Jump to content
Dogomania

Tarzanka

Members
  • Posts

    398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tarzanka

  1. Dlaczego nie ma żadnych wieści co u suni słychaĆ? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f412/pomocy-amstafka-agresywna-wobec-dzieci-134967/[/URL]
  2. Witam, zaglądam po kilka razy dziennie i czytam, chociaż nie mam zbyt dużo czasu bo do świąt już niedaleko. Dziękuję za pozdrowienia. Bąbel wczoraj coś zjadł i wymiotował dziś będzie na diecie. Ja Gabę próbowałam wziaĆ pod prysznic dwa razy, raz ją przyprowadziłam do łazienki to zaczęła od razu uciekaĆ, a raz wniosłam ją na rękach i wsadziłam do kabiny, ale jak mi jej mało co nie rozwaliła to zrezygnowałam z prób mycia jej. Do rzeki też nie podchodziła nigdy... Coś musiało jej się kiedyś staĆ w wodzie, ale nikt nie wie co... Pozdrawiamy razem z Bąblem i wszystkiego naj dla Nel
  3. [quote name='fioneczka'][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4832167280fc1281.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/86/4832167280fc1281m.jpg[/IMG][/URL] maleńka ... jak ona patrzy :-( [COLOR=Blue][B]ale cieszę się że jest już w hoteliku że nie jest u Tarzanki ... tam była niechciana i pewnie to czuła [/B][/COLOR] nie martw sie maleńka bedzie dobrze[/quote] Bez komentarza Najważniejsze, że my wiemy jak było i jak zachowywala sie psica.
  4. [quote name='fioneczka']Tarzanko myślę że jeżeli ustalone jest, że ta jak ją nazwałas pier... suka ma zostać dziś zabrana od Ciebie - to zabrana zostanie. Pewnie Grażynka ma Twój nr telefonu i skontaktuje się z Tobą. Dziekujemy za przetrzymanie jej do dzisiaj.[/quote] Nazwałam ją suczą gwoli ścisłości, a za przetrzymanie nie chce zadnych podziekowan, bo nie trzymalam jej tylko 3 dni ale jak widze Niewszystkie "CIOTECZKI" o tym wiedzą Zostanie zabrana to pewne, tylko nie sadzisz chyba ze ja caly dzien bede grzecznie czekala w domu bo moze akurat przyjedzie ktos wtedy kiedy mnie nie bedzie, z reszta mówiłam Grażynie gdzie jestem i co robie i wolałabym wiedzieć mniej więcej kiedy dlatego pytam
  5. Giselle o której mogę się spodziewac transportu po psa?
  6. Michelle 3 ci raz ją wystawiasz allegro jest na 6 dni - nie wiem na ile dni były tamte ale jeśli też na 6 dni to 3x6=18 dni a 9.03 zaczął się drugi miesiąc jak jest poza schronem czyli cały czas ogłoszeń nie ma. Ewa nie czuję żadnej nienawiści po prostu nie dam rady dłużej jej karmiĆ głaskaĆ itp. nie po tym co się stało... Jeszcze wczoraj głaskałam kota, a teraz już go nie ma. Od rana serce dosłownie mi pęka, nie tak wyobrażałam sobie tą niedzielę... Alicja jakim tekstem? Tym, że nazwałam ją jak nazwałam? A może powiesz mi jakbyś nazwała psa, który spowodował śmierĆ Twojego pupila? Jakbyś się czuła gdybyś dopiero odeszła od zwierzęcia, które usnęło na Twoich rękach, które kochałaś i miałabyś opowiedzieĆ, że zwierze któremu okazałaś serce doprowadziło do jego śmierci? Co do zamykania drzwi na zamek... Ciekawe czy wychodząc z domu ze skrzynką w ręku po drewno zamykałabyś za sobą drzwi na zamek tylko i wyłącznie po to by za chwile idąc z ciężką skrzynką zatrzymywaĆ się i mocowaĆ z zamkiem?
  7. Napisałam przecież, że do wtorku będę ją trzymała. Jeśli nadal będzie widziana tylko i wyłącznie moja wina to nie chce mieć psa ani minuty dłużej. Przez kilka dni była u ludzi, którzy chcieli dać jej dom stały. W gości przyszli do nich ludzie z 3 letnim dzieckiem to szczekała na nie pomimo tego, iż ono nawet się nie zbliżyło do niej. W piątek suka gryzła kość i Grażyna - Gisell chciała ją trochę pomiziać to zaczęła warczeć. Do psów nie raz nie dwa rzucała się bez powodu - pisałam o tym. Kota ganiała jak go widziała, a jak była zapięta na smycz to mało ręki nie urwała i ujadała do kota. Do dorosłych łagodna - chyba, że ktoś jej przeszkadzał przy jedzeniu to warczała - na mnie nie warczała mogłam jej dawać i zabierać i było ok. Psu krzywda się u mnie nie dzieje i nie stanie się, bo nie o to chodzi. Ja po prostu boję się o pozostałe zwierzęta, bo nie chce żeby i one straciły życie.
  8. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][B]Dziewczyny zabierajcie psinę od tej nieokrzesanej osoby :angryy::angryy::angryy:.... jest nieodpowiedzialna i powinna [U]na zawsze[/U] zapomnieć o DT dla jakiegokolwiek psa .. jak już napisano lepszy schron aniżeli 5 minut dłużej w tym wariatkowie :shake: błagajcie Uciechów ..... [COLOR=Red]jak doczytałam psina nie ma nawet czasu do poniedziałku tylko dziś do 18[/COLOR] :angryy::angryy::angryy:obawiam się ze ta niedojrzała osoba na niej zemści :angryy:[/B][/FONT][/quote] Wariatkowo to może masz ty - nie znasz nie oceniaj Niedojrzała- a może wzburzona, że zwierze na które sie chuchało i dmuchało nagle pożera ci inne zwierze które kochasz? Dziś do 18 - jak dalej będziecie oceniać, że to tylko i wyłącznie moja wina, bo pies który sobie sam potrafi otworzyc drzwi i wyjsc na dwór i dopaść zwierze które nie miało szans na ucieczkę to moja wina tak ??
  9. Ty jako jedyna przynajmniej nie osądzasz wiesz jak było z nią i to pewnie następstwo tego, tylko uwierz mi to nie na moje siły. Przypomnij sobie w piątek jak na Ciebie warknęła. Do wtorku poczekam, ale jak nadal każdy będzie osądzał i widział tylko moją winę to nie chce mieć ani minuty dłużej psa. Jedyne co to mam nadzieje, że chociaż Ty mi uwierzysz, że krzywda jej się nie działa i nie stała za to co zrobiła. I nie bój się psa nie uśpię, bo to nie przywróci memu kotu życia. Za moje okazane jej serce tak się odwdzięczyła. Gameta - " Tarzanka nigdzie nie było mowy, że będziesz płatnym DT :shake: Jeżeli prosiłaś o wsparcie finansowe, to je otrzymywałaś - nigdzie nie pisałaś że chcesz zwrot za jakieś paliwo.... " Na początku była mowa, że pieniądze ma i w ogóle. Nie wołałam o kasę za paliwo, bo mogłam wozić i woziłam. Za paliwo jak widzisz nie chcę pieniędzy, ale nie życzę sobie takich tekstów jak ten: " -nikt ci psa na siłę nie wciskał - sama podjęłas taka a nie inną decyzję, do psa nie dokładasz swojej kasy, bo jakos kasa była na sukę zbierana" Jak ktoś nie wie niech nie wciska swoich dwóch groszy, bo to jest obraza mnie. Najśmieszniejsze jest to że każdy kto widział jak się psem zajmuje mówił mi, że jestem głupia, bo jak przyjdzie co do czego, że coś będzie nie tak, to już nie będę " kochaną cioteczką " tylko Bóg wie jakim potworem i nic się nie pomylili... Taka jest prawda, głupia byłam biorąc psa, bo od was to ani krzty zrozumienia nie ma. Stało się i rozumiem to, że to tylko pies, może się zdarzyć, że następnym razem nie będzie to bezbronny kotek tylko bezbronne dziecko i co wtedy ?
  10. Nie mam zadnej umowy wiec niczego czytac nie musialam Nie powiedzialam ze ja uspilam tylko ze moglam i ze za,luje ze tego nie zrobilam bo to teraz ja jestem be a wy cacy dlaczego nikt nic nie powiedzial w kwesti tego ze to ja z nia jezdzilam i ja placilam za paliwo ? bo wy widzicie tylko to ze ja juz jej nie chce bo mi kota zabila a jak zagryzie mi mojego psa to co to tez bedzie moja wina? to ja sie podporzadkowuje pod suke nie ona pode mnie , jak zagryzie 6 cio letnie dziecko to co to moja wina bedzie ?? puknijcie sie w glowke i zastanowcie co piszecie ja bralam psa zeby byl oglaszany a nigdzie ogloszen nie widac dopiero jak sama porobilam to byly psa nigdzie odwozic nie bede bo kolejny raz za paliwo placic nie bede, a wy wszscy tacy dobrzy niby wszystko ma byc ok kasa bedzie wszystko bedzie a nie ma nic, juz drugi raz sie przejechalam na dogomaniakach - raz wiozlam psa z poznania do walbrzycha za zwrotem kosztow gdzie kasy nie ma do dzis
  11. jesli ja nie dokladalam kasy to kto ?? kto Z nia latal do dzierzoniowa 4 razy czy ktos mi za paliwo oddal ? tak samo dostawala nadprogramowo zarcie i jakos o kase nie wolalam a krzywde czy jej zrobilam uwierzcie mi ze jedyna krzywda dla niej to to ze jej kotka z paszczy sie zabralo i ze siedzi w garazu, poza tym obca suka atakuje zwierze na swoim terytorium ?? zaluje ze jej nie uspilam ale moge tylko ze ona dostala ta szanse ze moze zyc kotek jej nie dostal a jesli moiwcie ze to moja wina to sie grubo mylicie Poza tym moze niektorzy wiedza ze a raczej nie ze sukA BYLA w domu ktory mialbyc jej stalym domem, tylko ze do dziecka 3 letniego zaczela szczekac, w piatek ja odebralam od tamtych ludzi a gdyby Gisell wczesniej przyjechala z umowa adopcyjna to pies mialby wlasciciela innego za te oskarzenia jeszcze dzis macie zabrac ode mnie ja cholerna suke nie znacie mnie a juz smiecie twierdzic... prosze bardzo do 18 suka ma zniknac
  12. Ta pier.dolona sucz przed chwilą załatwiła mi kota. U mnie ma max 3 dni i nie chce jej widzieĆ jak sie dom dla niej nie znajdzie to oddam ją ludziom, którzy nadal ją chcą i chcą ją rozmnażaĆ. Za uśpienie kota, który nie miał już żadnych szans dałam 30 zł, które chce dostaĆ spowrotem. Tak samo chce 32 zł za płyn, który jej wczoraj kupiłam u weta - na te choroby ze skórą - wpis w książeczce ma. Możecie sobie oceniaĆ mnie jak chcecie, ale to ja straciłam kota nie wy i mam to głęboko w du.pie co o mnie myślicie. Chce sie jej jak najszybciej pozbyc.
  13. Głowy Ci nie oberwę bo i za co jestem zła na siebie. Gabi teraz musiałam zabarykadować w pokoju, żeby nie wyszła, bo od rana siedzi na dworze i jeszcze jej mało :mad: Dałam jej tej karmy od Ciebie ale wczoraj nie chciała jej jeść dopierodziś trochę zjadła... Teraz pewnie leży na kanapie bo ja nie patrzę... Zrobię jej fotki i jutro podjade po przejśćiówkę to wrzucę i Wam pokażę Gabcię...
  14. Witamy foteczki będą - tzn są na fonie, ale nie mam przy sobie przejściówki z karty tel do kompa :( U nas wszystko ok, zaganiana jestem wiadomo wiosenne porządki i roboty mnóstwo ale daje radę ;) jakby naprawdę komuś pilno było zobaczyĆ Gabuńkę to mmsem fotkę mogę wysłaĆ a wtedy prosiłabym o wklejenie jej na forum, gdyż ja zapewne dopiero w weekend wrzucę fotki jak znajdę chwilkę - w zeszły week niestety nie znalazłam dużo czasu :(
  15. No to Grażynko za tydzień w sobotę Ci pasuje? :mad:
  16. :) Jedziemy z Gabunią do Babci na imieninki :diabloti: w niedziele powinnam dorzucic nowe focie jak dam rade % :mad:
  17. Żyjemy, dziękujemy za pozdrowionka... Również pozdrawiamy :eviltong: Mamy się znakomicie, Gaba zadowolona ostatnio dwie rękawiczki pożarła na strzępy ;P na wsi wylizała wszystkich, dosłownie tryska energią - świetne psisko ;)
  18. wizyta 40 cytologia 15 peroxywet 5 - to jest na te koncowki uszu czyszczenie uszu 15 dexoryl 5 - to jest na zapalenia ucha vetnderm otex 26 - to jest do czyszczenia uszu ----------------------- 106 Już to wszystko kupiłam zeby od razu miec i od razu zajac sie tymi uszami, wetka mowila ze miala lekko przytkane uszy a jak jej czyscila to raz ja trche zabolalo bo rzucila sie na wetke :D ale kaganiec miala na sobie...
  19. Gab ma zapalenie ucha prawego-dokładnie widziałam jakie zaczerwienione to ucho ma ... U weta tez jej zaczeła krew leciec z koncówki ucha... byłysmy tam z godzinę! pare razy wyjmowali jej cos z ucha i do laboratorium lecieli. Najważniejsze ze nie miała świeżba, wetka mowila ze owszem jakies tam pojedyncze pasozyty byly, ale nie mozna mówic ze o zadnej infekcji . uszy jej wyczyscili - brudu pełno dali lek do ucha, płyn do czyszczenia obu i na te końcówki tez dali taki plyn ... z tymi koncowkami to jest lojotokowe, zatkane kanaliki i dlatego robia sie takie zgrubienia, mowila tez ze tam sie zaczyna robic martwica tych koncowek dlatego są chłodne, jak dobrze bede jej robila te uszy to to zniknie ;) Aaaaa.... Gab najprawdopodobniej ma jakies uczulenie... Wetka mowila ze ma zaczerwieniony pysk i oczy a to swiadczy o uczuleniu - za jakis czas mozna jej badania zrobic :) Przejela sie jej cycuchami ze dosc duze i mowila ze ma nadzieje ze to tylko podczas cieczki sątakie a nie zawsze... Grażynko widziałas na lapkach kolo pazurów te takie placyki bez siersci wetka poradzila mi zebym kupila taki plyn na bodajze 32 zl ze to jej na wszystkie swiezby i tym podobne i ze jej by sie to przydalo, bo obejrzala ja dokladnie i mowila ze ona ma za malo siersci szczegolnie na laplach, i ze ma takie lysawe placyki - chodzilo jej tez o koncowke tego ogona i o to jak miala strupek na ogonku to tez ma lysy placyk... te zgubienia na lapkach juz zarosly tylko tam gdzie byly szwy to ma lysa skorke ... poza tym Gab dalej podrywa mojego rudzielca, chociaz on juz traci zainteresowanie nią... Mam zdjęcie kartki od weta - co ile kosztowalo i co jej zapisal , ale w telefonie a nie mam przy sobie przejscowki na karte i nie mam jak teraz tego zrzucic i wkleic moze jutro mi sie uda... :) POzdrawiamy Bąbel ja i Gab
  20. Rzecza naturalna jest, że jak ide z psem na smyczy to nikt się nie zainteresuje tym czy chce ją oddać czy nie ( nigdy mi się to nie zdarzyło - chociaż jak bąbel był jeszcze mikroskopijny i na smyczy nie chodził tylko był noszony na rękach to jak tylko wyszłam od weta to zapytała się mnie mała dziewczyna czy ja chce go oddać, bo jej koleżance zginał piesek i chcą nowego ;) ). Jak będzie chusta to wtedy ludzie z ciekawości co tam jest napisane zwrócą na Gab uwagę i a nóż widelec ktoś będzie ją chciał :D
  21. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/bandamki-szukam-domu-dla-bezdomnych-zwierzakow-kup-teraz-do-21-03-na-zywiec-129228/[/url] coś takiego jak tutaj jej kupię, bo na mieście to więcej ludzi na nią wtedy zwróci uwagę... :D
  22. Nie chce żadnych Gabek które będą znów gwałciły mojego psa! On czuje się zgwałcony bo ona go ujeżdzała :mad::mad::mad::diabloti:
  23. Czasami to nie wiem już co z nią zrobić, bo wychodzę na sekunde z domu jak ide po gnata do ogryzania a ona juz za mna... dla niej zadne drzwi nie sa przeszkoda... we wtorek musiałam jechac do sadu to musiałam zamknac ja w garazu bo by z domu uciekla. no a na dworze to tak jak mowie caly czas przy mnie a ja nie moge pozwolic na to zeby drzewo ja przygniotło lub ciągnik rozjechał dlatego ją palikuję na łancuch. Tak samo jak drzewo sie tnie na kawałki to do piły się rzuca a tez nie moge pozwolić na to żeby jej głowa była w dwóch kawałkach jak się rzuci na prowadnicę z łancuchem,... a poza tym to wszystko ok... chociaż dalej rzuca się szczególnie do suki ktora jest na swoim terenie, no i ostatnio miała spięcie z Dexterem, ale zadnemu nic się nie stało :) - menda sama sie pcha do tamtych psów, jest wszystko w porządku stoję nad nią i się ładnie witają nagle coś jej potrafi odwalić i już zaczyna się rzucać, a czasami jest spokojnie więc nie wiem o co chodzi, na szczęscie takie akcje nie zdarzaja się czesto ( przez miesiac jak u mnie jest to 3 razy tak ze musiałam interweniować i odciągać ją od innych )
  24. Śliczna to ona jest, ale ja czasami juz nie daje rady. Nie dalej jak z czwartku na piątek moja cierpliwość się skończyła jak o 3 ciej w nocy obudziło mnie to ze ona poszła do Babla i zaczela sie mu nadstawiac a on wiadomo probowal cos zdzialac. rozgonilam je ide do lazienki a tu mega kupa lezy na podlodze :angryy::angryy::angryy: wzielam Gab za obroze zalozylam jej kaganiec i wyprowadzilam do garazu, przy czym zanim ja tam zamknelam wybiegala sie chwile - zrobila siusiu i kolejne kupsko - ( zmarzlam jak pierun bo bylam ubrana w krotkie portki i krotka koszulke ) wracajac do tematu jak sie zalatwila zamknelam ja w garazu i poszlam spac. o 8 rano caly garaz doslownie zasrany :angryy::angryy::angryy: ale caly czwartek byla na dworze troche latala i troche byla uwiazana przy kolku na lancuchu gdzie babel dotrzymywal jej towarzystwa, a ja caly dzien zajeta bylam bo drzewa scinamy i korzenie wyrywamy, wiec psy luzem biegac nie mogą a jakbym zamknela je w domu to by dom rozniosly - wiec lancuch mniejsze zlo szczególnie ze uwiazana byla wtedy jak drzewa sie waliły i korzenie byly wyrywane- a na spalinowke sie rzuca :shake:, poza tym ona caly czas pod nogami sie krecila jak byla wolno spuszczona. tylko ze menda jedna w ogole sie nie zalatwia jak jest na dworze :angryy::angryy::angryy:, no i musze jeszcze uwazac na jakies burki co luzem biegaja po wsi, zeby jej nie dopadly. a smieszne jest to, ze ona jak mnie nie widziala - jak stala na lancuchu to wyla szczekala i Bóg wie co jeszcze. teraz spi jak aniol ale potrafi dac w kosc...
×
×
  • Create New...