam z nim wchodzić co godzine na dwór, po kilku dniach/tygodniach (nie umiem określić) już nie siusiał w domu, zdarzały sie sporadyczne przypadki i jak siedział długo sam to też zrobił siusiu, teraz mu sie już raczej nie zdarza, nawet jak siedz sam od 7.30 do 14.30 raz czy dwa razy w tygodniu to siusiu nie ma, kupki też (chyba że rano na spacerze nie zrobi, to kupka sie zdarzy). Trzeba cierpliwości, a się uda :) jeden pies szybciej zrozumie, a drugi później zależy :) znam Panią, która ma yorka chyba dwu letniego i nadal sika gdzie popadnie, ale też wiem że za bardzo psa nie uczyła siusiania na dwoerze.
Co do ubierania to uważam że trzeba dziewczynke hartować :)