Villemo
Members-
Posts
272 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Villemo
-
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
Villemo replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
To ja podniosnę na dzień dobry! Viva, psinkapo której płakali w lecznicy (a to był tymczasowy tymczas) szuka doooooooooomu!! I to jest oferta NIE-DO-ODRZUCENIA! -
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
Villemo replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
Aleksandro! Dziękuję! -
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
Villemo replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
O ho, ho!! Kciuki! -
Jestem po rozmowie tel. z Dorcią. Malutka czuje się znacznie lepiej. Nawet zareagowała na powrót Dorci do domu!! Wiem, że wiele osób interesuje sprawa hodowli, z której sunia pochodzi. Udało mi się zdobyć więcej informacji. Jednak pośpiech i nerwy nie są za dobre w takich sprawach. Baba z hodowli chodziła z psiną do weta i to niedouczony wet zalecił sterydy ale właściwie to sugerował eutanazję. Baba Dorcię chciała mocno zniechęcić, bo wzięła ją za handlarę, która się na psince dorobi. Baba dzwoni i dopytuje o stan psa. Poprosiła nawet o namiary na dobrego weta!! Chce zmienić weta, żeby więcej nie dopuścić do takich sytuacji. Jest ponadto zszokowana faktem, że są ludzie dobrej woli, którzy chcą ratować psinkę. Dorcia mówi, ze to starsza baba i trochę niegramotna. Nie będę tego komentować. Jak nie ma dość rozumu by robić coś dobrze, to niech się za to nie bierze. I najważniejsze!! Istnieje szansa, że Dorcia będzie mogłą tę babę odwiedzić! A tym samym naocznie obadać warunki w tej hodowli! Baba zmieniła się w stosunku do Dorci o 180 stopni! Ja ostrzegłam Dorcię, żeby nie dała się nabrać! Ale musimy poczekać jak się sytuacja rozwinie. Dorcia dzwoniła do ZK i pytała o hodowlę. Mają super opinie i nigdy nie było skarg na nich... Jeśli chodzi o kasę to wygląda na to, że na porządną diagnostykę już mamy (muszą spłynąć wszystkie zadeklarowane przez Was pieniądze i Dorcia sprawdzi stan konta). Zostaje nam zbieranie na operację, ale tu na szczęście odrobinka czasu jest. Jutro psinka będzie miała morfologię z hormonem tarczycy. W czwartek usg i ekg. Jeśli ma dojść do operacji, to sunia będzie przebadana na wszystkie strony, bo nie wiadomo skąd szmery w serduszku i jakie są nerki. Że wątroba do kitu to wiadomo. Czeka nas więc trudna walka. I pewnie czasochłonna. Że o pieniądzach nie wspomnę.
-
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
Villemo replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
:multi: I kciukasy! -
Jaaga mam wielką prośbę... Czy mogłabyć zdobyć dla nas ten nr? Tobie zajmie to zdecydowanie mniej czasu, niż mnie tłumaczenie wszystkiego od początku, gdy tak naprawdę ja z pieskiem bezpośredniego kontaktu nie mam. Jeśli byś mogła to jestem bardzo zobowiązana... Psinka jest diagnozowana. Na razie nie ma mowy o operacji. Trzeba psa ustabilizować. Mam już namiary do przelewu i zaraz będę je rozsyłać. Proszę o potwierdzenie w zwrotnym pw, że dotarło. Na razie ścisła dieta. W czwartek badania. Już sama dieta wpłynęła na poprawę samopoczucia psinki. Dostaje leki na wątrobę. Czeka ją usg, ekg. Krew jak tylko uda się pobrać ilość konieczną do badań. Sama diagnostyka pożera niestety spore ilosci pieniędzy. Ale operacja możliwa dopiero po wyprowadzeniu suni na prostą, więc wierzę, że uda nam się dozbierać. Jak tylko będę coś wiedzieć, od razu napiszę. Teraz wysyłam pw z nr konta.
-
Viva z lecznicy - Viva ma dom, szczeniaczek ma dom :)
Villemo replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
Dziś Viva jedzie na tymczas! -
Aniu co przenoszenia bazarków na dogo to trzeba by popytać ich założycieli... Jednak ja sama mam jakieś rzeczy na bazarek, ale jako "nowa" na dogo nie bardzo mam odwagę wystawiać... Jeśli byś mogła zrobić to za mnie to skontaktujemy się mailowo w sprawie przesłania zdjęć... Pw pisałam do waldi... Ale ja jeszcze nie taka biegła w dogo i nie wiem czy poszło na 100%...
-
Dorcia nie dojdzie do kompa... Ale jutro przekażę jej wszystko... Nawaliłam literówek itd.. Generalnie pół życia spędzam przy kompie. Ale dziś po raz pierwszy boli mnie nadgarstek. To z nerwów tak waliłam w klawisze... Jedno jest dobre w tym wszystkim... Ta biedna zaryczana i zmartwiona Dorcia powiedziała mi przez łzy, że nie wiedziała, że Czarownice są takie fajne... Moja wiara jest wielka. Uratujemy tego psa. Dziękuję za pomoc wszystkim. Przypominam pokorną prośbę o zmianę tytułu...
-
Dzięki za pomoc i podpowiedzi! Z całego serca!! Nie możemy pozwolić jej umrzeć... "Właściciele" musieli wiedzieć o chorobie! Napomykali Dorci o zatruciu amoniakiem. Wiedzieli, ale nic nie robili!! I nie powiedzieli co psince jet!! A czas jest taki cenny. Trzymajcie mnie, bo... Jeśli bym ich dorwała to nie wiem co!!