-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
[quote name='zulugula']Magda, drobiazg. Akurat szukałam takich sierściuchów (ale duzych) do adopcji. Natknęłam się na owcę. A, że akurat miałam w ręce książkę z psami, to sprawa była banalna. Może warto w tytule allegro podkreślić, że Pumi to rasa. Inaczej ktoś pomyśli, że to imię psa ;) Pewnie niewiele osób wie, że takie coś jak Pumi istnieje. Może warto napisać: [I]Ni to pies ni owieczka-cudo w typie rasy PUMI.[/I] Nie wiem na ile to się zmieści.[/QUOTE] dzięki za informację, na pewno wykorzystamy:loveu:
-
[quote name='Seaside']Nie dałoby się zorganizowac jakiegoś transportu? :)[/QUOTE] ja juz odpadam po akcji z mała na jakiś czas:evil_lol: co za czort w niej siedzi. Zrobie jescze bazarosy i ewentualnie prosze mnie zabrać ja się umówicie na wyjazd do schronu, to służę aparatem. Lolka wielkie dzięki:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Seaside']Magda wolę PW, bo mam to durne nowe gg ii ciągle coś się z nim dzieje :cool1:[/QUOTE] już poszło, zmienię tytuł i dodam prawie PUMI:loveu: dziękuję za podpowiedź z ta rasą, ja jej nie kojarzyłam
-
Seaside moge Cie prosić o allegro dla naszej niuni? Zaraz Ci podam wszystko na gg lub pw, co wolisz? P. Wanda mówi, że Owca jest słodka i kochana, co wszyscy wiemy:loveu: Fundacja P. Aniu sprawdzona, na stronie sa zdjęcia psów z nowych domów, jest kontakt z adoptującymi. Owca tam jeszcze nie pojechała, na razie jest tylko ogłaszana jako potencjalny pies do adopcji. Jak dla mnie jest to bardziej wiarygodniejsze niż pani A., która wozi psy indywidualnie i za spore pieniądze. Ale to moja prywatna opinia. Możemy o tym podyskutowac na spokojnie poza forum, aby nie tworzyć tutaj niemiłej atmosfery i klimatu, zresztą internet wypacza emocje, a nerwów miałam ostatnio dosyć przez mała szczeniaczkę, która mi wyrwała 3 dni z życia. Możemy małą zareklamować jak prawie PUMI:p
-
Tusieńka jest niesamowita, świstaczek nasz:loveu:
-
13 letni BethowenMA DOM - dziękuje wszystkim za pomoc
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Ja jeszce z bazarosów będę miała cos dla chłopaka, przyda nam się zapas;) a jak foty będą to możemy mu jakieś allegro zrobić:diabloti: -
Foty niesamowite, zupełnie inny psiak:loveu::loveu:
-
To ja najpierw podziękuję wszystkim zaangażowanym - Natalii za dt i chęć przyjęcia małej pomimo kraksy, Fioneczce za zorganizowanie transportu na cito z Poznania, Dziewczynom z Poznania, Dorocie za transport od b-ca, P. Joannie za przetrzymanie małej wczoraj (pozwoliło mi to na mini relaks-oglądałam detektywa Rutkowskiego w tv), Lolce za alternatywę w razie wielkiego "w" i za wsparcie, gdy ryczałam we wtorek cały czas jej w słuchawkę oraz wszystkim innym którzy nas wspierali. Przepraszam wszystkich, ze z braku finansów musieliście do mnie dzwonić cały czas, a ja tylko strzałki Wam puszczałam. Wyjechaliśmy spokojnie, małą poprzytulałam i przestała płakusiać. Przed 50 km, bo gdzieś w tej okolicy miałam informacje od Natalii o zderzeniu, na którejś ze wsi jechał rowerzysta-spadł mu cały bagażnik z jakąś paką na chodnik-dzieki refleksowi Krzyśka w ostatniej chwili to wyminęliśmy. Później było info od Natalii. Poczatkowa wersja to trasa aż do Poznania, ale Fioneczka kochana ułatwiła nam drogę i przerzut małej swoją sprawną akcją. Ja w pewnym momencie spojrzałam małej w oczy i poczułam się jak w filmie egzorcysta-powiedziałam jej w myslach-Diable jeden i tak Cie dowiozę:diabloti: No i się udało. Mała wycałowała Izę i Ninkę, a my pojechaliśmy. Po powrocie do domu zastałam klucz w zamku i spiącego brata lat 13, dobrze, że mieszkam na parterze i dosięgałam kluczem w okno, bo dzwonienie domofonem i telefonem oraz szczzekanie Bismarcka nie dało rady. Po 10 minutach dostałam się do domu. Imię można zmienić dowolnie-P. Joanna prosi, aby nie było na Z, więc Ziuta juz nieaktualna. Możemy ogłosić konkurs, chyba że natalia ma już koncepcję. Zaraz napiszę maila domowi z Leżajska, aby było jasne wszystko to przedstawię tutaj, to co wiem z rozmowy telefonicznej i co mnie niepokoi. Dom, dzieci 5 i 6 lat. Dt ze Zgorzelca mówił tej osobie, że dołoży się do sterylizacji, teraz się mnie zapytano czy my to zrobimy-ja jestem przeciw takiemu rozwiązaniu, a co jak pies zacznie chorować? Zreszta same wiecie jak to jest. Dom nie może też wyjechac po małą za daleko, pytał się czy my ja dowieziemy. Na razie na spokojnie sprostuję wszystko, aby było jasne, co my chcemy od domu i czy on jest w stanie sam to zaoferować, bo ja nie chciałabym co jakiś czas dostawać info, ze na coś tam brakuje do psa. O wszystkich propozycjach ds będę pisać tutaj, aby wszystko przebiegło w miarę gładko, bo ja juz z ta małą wiele przeszłam. Agaga21 dziękuje za allegro, myslę że wieczorem Natalia będzie w stanie podać więcej info o małej, i możliwe będzie przekonstruowanie treści ogłoszenia. Na chwilę obecną wiemy, że mała charakterna i potzrebuje przewodnika, który nie da się omamić jej oczkami:diabloti: Dziękuję jeszcze raz wszystkim:loveu::loveu::loveu:
-
Ja z natłoku wrażeń z mała szczeniaczką zapomniałam napisać, ze Owieczka ma sie dobrze u P. Wandy:loveu::loveu: Jest ogłaszana na liście fundacji. Jeśli chcemy jej robić ogloszenia to mozemy, ale jutro dam Wam znać na kogo dane podawać, bo na razie mam chaos z młodą:roll:
-
nasz lłobuziak kochany, ale wygląda superowo, naprawdę, widać, ze jest szczęśliwy. Mam nadzieję, że foty ujdą:oops: on chyba najwięcej miał, bo długo siedział i się załapał na kilka sesji
-
[quote name='Jo37']To zdjęcie jest na konkurs fotograficzny . Można go też użyć jako cegiełki na aukcję .[/QUOTE] o tym samym pomyślałam, warto je wykorzystać w szerszym eterze
-
to mamy pierwszy plan, w zasadzie jedyny który jest możliwy do realizacji. Aby mała nie musiała iść na hotel do Dłużyny, a ms_arwi oferuje nam leczenie w klinice:loveu: i dt, to mała jutro jedzie do Poznania. Jesli ktoś ma weto prosze pisać, wszystko rozważymy. Dorota zgodziła się pojechać z b-ca w stronę poznania, ale po 15; ja mogę ponownie posłużyć jako chwilówka, ale czy ktoś może mi małą dowieźć ze zgorzelca? mam nadzieje, ze krew jutro u mnie sie nie poleje i będe potzrebowała towarzystwa, przynajmniej na okazję spaceru z moim psem-mamy nie ma, a brat na wycieczkę jutro akurat do w-wia jedzie. Małej nie zaryzykuje zostawić samej, bo mam na podłodze mnóstwo materiałów do pracy i jakiekolwiek przemielenie nie wchodzi w grę.
-
[quote name='fioneczka']I DT i potencjalny DS oddał małą ze względu na alergię na cito znaleziono DT awaryjny do ubiegłej niedzieli ( była do wczoraj) dzisiaj się okazało że obecny DT ma problemy osobiste i nie może zatrzymać małej i jedyne wyjście teraz to hotelik przy schronisku - nieogrzewane boksy wewnetrzne a ona ma zapalenie pęcherza :placz: innego wyjścia póki co nie ma ... ja jej wziąć nie mogę ... uwierzcie nie mogę :placz:[/QUOTE] Fioneczka nie płakusiaj już tak, będzie dobrze
-
[quote name='paulina2904']Kurcze ja na razie mam tak dowalone w szkole ,że to się w głowie nie mieści:shake: nawet nie wiem kiedy jest to zebranie stowarzyszenia:oops: i czy czasem już nie było.... I jeszcze Bingas świruje ,bo mu się nudzi i nie cierpi gdy patrzę się w świecącą skrzynkę(monitor) zamiast na niego:eviltong:[/QUOTE] ja stow. mam daleko, nie powiem gdzie;) na razie mam problem taki, ze psa wyciagnęłam z przechowalni na siebie i ma wypis z gminy, dt własnie nam padł, a sunka pojedzie do Dłużyny na hotel, cały czas nie ogłaszana, bo chyba juz ds było ze trzy, ale wszystko odpadło. Jakas masakra, wczoraj jeszce pożegnałam 2 psy z dłużyny, właściwie trzy, z jednym się pomylili, po prostu odlot. Mój Bosmarck też nie lubi komputra, zmykam na spacer, bo już mam dosyć dzisiejszego dnia. Miłego wieczoru mimo wszystko
-
[quote name='fioneczka']ja nie wiem co powiedzieć - w tej chwili nie mogę się pozbierać , jak ochłonę napiszę coś z sensem na obecną chwilę tylko PRZEPRASZAM przychodzi mi do głowy uwierzcie mi że nawet przez mysl mi nie przeszło że tak się stanie[/QUOTE] Przestań Fioneczka, bo my jestesmy w takich samych sytuacjach, skąd mogłyśmy wiedzieć. Teraz juz tylko może być lepiej.
-
[quote name='paulina2904']I to całkiem z przypadku się u mnie znalazł ,bo przecież nie planowaliśmy dalmatyńczyka po Pongu [*]:-( Ale dobrze ,że tu trafił bo jak sobie pomyślę ,że znów trafiłby do ludzi którzy nie mogą sobie z nim poradzic (bo kierowali się wyglądem:roll:) i znów zostałby oddany to aż zimno sę robi:shake: ,a tak ma dom i już go nie oddamy no chyba ,że za ileśnaście tam lat do psiego nieba pójdzie bo innej opcji nie ma;)[/QUOTE] jak przeczyta to Beata to odpłynie:loveu::loveu::loveu: Bardzo sie cieszę, to dzisiaj jedyne pozytywne wiadomości, bo tydzień zaczął się fatalnie, jeśli nie koszmarnie pod kątem psim, a ta szczeniaczka astka doprowadzi mnie do zmarszczek i nie będę mogła opowiadać, ze się w formalinie kąpię:evil_lol:
-
najważniejsze, że chesz z nim pracować i on z Tobą. Rezultaty widać zazwyczaj później, ale warto. Jak ja się cieszę, ze on u Was jest:loveu: Mały szogunista anarchista:p
-
jaki wygodny się zrobił, czyli dochodzi do siebie i całkiem się juz zaaklimatyzował. Bardzo miło się czyta to, co o im piszesz