Przed świetami zostałam poproszona o dom tymczasowy dla yorka miniaturki, który miał całkowicie uszkodzone kolano.
Własciel hodowli nie chciał pieska, po co mu kaleka.Jeden z najlepszych wetów w Krakowie powiedział że nie ma dla niego szansy.Jednak dr. Przybylski podjał sie zabiegu. Gucio , bo tak go nazwałam jest dwa tygodnie po operacji, ma gips. Doskonale radzi sobie na trzech łapkach ale druga tylna tez do zabiegu, jest zerwane jedno sciegno.
W ciągu najblizszych dni gips zostanie sciagniety i zobaczymy jak kolanko maleństwa.Czeka go jeszcze długa rehabilitacja , no i potem zabieg na drugą łapke. Gucio gdy przyszedł do mnie to wygladał fatalnie, potwornie cuchnął, nie tylko skóra ale i z pyszczka. Nie wiem co one tam jadły. Nie pił wody, niejadł suchej karmy.Płyny uzupełniałam z mokrym jedzeniem. Nie wiedział co to trawa.
Po trzech tygodniach to fantastyczny maluch, szybko sie uczy.
wazy około 1.5 kg i w czerwcu będzie miał rok.
Prosimy dla Gucia o nawet najmniejsze kwoty na pokrycie kosztów zabiegu