Kochani, to niesamowite, że jest tylu cudnych szaleńców kochających naszych braci mniejszych... Od kilku dni "wędruję" po różnych "psich" stonach i ogrom psiego nieszczęścia przeraża, zatrważa i .... po prostu brak słów. Dziękuję Wam wszystkim, że jesteście, że te biedne, opuszczone przez złych ludzi istotki mają wasze serca. Dołączam swoje...
Chciałabym pomóc tak wielu skrzywdzonym psiakom, a najgorsza jest bezsilność. Mam w domu 4 psiaki i 2 koty, niedawno odeszły dwie ukochane sunie i zrobiło się jakoś pusto. Myślimy o adopcji... Ale jak podjąć decyzję, żeby była ona właściwa, jak wybrać i kogo.....wśród tylu psich nieszczęść???