Jump to content
Dogomania

A-s-i-a

Members
  • Posts

    578
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by A-s-i-a

  1. Dzwoniłam do Owieczki.:lol: :razz::razz::razz: No dobra, już piszę.:lol: Lusia jest u niej w domku, grzeje doopkę przy kaloryferze:lol: Kiedy Owieczka przyjechała do kliniki po Lusię, ta nie bardzo chciała stamtąd iść, bo przecież dopiero poznała nową, dobrą cioteczkę, a tutaj ktoś ją znowu zabiera. Na domiar złego Owieczka ma jakąś usterkę w samochodzie i w związku z tym, dla bezpieczeństwa Lusi, wsadziła ją do transportera... No i się zaczął płacz! Do tego stopnia Lusia płakala, ze Owieczka musiala zrobić przerwę w jeździe i wyprowadzić piszczałkę na spacerek. Gdy już zajechały na miejsce, Lusia była trochę niepewna, ale szybko się zaaklimatyzowała i nawet zaczęła trochę obszczekiwać TZ . Kiedy Owieczka zostawiła ich samych, bo musiała iść do sąsiadki po mleko,żeby Lusia jutro zjadła serek z żółtkiem:grin:, bardzo się zaprzyjaźnili :lol:. Poza tym jest od początku w dobrych stosunkach z całą resztą towarzystwa, również i sąsiedzkimi kotami:lol::lol::lol: Oczywiście Lusia domaga się miziania. Gdy rozmawiałam z Owieczką, słyszałam, znane mi błagalne popiskiwanie - musi mieć okropne braki w pieszczotach. Owieczka zauważyła, że Lusia musiała być bita, bo kuli łebek, kiedy się robi nad nią gwałtowne ruchy. To tyle lusiowych nowinek :lol: Owieczko, DZIĘKI!:Rose: Łoj ! Kamień z serca!!! Czy dzisiaj pójdziemy wcześniej spać? :sleeping: Acha, Owieczka musiała kupić za 30 zł antybiotyk dla Lusi, który ma jej jeszcze przez jakiś czas podawać.
  2. [quote name='dusje']No to ryczymy razem :lol: najpierw z bolu i niemocy i w koncu ze szczescia,nieprawda? :lol:[/QUOTE] Dołączam się do chóru, teraz jedziemy co najmniej na trzy glosy :lol:.
  3. Przed chwilką dzwoniłam do kliniki. :lol: Wszystko OK! Lusia czuje się dobrze:multi: Teraz czekamy na wieści od Owieczki, bo odbierze Lusię po pracy i wio! Do lepszego życia!:multi:
  4. [quote name='Doti']Lusia jest w mega cudną sunią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Widać, że roznosi ją energia :) Buszowała po samochodzie jak sie masz, aż padła wtulona w Olę na tylnej kanapie :) (mam taką fotkę, że można umrzeć :) u weta zdawała się być spokojna :) Jak wieczorem zawiozłam kasę do weta to Pani powiedziała z uśmiechem na ustach, że Lusia ma się bardzo dobrze :) Na pewno czuje, że idzie ku lepszemu!!! Pozdrawiam ciepło wszystkich Pomocowiczów!!![/QUOTE] Dawaj Kochana fotkę, dawaj!!!:nerwy: :lol::lol::lol:
  5. [SIZE=4][B][COLOR=red]Sprawdźcie proszę, czy wszystkie deklaracje od Was wpisałam i czy prawidłowo. Znajdują się w 1 poście[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=4].[/SIZE]
  6. Jakoś mi tak :-( Myślę, co Lusia czuje, czy się boi, czy tęskni, czy ją bardzo boli:shake:...
  7. Jak wiecie, wpuściłam baaaardzo późnym wieczorem Lusię do mieszkania, żeby nic się nie stało, a moją starą awanturnicę - jamnisie wpakowałam na łóżko piętrowe:evil_lol:. Wszystkie drzwi pozamykałam, a w przedpokoju ułożyłam sunię. Wiecie, jaka Lusia była szczęśliwa, jak rozkoszowała się ciepełkiem... ale chyba coś przeczuwała - nic nie chciała jeść ani pić i baaaardzo się do mnie tuliła... Rano, o 9.00 wyruszyła w drogę do stolicy. podróż przebiegła superowo! Pan konduktor otworzył specjalnie dla Lusi i opiekunów zarezerwowany przedział, gdzie sunia mogła leżeć na kanapie,nie na podłodze:lol:. Do Wa-wy pociąg dojechał o 14.45, a tam Doti zaopiekowała się podróznymi, Andzike również trzymała "ręke na pulsie":lol:. Pociąg do domu wyruszył ze stolicy o 18.15, na miejscu był o 22.30. Ola do domu wpełzła i momentalnie zapadła w (jakby) zimowy sen. Lusia została w klinice, o godz. 18.30 miała zabieg za 304 zł wraz z opłatą za pobyt do jutrzejszego popołudnia:multi:. Jakiego typu to była sterylka, nie pytałam, bo kiedy tam dzwoniłam, nie było już chirurga. Pewnie będzie napisane na fakturze, krórą jutro odbierze Owieczka.
  8. Najpierw zdaję relację, a potem przeczytam posty, bo wiem co tam się może dziać :lol: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Lusia po sterylce, była na spacerku i zrobiła siusiu:multi: Właśnie wróciłam z dworca, przywiozłam zmęczone, ale szczęśliwe dziecko. Doti, jesteś :angel:. Dzięki! :buzi: Andzike, ty również jesteś:lilangel: :buzi: Wszystkie Cioteczki jesteście [SIZE=5]wielkie i wspaniałe[/SIZE] :lilangel::lilangel::lilangel:. Jutro Owieczka zabiera Lusię do DT. Ufff... Nareszcie bezpieczna:multi: Teraz trzeba szukać domku. Isadorko?:cool3::cool3::cool3: Dasz radę coś wyczarować?:razz: To Cioteczki czytajcie, a ja pobuszuję po postach:lol:
  9. [quote name='Alter Ego']He,he, to dobrze bo juz sie o mala martwilam, jak ona na tej wycieraczce wytrzyma.[/QUOTE] Spokojna głowa;). To tylko nazwa " wycieraczka", bo dywanik i kocyk zajęły jej miejsce. A buty... wyciera się w ... domu :lol:
  10. [quote name='dusje']Tez zapytam o to samo :lol: Oczy juz mi sie kleja, ale jeszcze wytrwale czekam na [B]tylko dobre[/B] "uprzejmie donosze....bo wszystko w jak najlepszym porzadku" ;):evil_lol::lol: Asia wpada na dogo w takich bardziej amerykanskich strefach czasowych, wiec moze okolo 24.00 naszego czasu /oby dotrwac/ dowiemy sie co i jak ;):lol: Cierpliwosc zostanie hojnie wynagrodzona,tak Asiu? :lol: Czekamy,czekamy z odliczaniem barankow :evil_lol: Teraz w San Francisco jakas 14.00, a w NY dochodzi 17.00 Asia, z ktorego stanu piszesz? :evil_lol::lol:[/QUOTE] :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: Zgadnijcie, z którego stanu pisze o tej porze? :eviltong: Ale już natychmiast idę...ciiichutko po Lusię i spać!;)
  11. [quote name='Andzike']Opcja z doti jest na 100% pewna :) Nie ma sensu, żeby córa Asi czekała na mnie ponad 2h w Centrum z przerażoną pewnie Luską - dlatego pomyślalam o Dorocie, która jest odrobinę bardziej elastyczna w pracy :)[/QUOTE] SUPER! Już jej pisze na kartce, niech rano czyta. Jak zobaczy, ile ma do przeczytania, to musi sobie nastawić przypomnienie, żeby na pociąg zdążyła.:lol: Ło Boshe! Co ja gadam?!?!:stupid: Lece odpukać w niemalowane drewno!
  12. [quote name='dusje']No to super,przekaz mlodziezy plizz, ze babcia dusje zdecydowanie odradza i jednoczesnie doradza zameldowanie sie u konduktora ze wskazaniem na jego baczenie i szczegolna uwage.Wprawdzie i podobno konduktorzy chuci tez miewaja, no ale liczmy na tego nie ulegajacego wszelkim trendom ;) Z Taxi podtrzymuje,jakby co :lol: byleby kierowca nie jechal na Ursynow przez Grojec :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Już wszystko skopiowałam i rano będą młode czytać :lol: Właśnie o konduktorze mówiłam, ale też obowiązkowo wybierają przedział, gdzie jest więcej osób w średnim wieku :razz:. Dostałam od Andzike namiary na inną Cioteczkę skłonną do przewozu tego "transportu". Sie zobaczy, co przyniesie jutro.
  13. Ok! To teraz zabieram się do wysyłania na PWmojego n-ru konta do Cioteczek z deklaracjami. A ozdoby wielkanocne na bazarek dla Lusi już się robią:cool3:
  14. [quote name='dusje']Asiu,to koniecznie dzwon jutro z rana do Andzike,plizzz.Podala Ci na PW nr tel do siebie,tak? :lol: Dobrze, ze pojada we dwie osoby, zawsze bezpieczniej.Ty im powiedz, zeby bron Boze nie korzystaly z uprzejmosci pasazerow i nie czestowaly sie ich czekolada,soczkami itd.!!!!!Nawet jakby bardzo prosili i namwiali.Jak pala fajki - nie brac od obcych!!!Panikara jestem, ale po tym co czytam na onecie to wlosy deba staja :shake: Andzike pisala, ze jakby dojechaly do 17.00 to bedzie OK.Moze wyslij tez SMS a zadzwon tylko zeby potwierdzic. P.S. Asiu, jesli nie wypali z Andzike bo np. nie uda sie skontaktowac - niech babki biora taxi w obie strony na moj koszt,dobra?[/QUOTE] To fakt: "strach się bać" ... Dzieciaki(napisze" młodzież", bo się po-obrażają)tak poinstruowane, że wypowiadają jak mantrę :lol:. Ale jeszcze rano Ola dostanie nakaz, żeby przeczytała tą ostatnią wiadomość od Ciebie:mad: Co do taxi:Widzisz! Jesteś wspaniała!:loveu::loveu::loveu: To będzie w takim razie ostatnia deska ratunku . Jednak jestem przekonana,że wszystko ułoży się szczęśliwie. :lol:
  15. [quote name='dusje']No to uffffffff i oby do juterka :cool3: Asiu,a czy Luska aby nam nie zwieje w ostatniej chwili?Nie dalabys rady na te jedna noc zadekowac ja na waleta u siebie? Wiesz, zeby miec juz te spokojna noc,bez nocnych zmor i durnych snow ;) Martwie sie, bo juz tyle bylo przypadkow ze wszystko dopiete i w pasie i w biuscie a tu ni ma psa :roll:[/QUOTE] Tak, dopięte i w pasie, i w biuście, bo szelki i kaganiec kupione ( tylko duże to jakoś TROCHE) Podociągałam i jest git! A co do Lusi, to ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii.... tylko wszyscy w mieszkaniu pójdą spać:evil_lol:
  16. [quote name='A-s-i-a'](...) Dobra, zapisuję tyle, poczytajcie, a ja bedę pisać dalej:lol:[/QUOTE] Sterylka jutro o godz. 18.30. Koszty wstępnie 300 zł. Jakoś chyba nie potrafię negocjować :( Jedzie moja córa, ale nie sama, bo trochę się obawia... Ok! Kupiłam 2 bilety szkolne, bilet dla Lusi i jutro powinny się dziewczyny zjawić na 1 peronie dworca Centralnego o godz.14.45 Tak... i tutaj jeszcze nie do końca mam ustalone, kto po nie z Was Cioteczki przyjedzie,o której godzinie i gdzie mają czekać... Dzwoniłam doAndzike tuż po godz.22, ale chyba za późno.. Może jeszcze teraz Ktoś tutaj nam się "objawi" z transportem :razz: Lusia będzie mogła być dowieziona do kliniki nie wcześniej niż po godz.15, bo brak miejsc, ale za to może po sterylce zostać do popołudnia w piątek i potem ją odbiera Owieczka:loveu: Wklejam post i piszę dalej :)
  17. [quote name='Alter Ego']Co u suczki, bo sie zaczynam denerwowac? Jak noc w piwnicy? :-( Czemu Asia sie nie odzywa?[/QUOTE] Ufff... Cioteczki, juz jestem! Tyle do załatwiania, ale już nawet bilety do Wa-wy kupione! Teraz szybko piszę. Tak się o Lusię wczoraj bałam, że zawiozłam ją do mieszkania taty. No, to miałam telefon w nocy od tamtejszego sąsiada :lookarou:. Ale Lusia tam wytrzymała, tylko drzwi jakoś dziwnie z farby oblazły:niewiem: :lol::lol: Dzisiaj jest tutaj, w piwnicy, a wlaściwie pod moimi drzwiami na kocyku, a powyżej wisi kartka, żeby się sąsiedzi uzbroili w cierpliwość, bo dzisiejsza noc jest ostatnia nocą Lusi w tym bloku. Na razie cisza ;) Dobra, zapisuję tyle, poczytajcie, a ja bedę pisać dalej:lol:
  18. [quote name='Andzike']Myślałam, że ja mam pop....... sąsiadów - wymyślili sobie, że przerabiam psy na smalec czy inne mydło, bo co miesiąc mam inne, ale Twoi przebijają wszystko... Napiszcie o której sunia będzie w czwartek w Warszawie, pracuję w Centrum, mogłabym ją zgarnąć po pracy i zawieźć na Strzeleckiego - sama robiłam tam sterylizację Nelki i wszystko było ok. Ma tam dyżury CUDOWNA p. Irena Raczko, ale ona raczej nie będzie operować.[/QUOTE] Dzięki ! :) Jeszcze będę jutro uzgadniać z Owieczką i Wetem, to dam znać na pw. Patrzyłam na rozkład jazdy i ... trudno się do tej Warszawy dostać :) A co do sąsiadów, to mogłabym książkę z "dreszczykiem" napisać.
  19. [quote name='fiorsteinbock']Boshe, pomyslalam, ze pierwsze co zrobie jak zaloguje sie to zajrze do Lusi ciekawa jak minal jej dzien. Mialam nadzieje, ze znajde lepsze wiesci od Asi, niz te o rozlanym srodku czyszczacym :( Asiu, tak sie martwie o nia...Ale widze swiatelko w tunelu. Dzialacie i moze lada moment sunia bedzie bezpieczna. Dziewczyny, kto sie zajmie jej finansami? Bo nei wiem nawet na czyje konto wpłacać pieniądze. Asiu, czy ty mozesz udistepnic swoje konto i prowadzić finanse?[/QUOTE] Nawet nie wiesz, co wtedy czułam... Myślałam, że mi serce wyskoczy! Teraz ją zwyczajnie zamknęłam w piwnicy. Trudno. Troszkę poplakała, ale teraz jest cichutko. Byle - mam nadzieję - do czwartku. Jeśli tylko mogę prowadzić finanse, to dlaczego nie? A jak się z tego potem powinnam rozliczać? Czy wkleić tutaj nr konta? Czy założyć nowy wątek? [COLOR=magenta][U][B]To doradźcie mi jeszcze, proszę, na jaką fundację działającą na Dogo wpłacić 1% podatku?[/B][/U][/COLOR]
  20. [quote name='dusje'] Dojazd autobusami do kliniki jest na jej stronce [URL]http://www.klinikavet.pl/index.php?id=04[/URL] [/QUOTE] Jesteś NIESAMOWITA! O co poproszę - już mam :loveu:
  21. Ty masz zawsze rację :fadein: . A co by było, gdyby spanikowała nie tylko Lusia? :lol: Napisałam pw do koosiek. Mam nadzieję, że jutro da odpowiedź.
  22. [quote name='dusje']Asia, super ze juz dogadalas sie z Owieczka i ze pomalenku zaczyna swiecic sloneczko dla Lusi:lol::multi::lol: Ja na 1 razik oferuje 50 zl,pozniej zobacze co i jak, ale na pewno bede wspomagac co miesiac / choc mam nadzieje ze nie bedzie takiej potrzeby,bo wierze w baaaaardzo szybka adopcyjke do super domku/ Owieczko :loveu:Stokrotne dzieki :Rose: :buzi: Asiu, skopiowalam ze strony Arki: ---- [B][COLOR=red]URSYNOWSKA Klinika Weterynaryjna [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]ul.Strzeleckiego 10 E ( róg ul.Rosoła i ul.Ciszewskiego) [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]tel: 22 644 95 31 [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]UWAGA: Przed zabiegiem operacyjnym zalecane jest badanie ogólne krwi(płatne) [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]---- [/COLOR][/B] [B]Przydalaby sie tylko jakas dobra dusza ze stolyyyycyyy chcaca popilotowac suczyne i jej opiekunke[/B] :lol:[/QUOTE] A może któraś Cioteczka napisze jaki autobus z dworca Centralnego dowiezie Lusię i opiekunkę do tej właśnie kliniki? No i... może drogę powrotną, do dworca też(wiem, to pewnie ten sam numer autobusu, ale... niekoniecznie) :oops: .Przecież to moje -co prawda, nie w pieluchach- ale jeszcze nie jest pełnoletnie i się TROCHĘ:smhair2: boi :shock:
  23. [quote name='dusje']Nie ma za co ;) Do uslug slicznej Lusienki :loveu: O rany, teraz dopiero przeczytalam: czyzby probowali otruc Lusie? A jesli ona polize to swinstwo?[/QUOTE] Na szczęście Lusia była na zewnątrz, mimo wszystko powąchałam Lusię - NIE RUSZYŁA. Wszystko umyłam, świństwo wyrzuciłam...
  24. Zadzwoniłam do kliniki, którą zaznaczyłaś i zarezerwowałam zabieg na czwartek na godz. 18.30 (mam nadzieję, że wszystko się ułoży) Koszt ok. 300 zł, uwzględniając już akcję sterylizacja i wliczając koszt koszulki, antybiotyku. Ale trzeba będzie zapłacić gotówką, z tym, że rozmawiałam z pracownikiem, nie z szefem. Postaram się jutro koło południa tam zadzwonić i ustalić konkretnie wpłatę. Może uda się wpłacić gotówką tylko 50%, a resztę przelewem?
×
×
  • Create New...