[I]Ojj chłopcy cisza tu u Was straszna...
Muszę Małyszowi spod kamienicy zawieźć znowu karmę - żeby biedak coś jadł...
Strasznie to przykre... Wie,że tam jest Jego Pani i czuwa pod Jej domem z nadzieją,że może Ona Go zauważy i zabierze...
Miałam jedno jedyne zapytanie - z ogłoszenia Małyszowego, ale Panu zależało na niewielkiej suni - coś ala Małysze, niekudłatej.
Jak gdzieś coś podobnego macie cioteczki to chętnie podam maila do Pana.
Mieszka On we Wrocku i kończy w tym roku weterynarię...[/I]