Jump to content
Dogomania

Bjuta

Members
  • Posts

    24817
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bjuta

  1. Mysiu, załamałaś mnie totalnie taką ilością nowych pysków... :( :( :(
  2. Dzięuję Wam bardzo za obecność, szperanie w książkach i ciepłe myśli!!! :) :) :) Filip to staruszek już jest. Ale myślę, że jeszcze kawałek życia przed nim! Jak już wyjedzie w góry (pewnie pod koniec maja) to już będzie dobrze! :) :) :)
  3. Na pewno warto kotkom założyć wątek! Nawet kiedyś był, ale nikt go od dawna nie potrafi znaleźć... Herma pozdrawia! Już nauczyła się spać do 7.30! Pozwala sobie też czyścić zęby co drugi dzień... Jest super wesoła! Pani Wanda mówi, że gdyby miała tylko dwie nóżki, to by musiałaby być o nią zazdrosna, bo mąż pani Wandy, uwielbia Hermę. Jest grzeczna, czysta i kochana, tylko trochę za bardzo ustAwia Felka (czy jak on ma na imię). A, i kradnie wnukowi zabawki. Są nią zachwyceni!
  4. LiluTosi ma zerknąć na wątek. Wiecie co, myślę, że zrobiliśmy tu ([B]ze mną na czele![/B]) duży błąd. Pani Grażyna wszystko dostała na tacy. Bingo pod drzwi. Zrobiła mu się rana - przyjechałam z riwanolem i antybiotykiem. Sika. Może chory? Badanie - zawiozłam, zapłaciłam. Pani Grażyna nie chce Bingo - wysyła mi sygnał, oddzwaniam. Piszę na wątku. Ginn dzwoni do schronisko, schronisko dzwoni do pani Grażyny. Nie musiała zainwestować nawet w jeden impuls telefoniczny!!
  5. Może coś bliżej by się znalazło. Podzwonię.
  6. Martko, czy napiszesz PW do byłych deklarowiczów? Może część ludzi się zlituje i wygrzebie jeszcze raz te pieniądze...
  7. Bardzo mi przykro. :( :( :(
  8. Muszę im zamówić ogłoszenia z tymi nowymi fotami. Wyglądają na nich na zupełnie inne psy.
  9. To super, że będziesz przy rozmowie! Mnie się wydaje, że ona się w ogóle może nie zgodzić na oddanie Bingo do schroniska. Prosiła mnie, żeby szukać domu z ogrodem.
  10. Te foty z piłką są genialne!!!!!! Ależ ma radochę!!
  11. Myślę, że jest szansa na mieszany model - tak sobie wyobrażam, że np. Demona i Mangi i tak nikt poza mną nie weźmie, a Fistaszka hm... wezmę nawet jak będzie miał blaszkę... No ale boks Reiko, Ruto i Hawany mogę odpuścić i wziąć jakiś, który jeszcze nie był. Tylko trzeba się umówić, że jak ktoś się bierze za jakiś boks, to wyprowadza naprawdę wszystkie. Choćby na raty, bo w innym wypadku, nie można wieszać blaszki... Bo tak - taki trudniejszy Ruto mógłby nie wyjść, a jak nie będzie blaszki to z nimi pójdę najwyżej jeszcze raz... Dobrze myślę? Plaskaty Frędzel na dywanie jest słodki!
  12. Wiosno, dziękujemy Ci z całego serca!!!! To od marca przelewam na fundacyjne, bo za luty poszło na to stare. Bardzo, bardzo się cieszę, że go zaadoptowałaś! :) ... Chyba Ci wyślemy umowę psitulową!!! :evil_lol: Musi nam Władek jakoś zejść ze stanu... :roll:
  13. Nie uda ci się... :( Mieliśmy 80 schroniskowych ogłoszeń (a schroniskom wolno tak samo jak hodowlom ogłaszać psy) i wszystkie nam wycofali. I na nasze argumenty, pozostali głusi... A co miesiąc im 300 zł za ogłoszenia płaciliśmy! :angryy::angryy: Ulko - bardzo Ci się udały ostatnie fotki! :loveu:
  14. Chyba wątek musi wrócić do Reiko? Prawda? No bo teraz łączy ich tylko wspomnienie... :roll:
  15. Ale z niej wariatuńcio!!! :) :) :) To jest naprawdę ekstra! [url]https://lh6.googleusercontent.com/-uVDnd0sye-s/T0K1bhYdSzI/AAAAAAAAi98/5OVUMKdH4zw/s720/DSC_8069.jpg[/url] A z kim ona jest w boksie?
  16. I pierwszy poniedziałek! Ciekawe, co on o tym wszystkim myśli....
  17. Dzięki za dobre słowa! :) :) Pani wet mnie uspokoiła. Mówi, że takie nocne, odmienne zachowania psów zdarzają się całkiem często. Że to może być początek starczej demencji. Ochrzaniła mnie za samowolne podanie połówki panadolu (2x), że tylko pyralginy kawałeczek w takich sytuacjach, bo psy po panadolu się mogą dorobić wrzodów. Ale że espumisan podałam, to OK. Filip dziś wymiotował... 6 x. I wyraźnie jest lepszy. Może coś cholernik zeżarł na spacerze i się teraz zrestował? Bo nagle wigoru nabrał. Dostał specjalną dietę no i tyle.
  18. Wareczka już w hoteliku. Jeśli nikogo nie dołożono, to tylko Tarzan. :) W dzień powszedni jest bardzo mało wolontariuszy, więc 7 dziennie nie da rady, a szpitalik itd. musi wychodzić codziennie, no ale to pracownicy wyprowadzają. :)
  19. Uwielbiam takie foty! :)
  20. Pewnie że pracuj! Nawet jak tam tylko posiedzisz pół godzinki ze smaczkami, to Keni będzie miał jakieś nowe doświadczenie. Była kiedyś taka sytuacja, że wzięliśmy oba wybiegi na spacer i został tylko Keni i jak wróciliśmy, to wyskoczył witać się z Warką i Tarzanem - to był moment, kiedy mogłam go zapiąć na smycz, tylko akurat (cholerka!) jej nie miałam. A jego jak się raz zaobróżkuje, to będzie o niebo łatwiej! Co do oznakowania boksów - to też o tym myślałam. Może po prostu wiązać wstążeczki? Od poniedziałku do niedzieli. W niedzielę ściągać Może dzięki temu całe schronisko miałoby szansę wyjść? To musi być coś łatwego.
  21. Można szukać mu domu z ogrodem (powiedzieć pani Grażynie, że ze 3 miesiące musi go jeszcze potrzymać aż się nie znajdzie innej opcji) - ona to zrozumie. Albo zrzucić się na hotelik. W razie czego ja dam 10 zł stałej (więcej nie dam rady, bo mam ponad 30 psów w kieszeni)... A przede wszystkim bym czekała, czy pani Grażyna zadzwoni do schroniska. Bo do mnie to jej jest łatwo wykręcić - poskarżyć się i wypłakać - może jej to wystarczy.
  22. Nie mam dobrych wiadomości :( Pani Grażyna ma dość. Dostała jakieś meble od krewnej i Bingo codziennie jej olewał. Odkleiła się już jakaś część i nie wiadomo czy się będzie dało naprawić. Poza tym - w tym domu, w czasie tych wielkich mrozów - zamarzła kanalizacja. Teraz, jak popuściło, to się okazało że w kilku miejscach pękło i klops. Wodę nosi się w wiaderkach, a Bingo załatwia się w mieszkaniu - no i pani Grażyna zadzwoniła, żebym coś zrobiła. To znaczy żebym mu znalazła dom z ogrodem. Poprosiłam, żeby zadzwoniła do schroniska. Przypuszczam, że gdyby dotrwała do wiosny - to by nie było problemu - ale nagle zwaliły się jej 3 dodatkowe koty. Awarie, zmęczenie (p. Grażyna dorabia odśnieżaniem) i nastąpiło "zmęczenie materiału".... Nie wiem czy zadzwoni do schroniska. Ja odpowiedziałam, że niestety nie jestem władna "odbierać Bingo" - że musi sama to załatwić. Wyrzucić go na pewno nie wyrzuci. Ale nie ma do niego serca. Albo raczej siły. Ja jej nie potępiam. Nie każdy ma tyle zaparacia, żeby ciągle ze szmatą latać, a ona naprawdę się stara. Wychodzi specjalnie rano pół godziny wcześniej, żeby się miał szansę porządnie załatwić... A on i tak swoje...
  23. [quote name='asikowska']wrzuciłam też album kociaki [IMG]https://picasaweb.google.com/114650921578160203091/Kociaki[/IMG][URL]https://picasaweb.google.com/114650921578160203091/Kociaki[/URL] jutro postaram się powrzucać te które znam do albumików i pozostałe byłabym wdzięczna gdyby mi ktoś pomógł bo kompletnie się gubie w kotkach[/QUOTE] Ja jestem całkiem bezradna jeśli o koty chodzi... Tylko Białka poznawałam...
×
×
  • Create New...