Nie rozumiem ludzi. Jak mogą być tacy okrutni. Ostatnio byłam świadkiem pewnego zajścia. Ktoś zostawił przywiązanego pod sklepem psa i poszedł na zakupy. Piesek bał sie ludzi i sczekał. Jakaś przeokropna dziewczyna wzieła wózek na zakupy i potrąciła psa. Biedak nie widział co się dzieje. Było to dla mnie coś nie dopomyslenia! Z mamą powiedziałyśmy do pieska, żeby sie nie bał itp. Poszłyśmy do sklepu, a gdy wyszłyśmy juz go nie było. Chyba zabrał go właściciel. To zajście potwierdza, że niektórzy ludzie są bez serca. I tak to mało mocne słowa. staruszek trafił właśnie na takiego właściciela. Mam nadzieje, że znajdzie się jednak człowiek, który przywróci mu wiarę w ludzi!